Tak wiec znalem taka laske od 2 lat. Duzo nie gadalismy, po skonczeniu szkoly spotkalismy sie pare razy. Nie powiem o wiele dalej zaszedlem od niej, ale mniejsza z tym. Nigdy sie z tego powodu nie unosilem czy tam inne, ale wartosc swoja znam. Dzisiaj napisalem do niej na facebooku (Zgubilem numer, tak wiec dupa blada), ale odpisala. JA to jak tam leci, ona w porzadku. Ja o sobie, ze studiuje, pracuje itp. takie tam pierdoly. Zapytalem co tam u niej, ona mowi ze pracuje w sklepie, itp (taka laska bez ambicji, imprezy, brak odpowiedzialnosci, ale na raz by byla). To ja zartobliwie napisalem, ze ma takie doswiadczenie, ze pewnie niedlugo podwyzka bedzie.
Ona to chyba wziela zbyt do serca, ze niby ja ponizam. To ja chcialem to troche sprostowac, ze nie oto mi chodzilo itp, ALE zauwazylem shit testy z jej strony, wiec zaczalem je odbijac. Powiedzialem jej, ze jezeli jest taka odwazna to niech zadzwoni do mnie i powie mi to przez telefon przynajmniej (z dwojga zlego to i kij dobry, a napewno lepsze to niz internetowa rozmowa). Ale chyba odwagi na tyle nie miala.
Mysle ze skutecznie odbijalem shit testy, ale bana i tak od niej dostalem i nie wiem darowac sobie to czy moze ja odwiedzic osobiscie w pracy, chociaz w jej mniemaniu to bedzie pewnie osmieszanie jej. Co radzicie? Wyrzutow sumienia nie mam, bo jako piesek moglem przepraszac, ale doslownie nie bylo za co, bo nie urazilem jej i wytlumaczylem do pewnego, ale niebede sie plaszczyl, bo nie ma przed czym. Tak wiec co radzicie, podjechac kiedy do niej do pracy (Sa tam tez inne fajne laski swoja droga), czy darowac i uczyc sie dalej na bledach?
Dzieki
Nissanfan
jak są tam inne fajne laski, to jedź, gadaj z nią, wyrób social u stada, a następnie zarywaj do jakiejś innej
Idź do tego sklepu coś kupić:D
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
'na raz by byla' - dalej nie czytam. nudzi Ci sie czy to Ty nie masz ambicji ?
skaut
może nie nudzi ale traktuje to jak trening?
do autora
jedź do niej do sklepu za kilka dni do 3 dni. Jak nie będzie chciała gadać to podrywaj inne
"Zapytalem co tam u niej, ona mowi ze pracuje w sklepie, itp (taka laska bez ambicji, imprezy, brak odpowiedzialnosci, ale na raz by byla). To ja zartobliwie napisalem, ze ma takie doswiadczenie, ze pewnie niedlugo podwyzka bedzie."
Jak się zachowujesz jak palant, to się nie dziw że Cię dziewczyna nie chce znać.
Jak zrozumiesz czym jest żart, a czym takt, będziesz miał dużo większe szanse na podryw.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
byc moze masz racje, hmm ale na bledach czlowiek sie uczy, niemniej takie kompleksy to chyba tylko u naszych kochanych polek...
Kompleksy... Kompleks wyższości to widzę u ciebie. Wkręcasz coś o tym, że dalej od niej zaszedłeś, chwalisz się przed nią swoimi dokonaniami po czym bezsensownie ją poniżasz.
Komentujesz ją jako dziewczynę bez ambicji, odpowiedzialności mimo, że wcześniej wspominasz o tym, że prawie w ogóle nie rozmawialiście ze sobą.
Per aspera ad astra
troche racji masz.
ale z drugiej strony chyba nie bede jej przepraszal, bo zle to odebrala i dopowiedziala reszte?
Zrobisz co uważasz za stosowne. Jeżeli obraziłeś lub poniżyłeś laskę bez żadnych podstaw... Czegoś takiego się nie robi. No i masz żywy przykład, że nie prowadzi się rozległych rozmów na necie. Nie widząc człowieka i nie słysząc jego słów można je zinterpretować na opak. Jednak w tym przypadku laska nie zawiniła. Masz jaja? Przeproś za swoje wieśniactwo. I wyciągnij wnioski.
Per aspera ad astra
ja nie mam problemu z przeproszeniem, tylko czy nie wyjde na idiote i pieska przez to. Chociaz juz sam nie wiem co nalezy robic a co nie. Podryw to temat rzeka i nie wiem czy kiedykolwiek uda sie tego wszystkiego nauczyc... mimo wszystko dzieki za rade
Błędem wielu osób jest to, że porównują prawie każde zachowanie do pieskowania. A czasem trzeba spojrzeć trzeźwo na świat. Bezpodstawnie kogoś obraziłeś... to się przeprasza za coś takiego. Ewentualnie wyjaśnia, itp. Przecież to logiczne.
Inaczej by było, kiedy przepraszałbyś za co, czego nie zrobiłeś, a laska próbuje manipulować. To, m.in. jest "pieskowanie".
Per aspera ad astra
ok poszedlem i przeprosilem za niezrozumienie. Ona odpowiedziala "nic nie szkodzi (tak nieprzekonujaco) i pogadalismy troche". Zapytalem o ktorej konczy, ona na to ze juz jest po pracy, ale czeka na matke, bo ja odbierze. powiedzialem ze przyjde jutro o tej samej porze (mowila ze do tej godziny pracuje) i teraz nie wiem co zrobic. Ja przyjade, a ona mi odmowi, bo "niczego mi nie obiecywala"? Niewiem czy z ta matka to shit test czy nie, ale nie sadze.
Ok. Wyjaśniłeś sprawę. Teraz ważne, żebyś już czegoś takiego nie odjebał. Zapomnij teraz o tamtej akcji. A co do matki? ST... Nie wiadomo. Tak czy siak nie naciskałeś, poiwiedziałeś ze przyjdziesz jutro. Dobrze, i tak zrób.
A jak jutro będzie coś wkręcać, że nie może to olej to co gada i zabierz ją gdzieś. Ważne, żebyś jutro się nie spalił i doprowadź do spotkania. Tylko spokojnie.
Per aspera ad astra