
Oto moj pierwszy wpis...
Postawilem sobie kilka zasadniczych pytan:
Jak zylem do tej pory? dlaczego zmarnowalem tyle szans jakie dawalo mi zycie?dlaczego zawsze obchodzilo mnie to co ktos(najczesniej ludzie ktorych wogole nie znam) sobie o mnie pomysli(a) ?
"Zatrzymalem sie" i powiedzialem sobie: STOP! DOSYC TEGO! CO TY DO KUR** NEDZY ODPIER****** CZLOWIEKU!!! juz tak nie chce zyc- ciagle myslec co inni sobie o mnie pomysla?
Ile jestem wart?-gowno, tak gowno jestem wart z takim podejsciem do zycia!- uswiadomilem to sobie i pomyslalem "Czas sie zmienic chlopie i to szybko!Teraz w tej chwili,bo zycie nie czeka, a dni mijaja".
Wiec wyznaczylem sobie cele i daze do nichl.Ze szczerym usmiechem na twarzy, a z ironicznym dla tych co sie czerwienia na sam widok ludzi ktorzy wychodza poza spoleczne normy i podswiadomie to przez nich odczuwalem to dziwnie pojebana presje przez moje DOTYCHCZASOWE zycie.
Malymi kroczkami stopniowo sie rozwijam, powoli ale konsekwentnie.Po 1 duzo czytam,ucze sie(nie tylko o samym podrywaniu), po 2 podchodze do lasek i poznaje je z innej strony niz dotychczas(do wszystkich w sumie),po 3 szlifuje swoja mowe ciala i ton glosu, predkosc mowienia oraz pauzy...no i odstawilem alkohol i inne...pelne poswiecenie zeby tylko oczyscic umysl z gowna, ktorym faszerowano mnie przez cale zycie.
Rowniez wzialem sie za rozpierdalanie sciany w mojej glowie(blokujaca mnie przed byciem soba), ktora cegla po cegla, przez cale moje zycie budowal mi system spoleczny.
Przytocze tu tekst pewnego czlowieka-"Jesli non stop kontrolujesz to jak jestes postrzegany...to sam zakladasz sobie na rece kajdany" - Mialem juz kajdanki na rekach i powiem wam ze nielubie ich, nikt ich nie lubi, a teraz gdy zobaczylem niewidoczne jak dotad kajdany rowniez mi sie one nie podobaja i zrzuce je, tylko z czasem, bo byly mi porzadnie zaciskane przez te lata...Wierze w siebie,a moja wiara i pragnienie lepszego JA jest fundamentem na ktorym zbuduje doskonalszego siebie, aby dawac szczescie wszystkim dookola i wreszcie zaczac cieszyc sie zyciem, kochac je!
Tak, chce dolaczyc do waszej wspanialej spolecznosci, chce byc PUA!-bede nim! Jak mi powiedzial wg mnie jeden z mistrzow PUA na tej stronie: "Obyś wytrwał, bo na końcu drogi to są lepsze skarby niż na końcu tęczy"- pozdrawiam Cie i nie zamierzam zejsc z tej "drogi".
Ps. Wybaczcie mi brak polskich znakow.
Odpowiedzi
Racja nie jesteśmy
wt., 2010-11-16 20:44 — Ninji-tsuRacja nie jesteśmy nieśmiertelni.....
Heh widzę w tobie potencjał ,,musisz być jak bulterier....jak Tommy Lee Jones w ściganym'':D
Pozdrawiam i życzę sukcesów.
mam pytanie, Kiedy Cie tak
wt., 2010-11-16 20:54 — NoGutsNoGlorymam pytanie, Kiedy Cie tak olśniło?
""Rowniez wzialem sie za rozpierdalanie sciany w mojej glowie(blokujaca mnie przed byciem soba), ktora cegla po cegla, przez cale moje zycie budowal mi system spoleczny.""
Te 2 linijki mają moc! zajebiscie to ująłeś. pozdrawiam.
Dokładnie! Zmieniaj się!
wt., 2010-11-16 21:07 — mateosz92Dokładnie! Zmieniaj się! Nigdy nie mów nigdy, się nie poddawaj!

masz wielkie szczęście że tu trafiłeś i co ważniejsze, chcesz się zmienić. Życzę powodzenia!
powiem tylko tyle - nie łam
wt., 2010-11-16 23:35 — piekłopowiem tylko tyle - nie łam się gdy będzie ciężko a wyjdziesz z tego 2 razy silniejszy ! do dzieła
W zasadzie to caly czas
pon., 2010-11-22 02:39 — BeesW zasadzie to caly czas wiedzialem ze cos jest nie tak, ze nie zyje tak jakbym tego chcial.

Czulem ze trzeba cos z soba zrobic, bo te zycie uplywa gdzies obok mnie, bylem glodny zmiany...
I gdy przypadkiem trafilem na ta strone-doznalem dosyc mocnego szoku.Wtedy pomyslalem "to przeciez ja, to moje bledy sa tu po lewej stronie" wiedzialem ze teraz jest ten czas i musze odrzucic caly syf i od nowa wszystko zbudowac.
A wiec generalnie "olsnienie" zawdzieczam tej stronie, gracie dla Gracjana za to ze ja stworzyl...
A wiec tutaj jest moj start a do mety dzieli mnie bardzo dlugi dystans...ale sie nie poddam! Pozdro