Witam
Mam pytanie może i głupie według Was, ale dla mnie istotne.
Spotykam się z dziewczyna dojrzałą i chciałbym ją w sobie rozkochać. Ona twierdzi że nie zakochuje się w nikim i jest jej to obce. Ale ja w to nie wierzę.
Moje pytanie - jak ją rozkochać w sobie?
Od razu mówię że to co po lewej stronie jest o rozkochiwaniu nic mi nie dało. Żadnych konstruktywnych porad nie wyciągnąłem. Chodzi mi o konkrety same.
I nie piszcie proszę ogólnie o jakichś emocjach, bo ja nie rozumiem tego i nie wiem o co w tym chodzi.
Jeśli już, to prosiłbym o konkretne przykłady.
Dziękuje za pomoc.
Mów Jej że jest Twoją koleżanką i stukaj porządnie.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Hahaha, esencja! Od siebie dodam, że po stukaniu niech widzi jak w knajpach łaszą się do ciepie inne kotki.
-nie zakochuje się w nikim.
-to dobrze. We mnie nie możesz się zakochać.
Jak sam napisałeś "ona twierdzi", że się w nikim nie zakochuje. Nie wierzysz w to? Dobrze, bo jest to tylko głupie twierdzenie.
Jeśli czytałeś lewą stronę i wdrążyłeś ją naturalnie w życie to bądź sobą, a laska na pewno coś poczuje.
"I nie piszcie proszę ogólnie o jakichś emocjach, bo ja nie rozumiem tego i nie wiem o co w tym chodzi.
Jeśli już, to prosiłbym o konkretne przykłady.
Dziękuje za pomoc."
Ogólnie zapewnienie jej emocji to podstawowy krok do tego, by nie mogła przestać o Tobie myśleć, a to prowadzi do tego, by w końcu się w Tobie zakochała (choć ona może przekonywać Ciebie,siebie i cały świat - że to nie jest miłość). Dlatego zalecałbym Ci o ogarnięcie tematu emocji.
Z drugiej strony, może to być tylko ST, a nie iluzja, w której żyje Twoja partnerka, wtedy wystarczy być sobą, lewa strona i odbijanie ST tak jak kolega Rafciu podpowiedział.
Rób swoje i olej to co ona mówi ... w jej uczuciach nic to nie zmieni czy ci powie, że się zakochuje czy nie!
Dużo czułości (cielesnej) i Seks - to pomaga nawet przy najtwardszej pannie
Kierunek przód przez całe życie!!
No sexu i odczuć cielesnych jest pod dostatkiem i podoba się jej to, sama się przytula do mnie, ja ją też bo to lubię.
Wczoraj wyskoczyła z tekstem że od teraz będę jej kolegą tylko, mimo ze do tej pory byliśmy ze sobą hhehhe. Zacząłem się śmiać i mówię że nie będę jej kolegą tylko jej chłopakiem, a ona moją dziewczyną tak jak to było do tej pory
Potem znów dużo przytulania i wesołych rozmów i śmiech. Dużo przytulania i całowania.
Potem zapytała czy chciało mi się tak do niej przyjść sokor tego nie robiliśmy i że to pewnie strata czasu dla mnie. A ja na to że bardzo lubię z nią spędzać czas bez względu na to co robimy razem:)
Potem znów chyba test - nie lepiej byłoby jakbyś pół tygodnia spędzał ze mną a drugie pół z inną dziewczyną? Ja jej na to że nie ma takiej opcji i już o tym rozmawialiśmy. A ona na to że - zgadza się, ustaliliśmy i jesteśmy tylko dla siebie
I w dalszym ciągu nie wiem jak wzbudzać te emocje. Czytam i ni ch...a nie czaje o co w tym chodzi.
Dajcie mi jakiś przykład konkretny.
czytam "seksualny klucz do kobiecych emocji" i też nic z tego nie rozumiem. Bezsensowny bełkot!
Poza tym ja nie będę z siebie robił pajaca, bo ja jestem poważny i mam już swoje lata, które zobowiązują do poważnego podejścia do życia.
Z resztą myślę, że najgorszym rozwiązaniem jest staranie się o coś. Im bardziej się czegoś chce, tym gorzej.
