
Hmm... czuję się, jakbym narodził się na nowo. Zacząłem odczuwać ile zmarnowałem czasu na pierdoły. O co mi chodzi ?
Więc...
Pisałem poprzednio, że wszystko zaczęło wracać do normy. Wróciło... na 1 dzień potem znowu to samo. Zmarnowała szanse u tak zajebistego faceta za jakiego się uważam(przynajmniej od niedawna).
Nie pisała total olewka mnie więc postanowiłem mieć jaja i pokazać jej, że to ja jestem nagrodą.
Zadzwoniłem i pewnym siebie głosem oznajmiłem, że nie interesuję mnie jak ona to zrobi ale musimy się spotkać i poważnie porozmawiać, bo to nie jest sprawa na telefon. Jest chora więc coś tam się wykręcała ale powiedziałem, że nie chce z tym dłużej zwlekać.
Po paru godzinach się spotkaliśmy. Miała mało czasu więc od razu przeszedłem do rzeczy:
Słuchaj kochanieńka, mówiłem Ci już, że jeśli dalej będziesz tak postępować(olewka, brak zaangażowania itd.) to będę musiał od Ciebie odejść. Jesteś wyjątkową kobietą i chciałbym z Tobą być. Niestety Ty nie zdajesz sobie sprawy, że nie podoba mi się Twoje zachowanie choć nie raz Ci o tym mówiłem. Odchodzę. Odchodzę i nie wrócę dopóki nie będziesz gotowa by dać mi taki związek jakiego pragnę.
I pamiętaj: Zrobisz jak uważasz. Teraz lecę do domu bo chomikowi nie nalałem wody do pojnika a kaca ma po wczorajszym po czym odszedłem w swoją drogę.
Czułem się lekki jak ptasie mleczko. Ulżyło mi niesamowicie. To tak jakbym wypił litra wódki gadał głupoty a na drugi dzień otrzeźwiał i miło wspominał co się działo(choć zazwyczaj na drugi dzień mało pamiętam).
W końcu się przełamałem. Z Jej strony nadal olewka bo nie pokazała tego, że się w ogóle tym przejęła. Ale to już jej problem, nie mój;)
Także chłopaki jak to powiedział nasz mistrz:
Lepiej odejść niż stać się jej zabawką!
Wiem, że trudno jest uświadomić sobie, że można mieć każdą.
Wiem bo sam przez to przechodziłem. Gdyby nie ta strona to bym dalej za nią latał i cierpiał.
Gracjan nauczył mnie jak ją poderwać. Nauczył mnie jak sprawić by wróciła i co najważniejsze nauczył mnie jak mieć jaja i pokazać, że jest się nagrodą a nie pieskiem!
Może inne związki wyjdą lepiej, może nie. Czuję się tak pewny siebie teraz, że wychodzę zaraz na miasto i podrywam wszystkie, które mi się spodobają! Czy mi coś wyjdzie czy nie to mam to w dupie ale spróbować nigdy nie zaszkodzi.
-----------------------------------------------------------
POZDRAWIAM, Trolek!
Odpowiedzi
Krok do przodu, tylko
pon., 2010-11-15 15:26 — SinclarKrok do przodu, tylko pamiętaj - koniec to koniec,
a stanowczość i zdecydowanie to złota cecha i tego się trzymaj.
,,Teraz lecę do domu bo
pon., 2010-11-15 15:50 — Ninji-tsu,,Teraz lecę do domu bo chomikowi nie nalałem wody do pojnika a kaca ma po wczorajszym"
Popłakałem się
Wszystko OK, tylko to mi nie
pon., 2010-11-15 16:52 — szustiWszystko OK, tylko to mi nie pasuje: "Odchodzę i nie wrócę dopóki nie będziesz gotowa by dać mi taki związek jakiego pragnę.", nie wrócę to nie wrócę, koniec i kropka.