Witam, otóż właśnie stanołem w kropce i nie wiem co dalej w mych staraniach o dziewczyne. Wiem że nie zachowałem się wzorowo jeśli chodzi o mój podryw i popełniłem kilka błędów, ale po to są one by się na nich uczyć:). Wiec opisze swój problem.
Otoz kiedys wpadłem na nk na taka dziewczyne, nie miała ukrytego gg więc sobie go skopiowałem i dołączyłem do mej listy kontaktów. W końcu do niej napisałem wywiązała się rozmowa potrwało to z kilka dni jak sobie tak pisaliśmy na gg. Zauważyłem że w znajomych na nk ma kuzynke kumpla którą ja też znałem, więc zapytałem się jej czy ją zna.
Ta kuzynka mi powiedziala że zna ją dobrze i że od dluzszego czasu do niej przykreca sie jakis koles z z młodszej od niej o rok klasy a ona nic po nim niechce i go zlewala az do czasu w ktorym to jej przyjaciolki w obecnosci kuzynki kumpla namawialy ta dziewczyne by z nim chodziła bo ja uzasadniały mniej więcej "życie jest krótkie":D
Okazało się że ona mu jakas szanse dala cos tam krecili w tym samym czasie co ja tez z nia kontakt lapalem.Potem z gg troche odważniej:D przenieśliśmy się na fona podczas jednej z rozmów jej mówie że będe wybierał miśka dla dziewczyny brata i jakbym miał z tym problem to do niej zadzwonie i sie skonsultuje ona powiedziała ok. Oczywiscie podczas wyboru nie dzwoniłem:) za to odezwałem się już wieczorkiem ale mnie zdławiła pocztą doszłem do wniosku że może nie może gadać albo coś podobnego więc postanowiłem zadzwonic na drugi dzień ale historia sie powtórzyła. Uznałem że nię bede naciskał tym bardziej że nawet na gg nie raczyła mi powiedzieć że nie mogła gadać (a ewidentnie odrzuciła przynajmniej druga próbe bo sekretarka wyszła "za szybko":)). Więc skupiłem się na zdobywaniu info od tej kuzynki kumpla o niej.Kuzynka oczywiście mówiła że ten koleś z nia nie pasują do siebie, że to jej przyjaciółki tak ją naciskają do bycia z nim itp. Dała mi info że w minioną środe jadą (moj cel wraz z tym kolesiem jak i ta kuzynka kumpla:D) na wycieczke na warsztaty teatralne ze szkoły. Więc uznałem że przypomne się dziewczynie we wtorek:). Zadzwoniłem do niej wywiązała się 15min rozmowa w której tłumaczyła się że to że tamtych połączeń nie odebrała to wina telefonu (nawet sciemy nie potrafi wymyslic;D) a nie jej i jakoś tak wyszło, ja zawaliłem bo nie wysmiałem tych jej wyjaśnień;/, może to by coś dało.
Więc nadeszła środa pojechała na wycieczke, oczywiscie raporty tej kuzynki na bieżąco co się dzieje:) ino utwierdzały w przekonaniu że ona nie za bardzo do tego kolesia (w pociagu po drugich stronach wagonow, na zbiorce lekki calusek w usta na przywitanie praktycznie tylko kilka zdan wymienionych). Umówiłem się z ta kuzynką kumpla że jak tylko ta dziewczyna bedzie w stanie rozmawiać a ta kuzynka będzie mogła obserwowac jej wszelkie reakcje itp to mi puszcza sygnalka a ja juz wykrecam nr do mego celu. Oczywiscie pierwsze proby poszły się kochać bo ponoć na wycieczce szła z tym kolesiem za rączke:) i on miał jej fona. Odebrała dopiero w momencie w którym miała telefon w rece i ja wtedy zadzwoniłem, ale mnie szybko spławiła tekstem że nie może teraz gadać a wg tej kuzynki kumpla jak najbardziej mogła i jeszcze dorzuciła że się zaczerwieniła jak odebrała telefon. Kolejne próba była przed wczorajszym meczem LM. Oczywiscie oni na wycieczce mieli ognisko więc spokojnie mogłem "atakowac":D. Niestety dwa razy zostalem odrzucony wiec dwa razy poczta. Kuzynka kumpla mi powiedziała że wyciągneła telefon zobaczyła kto dzwoni i powiedziała ponoć koleżankom "nikt taki ważny" i się rozłączyła. Kolejne próby były już po meczu, kuzynka kumpla znowu ją obserwowała ale ta znowu miała mnie głęboko gdzieś:D. Więc wysłałem jej sms
"Ejjj....to już jest bez precedensowe czemu nie dobierasz? I umyślnie odrzucasz? Wierz że rozumiem Cie po czesci ale wiekszy respect bede miał jesli powiesz czemu?"ona nic nie odpisała.
Wiem że moje zachowanie nie było wzorowe szczególnie zawaliłem z brakiem spotkania i ja rozumiem że może nie mieć zaufania. Ale jak to jest w sportach motorowych jak poczatkujacy kierowca dostanie swoją telemetrie to wyciąga zazwyczaj z niej mniej niż już bardziej doświadczeni koledzy. Więc chciałbym wiedzieć jak się mam zachować w tym wypadku teraz i w przyszłości jakby taka sytuacja sie powtórzyła, oraz jakie błędy popełniłem jeśli nie wymieniłem wszystkich:)
z góry dzieki za pomoc
Stary. Zebys wiedzial ile ja takich sytuacji mialem. W 90% przypadkow jesli dziewczyna milczy po 3 telefonach i nawet nie da znac ze nie moze teraz gadac i zebym zadzwonil pozniej to daje sobie z nia spokoj. Ostatnio mialem sytuacje ze pannie powiedzialem zeby dala znac jak wyjdzie od dentysty a ona na to przystala, to do tej pory nie mam od niej znaku zycia (minely 4 dni). One chyba same nie maja pojecia ze chca byc zdobywane... No ale próbujemy dalej.
stary, o sms-ach było. Równie dobrze mógłbyś jej wrzucić ogłoszenie w gazecie ....w Kongo.
Żadnych sms-ów - spotkania na żywo twarzą w twarz. I nie podpytuj o nią, bo się o tym dowie nim ty nawet dokończysz pytanie. A wtedy wiadomo że ją chcesz, ona jest nagrodą, a ty odbijasz się od ściany.
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)