Z resztą co to są te emocje? mogę dziewczynę wkurwić, mogę ją rozśmieszyć i niczego to nie zmienia. Bynajmniej ja nie widzę żadnej różnicy w jej zachowaniu. Albo się śmieje, albo nie chce ze mną rozmawiać i co z tego? Nic
i uważaj na ST typu: KOCHASZ MNIE? CO TO Z NAMI JEST? BLA BLA BLA. Musisz sprawić, żeby ona pierwsza Ci powiedziała, że Cię kocha:)
baudelaire już Ci dał konkretny przykład, nie łapiesz? znaczy że nie dla psa kiełbasa.
Maleone, ze stukaniem nie ma problemu, daję jej takie odloty że z podziwu nie wychodzi. Sama mi powiedziała że będzie to pamiętać do końca życia i że mogę być dumny z siebie. Więc sprawę udanego seksu mam załatwioną. Ale ja mimo to nie widzę żadnej różnicy w jej zachowaniu wobec mnie. Nie okazuje mi żadnych uczuć, nie komplementuje mnie, nie mówi mi nawet ze mnie lubi.
Wiec jak to odebrać według Ciebie?
Skoro jest ze mną to niby czemu mam do niej mówić koleżanko?
Do swojej żony też będziesz mówił koleżanko?
Umiesz czytać między wierszami?
Daj jej odlot taki jak zawsze, a potem dwa dni nie odzywaj się, potem bądź tajemniczy, potem miły, potem znów odlot, znów tajemniczość, potem trochę chamowaty. To będą dla niej emocje.
No i o to mi kolego chodziło:) Dzięki wielkie.
P.S. Nie umiem czytać miedzy wierszami.
To polecam tą sztukę, z kobietami to się bardzo przydaje:) Pozdrawiam
Jestem typem umysłu ścisłego i dla mnie liczą się fakty i tylko na tym się skupiam.
Nie szukam luźnych spotkań tylko na sex, bo mnie to nie interesuje. Nie chcę być jej kolegą do igraszek. Chcę żeby się we mnie zakochała i chcę normalnego prawdziwego związku.
Druga sprawa jest taka, że nawet jak ja się nie odezwę, to ona się do mnie odezwie. Z resztą ja bardzo lubię z nią przebywać i jaki ma sens żeby się nie odzywać do niej aż 2 dni?
Może i się mylę, ale skoro kogoś bardzo lubię i lubię z tym kimś spędzać czas, to tym samym chcę mieć kontakt z tą osobą. Gdyby mi nie zależało, to wiadome jest że nie odzywałbym się i szukał kontaktu. Bo miałbym to najzwyczajniej w dupie.
Znam ludzi, którzy są w normalnych związkach i widują się codziennie,a jak nie widzą się z pewnych powodów, to rozmawiają przez tel. Ale ich ciągnie do siebie i chcą spędzać ze sobą czas,a nie udawać ze nie chce się widzieć z kimś bliskim.
Skoro sobie powiedzieliśmy że chcemy być ze sobą, to po co udawać że się nie interesujemy sobą?
Jak mam nie odzywać się do osoby na której mi zależy, to po co mam w ogóle utrzymywać jakikolwiek kontakt z nią?
No chyba że jej nie zależy, to może mi powiedzieć wprost ze to koniec. Już nie raz jej to mówiłem, że jak się jej coś odwidziało, to niech powie i nara
Ty jednak nic nie rozumiesz
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Faraon, to zależy od tego, czy chcesz ją rozkochać, czy postawić jej duszę w ręce losu
Jest pociąg fizyczny, jest ok, ale daleka droga do miłości. Jeśli chcesz ją rozkochać, to musisz trochę tych emocji jej dać. Natomiast nikt Ci nie każe tego robić, możesz być sobą i liczyć, że szczęście się do Ciebie uśmiechnie. Ale co jeśli się nie uśmiechnie? Założysz kolejny temat? Tylko, że wtedy może być za późno. Wiadomo, nie ma receptury idealnej do każdego ciasta, ale na większość działa ta sama część składników. Powodzenia
Podpisuję się pod tym dwomą rękoma.
Jeśli chcesz widzieć laskę codziennie, to pachnie mi to brakiem własnego ciekawego życia,a to równa się prędzej czy później stratą wartościowej dziewczyny.
"Jestem typem umysłu ścisłego i dla mnie liczą się fakty i tylko na tym się skupiam."
- no to najwyższy czas odkryć i objawić humanistyczną cząstkę siebie
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"