Witam, chciałbym przybliżyć Wam moją historie. Mam nadzieje, że wyciągniecie dla mnie jakieś wnioski i wspomożecie mnie radą, bo ja już nie wiem co o tym myśleć. Otóż kobietę tą poznałem około 3 lata temu na imprezie u kolegi. Na początku była dla mnie zwykła znajomą. Z resztą widziałem się z nią tylko kilka razy. Nie pamiętam jak do tego doszło, ale po mniej więcej roku od tej imprezy, jakoś wymieniliśmy się telefonami i rozpoczęła się miedzy nami korespondencja. Umówiliśmy się na randkę. Chyba zbyt dobrze nie wypadłem ale mimo to mieliśmy się spotkać jeszcze raz. W końcu jednak do tego nie doszło, ona coś wymyśliła. Byłem wtedy młodym, w ogóle niedoświadczonym nastolatkiem. Nie powiem, że nie, bardzo mi przypadła do gustu. Dlatego nie pogodziłem się z porażką. Po jakiś dwóch miesiącach znów ją "zaatakowalem". Poszliśmy na randkę ale z nie lepszym skutkiem niż poprzednio. Chyba nawet gorszym, bo powiedziała, że możemy się kiedyś jeszcze spotkać ale tylko jako kolega i koleżanka. Wtedy odpuściłem. Żyłem swoim życiem, przekroczyłem międzyczasie 20-stke, dojrzałem uczuciowo (nie byłem już tym naiwnym nastolatkiem), zbierałem doświadczenie w postępowaniu z kobietami, trafiłem m.in. na tę stronę. Nie miałem z nią żadnego kontaktu aż do maja tego roku. Pamiętam, że napisała mi smsa, że widziała mnie gdzieś tam z okna i czy to bylem naprawdę ja. Odpowiedziałem, ze tak ale nie przeciągałem dalej rozmowy, bo uważałem to za temat zamknięty. We wrześniu spotkaliśmy się na imprezie u wspólnej koleżanki. Z początku ja ignorowałem ale zauważyłem, że ona dąży do nawiązania kontaktu. Zaczynała rozmowę itp. Pomyślałem, czemu nie i zacząłem rozmowę. W sumie nigdy mi się z nią tak dobrze nie gadało. Oczywiście kierowałem się zasadami tej strony, dbałem o raport i kino. Później się z nią już nie widziałem. Po krótkim czasie zaprosiłem ją jako moja osobę towarzyszącą, na imprezę. Na początku się zgodziła, ale na kilka dni przed powiedziała, że jednak nie może ze mną pójść. Pomyślałem: twoja strata. Teraz Ona znów daje mi oznaki zainteresowania i nie wiem co o tym sądzić.. Czy ona dąży do jakiegoś spotkania, czy nie, czy może ja jestem za bierny. Jak Wy na to patrzycie. Wiem, że dziewczyna nie była w żadnym poważniejszym związku w ciągu ostatnich dwóch lat(siatka wywiadowcza koleżanek:D). Pewnie w wielu odpowiedziach będzie, że powinienem poszukać innej bo tego kwiata to pół świata. No tak ale są różne kwiatki, a ona może uchodzić za różyczkę:P bo ma masę cech które ja w kobietach cenię i naprawdę mało spotkałem podobnych. Sory, trochę się rozpisałem:D
Jak sam napisałeś 3 razy poległeś.

Jeśli nie chcesz upaść 4 raz to musisz nieźle spiąć poślady.
Ja jednak bym radził odpuścić.
Miałem podobną sytuację, 2 razy dałem ciała i odpuściłem (wtedy też myślałem, że inne takich cech nie będą posiadały) wziąłem się za inną, okazała się lepsza.
Przeczytaj phone game czy jakoś tak .
Zadzwoń i się umów .
Jak znowu (ss)sie wykręci to ją osraj .
A jak nie?
To lewa strona plus dobre nastawienie i jest twoja. A później to już tylko z górki ,płasko i pod górrreeee zależy od ciebie....
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
P&P?
Stary, czym sie zatrułeś tym się lecz! Skoro nie widujesz się z nią notorycznie to znaczy że łatwo ci będzie zapomnieć. A pozatym podrywaj inne dziewczyny na jej oczach, zobaczy, że to ona musi się o ciebie starać..
Uuu, ale powiem wam, że nie jest tak łatwo haha:D
Ja kiedyś w podstawówce chodziłem z taką panną do klasy, potem do gim i przez ten cały czas czułem coś do niej zawsze jakieś małe podrywy z mojej strony raz to ona próbowała( było to w podstawówce jak się na nią obraziłem hehe)Teraz już nie chodzimy razem do klasy, ale nadal czuje coś do nie. Mam laskę, ale nie raz myślę o tamtej już tak jakoś mam nie wiem dlaczego i pewnie tak jest w Twoim przypadku
"Cnotę widać wyraźniej w czynach, niż w ich braku"
-Arystoteles
Podrywy gimnazjalne. Imponujące
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
nie no, nie zakochałem się w niej, nie muszę o niej zapominać. tez jej nie idealizuję, ale fajna z niej dziewczyna. zastanawia mnie tylko w co ona teraz pogrywa..
daje 99% ze chce z ciebie zrobic pieska i bawi sie toba.
Po porazkach dojdziesz do zwyciestwa.
Bawi się z tobą to raz... Może postaw sprawę jasno... Dowiedz się od niej tego chcesz i już... Będziesz wiedział co robić...
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.
hmm możliwe.. ale to właśnie kiedyś, podczas tych dwóch pierwszych spotkań zachowywałem się jak piesek, i w ogóle jak ciota, bo jeszcze nie trafiłem na ta stronę:)to była całkowita klapa, teraz bym wiedział co robić. nie dziwie się, że nie chciała się ze mną więcej spotykać:P wiele obiecywałem sobie po tej wspólnej imprezie, bo pokazał bym jej jaki teraz jestem i jak się przez 2 lata zmieniłem. no ale nie udało się. może ona teraz daje takie delikatne sygnały, bo chciałaby spróbować na nowo, ale jej wstyd, bo wcześniej dwa razy się nie udało..? krótko mówiąc, co byście mi doradzali? umówić się z nią? jak odpowiednio to rozegrać? aha, nie odsyłajcie mnie do tematów po lewej, bo już je czytałem, nie tylko z reszta to na temat uwodzenia:)
Ona się Tobą bawi z nudów jak zabaweczką, a Ty tego nie rozumiesz?
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
więc co proponujesz? musi być tak żebym nie wyszedł na zabaweczkę i ja zbajerował:)
Ty na siłe probojesz ją zdobyć! tylko po co? Zeby zostac uwodzicielem musisz się nauczyć tracić kobiety! Olej ją to jeszcze wyjdziesz z honorem
pierdol byłą. Była to była i huj.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.