Witam, jestem nowy na forum i nie znalazłem tematu który obrazowałby mój problem. Otóż około miesiąca temu wprowadziły się na przeciwko mojego mieszkania nowe sąsiadki. Jedna z nich strasznie mi się podoba odkąd ją poznałem, aczkolwiek nie mogłem nic z tym zrobić, gdyż miała chłopaka. Otóż wczoraj zerwała z nim i pomyślałem, że w końcu jest jakaś szansa, że mógłbym się z nią zbliżyć. Czytając lekcje i artykuły zauważyłem wiele błędów jakie popełniam [popełniałem] a mianowicie częste pisanie sms'ów, pomoc we wszelakich sprawach i ujmując krótko poczułem się jak przyjaciel a nie coś poważniejszego. Teraz gdy mam możliwość jakby to nazwać "odfrajerzenia się" nie wiem dokładnie jak się za to zabrać. Ile czasu powinienem odczekać by zacząć coś robić i czy w ogóle powinienem odczekiwać? Jak przejść ze stanu sąsiada/przyjaciela na coś bardziej intymnego.
Porady jak również słowa krytyki mile widziane.
Za mało troszke napisałeś... napisz ile Twoja nowa sąsiadka ma lat, itp.
To nic trudnego... Nawet jeśli nie zwraca uwagi... Jesteś facetem z jajami? Po prostu to zrób 

Moim zdaniem musisz jej dawać znaki zainteresowania. Ona jest świeżo po zerwaniu więc nie bedzie tak łatwo, pewnie przeżywa jeszcze wspomnienia z byłym. Ona będzie potrzebowała czasu zeby po prostu zapomnieć o byłym... A zwraca uwage na Ciebie? Jeśli tak to po prostu podejdz do niej i umów sie z nią
Rozumiem ze jesteś początkujący w tych sprawach. Zacznij również czytać blogi
"tez mam ochote poskakac po sasiade z parteru ale juz dwa razy walila mi tekstem ze ma chlopaka ;/" haha
To jej powiedz następnym razem ze Twój chłopak ma na imie Stefan i jest zajebisty
^^
Tak, początkujący. Więcej szczegółów? Hmmm... 19 lat, zaczęła studia na uniwerku kierunek filologia polska [moje studia to Politech. Biał. kierunek ZiIP]. Znaki zainteresowania staram się dawać cały czas, również za czasu jak była z chłopakiem [tu na pecha] pisałem jej sms'y że chciałbym wyjść na obiad razem, ale wtedy nie skutkowało. Nie było jeszcze momentu, żebym powiedział jej, że mi się podoba. Aczkolwiek wraz z inną sąsiadką już nie raz mnie zapraszały w celu np. przyrządzenia im głupich naleśników [chwaliłem się, że obrotny jestem w kuchni - prawda]. Eh... dawno nie starałem się o dziewczynę, a co gorsza ta dziewczyna totalnie zawróciła mi w głowie.
teraz to sobie ją odpuść, chcesz być chwilowym plastrem? trzeba było porządnie działać jak była z chłopakiem, jeżeli masz do niej jakieś większe plany niż przygodna koleżanka do dymania to teraz poczekaj aż kobietka ochłonie i później atakuj, popodrywaj jej koleżanki może
"pisałem jej sms'y że chciałbym wyjść na obiad razem, ale wtedy nie skutkowało." I tu zjebałeś bo jak juz zdobyłes jej nr to trza było od razu dzwonić i sie umówić. Sms-y to se można w sumie z kolegami popisac. Nie mówie zeby nie pisać z laskami, ale jeśli chcesz sie umówić to po prostu dzwoń i tyle.
Rób to, co by robił prawdziwy facet a nie jej kolega.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Dlatego mówiłem, że popełniłem błędy. Ale trzeba to naprawić! Teraz wyszła dość zajebista sytuacja, by dziewczyna sama zostaje na długi weekend, współlokatorki wracają do domu. Hmmm, coś musi wyjść!
Nie, nie w tej chwili! Chyba, że chcesz zostać pocieszycielem = przyjacielem.
Ale hmmm... no nie chce iść w takiej roli, bardziej miałem na myśli po prostu zajść usiąść wspólnie i powiedzieć jej coś w stylu "Podobasz mi się, chciałbym Cię bliżej poznać" a jeśli by marudziła czy coś, wytłumaczyłbym, że właśnie wcześniej nie wypadało nic mówić puki była z innym.
[edit]
Zapomniałem dodać, dziwnymi połączeniami, panienka kumpla właśnie się go pytała czy ja aby przypadkiem nie świruje do tej dziewczyny, a dowiedziała się tego od niej O_o'.
Kolego, zrobią z Ciebie frajera, w najlepszym przypadku pocieszysz ją przez 2 tygodnie i wróci do byłego, znajdzie następnego frajera. Odpuść sobie, szkoda energii. Jeśli się Tobą zainteresuje, to i tak będzie myślała o byłym w najbliższym czasie.
No a czy Ty przypadkiem nie "świrujesz" do tej Dziewczyny?

Co to są te dziwne połączenia?
Chcesz Ją "wygrać" to:
1. Olej Ja a skup się na sobie.
2. Nie pieskuj i nie skacz na Jej skinienie.
3. Bądź cierpliwy- to zawsze popłaca
4. Nie pisz już więcej esów, żadnych komunikatorów. Chcesz się spotkać, mówisz to wprost lub telefonicznie (myślę że możesz jeszcze poczekać).
5. Spotykaj się z innymi Dziewczynami. Jestem pewien, że ochłoniesz.
6. Pokazuj że jesteś wartościowy, że to o Ciebie trzeba się starać.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
7. w zadnym wypadku nie mow otwarcie,ze Ci sie podoba - chyba nie chcesz byc na starcie spalony?
wrzuc na wstrzymanie, nie jeden weekend spedza sama w domu
Raczej jednogłośnie widzę, że radzicie mi odpuścić/poczekać. Najgorsze jest to, nie ważne jak dobre miałbym cechy, cierpliwość nie jest jedną z nich. Wszystkie porady na pewno są trafne, ale najbardziej uderzył do mnie podpis baudelaire "Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić" Jeśli nic nie wyjdzie, trudno, są inne. Ale spróbować myślę nie zaszkodzi.
Z innej beczki, nigdy nie pomyślałbym, że taki portal w ogóle istnieje. Coś czuje, że będę tutaj częstym bywalcem.
'sprobowac mysle nie zaszkodzi' jak najbardziej, ale tak jak napisalam - daj sobie porzadnie na wstrzymanie, bo teraz mozesz jedynie wzmocnic swoja pozycje dobrego kolegi/przyjaciela. Niech sobie dziewczyna przemysli wszystko, Ty kumuluj sily i poznawaj nowe dziewczyny zeby pozniej do sasiadki moc wystrzelic ze zdwojonymi
sorry za odbiegniecie od tematu, jestem nowa - co oznacza 'n.d.' na koncu wpisu niektorych?
Odczekaj trochę... i baw się z innymi....
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.