Witam. Wiem że nie uznajemy powrotów do byłych, ale zastanawia mnie czy jest ktoś, komu jednak się ułożyło z byłą.???
Na początku rozstania z byłą strasznie chciałem do niej wrócić, natomiast teraz nie chce. A tu teraz ona zaczęła mnie podrywac i takie tam.. Nawet się z nią umówiłem na kawę i zastanawiam się co jej rzec jak mi powie że chce wrócić. Miesza w głowie z deczka..
Było to już. Dużą rolę odgrywa tu czas (ten w którym byliście razem oraz ten ile minęło od zerwania), czy byłeś jej pierwszym itp.
Tak naprawdę, jeśli raz się rozstaliście, rozstaniecie się drugi raz, potem trzeci itd.
Bardzo dużo zależy też od tego, jak teraz będziecie się podrywać. Inaczej wygląda sprawa, jeśli rozstaliście się miesiąc temu, ona zrozumiała co straciła i chce wrócić, a inaczej, jakbyście spotkali się przypadkowo za pół roku i znów coś w was drgnęło. Ogólnie, im bardziej się teraz o Ciebie postara tym dłużej wytrzymacie. Nie możesz się rzucić jej w ramiona i powiedzieć JESTEM TWÓJ. Musi o Ciebie zawalczyć.
Zerwanie też może być rodzajem ST, by sprawdzić jak Ci na niej zależy, bądź w uświadomieniu Tobie, że chce coś w Tobie zmienić (bądź Ty się zmieniłeś - tzn. zobaczyła, że jednak masz wady). Przemyśl wtedy czy chcesz być z kimś kto Cię zmienia, bądź gra z Tobą w jakieś gry.
Dwa razy do tej samej wody się nie wchodzi, jeśli dalej nie znasz miejsc w którym jest grunt. Powodzenia
Nie.
Rafciu, tak jednym słowem opisał to wszystko co napisałem powyżej:)
Bo takich tematów już było multum. Poza tym kolega Amorek powinien sprecyzować co wg niego oznacza "ułożyło".
Kurwa, a Ty znowu z tą byłą...
"Amorek wybij sobie z głowy ponowny związek na 90% to skończy się:
a) jeżeli ona wcześniej zerwała to : "Laska znowu mnie olała co robić?"
b) jeżeli Ty zerwałeś to przypomni Ci się czemu to zrobiłeś
nie warto nie warto nie warto nie warto nie warto
nie warto nie warto nie warto nie warto nie warto
nie warto nie warto nie warto nie warto nie warto!!"
Mam nadzieję że nie zapomniałeś o tym co Ci napisałem.
Jak powie, że chce wrócić to powiedz, że nie wchodzisz 2 razy do tej samej rzeki i tyle
Jesteś albo naiwny albo głupi nie rozumiejąc co znaczy powiedzienie że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki.
To stwierdzenie Heraklita z Efezu co było rozwinięciem mysli Panta Rhei (wszystko płynie), co oznacza że dwa razy nie możemy wejść do tej samej rzeki, bo już inne napłynęły do niej wody. A błędem jest myślenie, że nie powinno się czegoś robić 2 razy, bo nie oddaje tego owe stwierdzenie.
o kurwa filizof sie znalazl w naszym gronie! Kazdy wie kto to powiedzial i o co chodzilo, a tak przylo srodowisko, ze dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi, tak samo jak odgrzewany kotlet itp
Ten 3no do Exelona też miło nie powiedział, ale co tam, ja sędzią nie jestem
Kiedyś to była fajna forumowa analiza, kultura panowała.
Chyba się zbulwersowałeś tym "głupy" i "naiwny". Jak wziąłeś to do siebie i zabolało, to sorry:)
I wytykanie ludziom że mają jakąś wiekszą wiedzę niż to co sprzedaje nam TV jest oznaką .... sam sobie dopisz bo znowu nie chcę Cię obrazić. Bo jak kurwa można negować to że ktoś coś wie?
A ja powiem tak wszystko zależy czy byłeś 1 chłopakiem tej panny i czy utzrymywailiście kontakt po rozstaniu jeśli nie może sie udać...
Moój kumpel 24 lata ma hajtnął sie rok temu z panna, koleżanką z gimnazjum w moim wieku-----Czemu o tym mówie?Bo tęz ona go jebłą miała innego w szkole średniej, o nim mówila że to huja nad huje na tym padole,, a tu co widzisz wróciłą do byłego, hajtneła sie i mają bachora.Więc nigdy nie wiadomo, a wszystko sie może zmienić....
A zapomniałem po huj stary założyłeś 2 takie same tematy?Usuń jeden znich robisz syf na tym forum.Zobacz zreszta i weź sie otrząsnij.
"Tak naprawdę, jeśli raz się rozstaliście, rozstaniecie się drugi raz, potem trzeci itd."
Nie koniecznie. Moja siostra zerwała z chłopakiem bo odpierdalał, potem się zeszli i już są po ślubie
Wszystko zależy od dojrzałości osób w związku, wiadomo że nie można porównywać nastolatków do osób trochę starszych.
gen - po zerwaniu i ponownym zejściu minął rok/półtora
Tyle że Oni wiedzieli od dawna że chcą brać ślub itd.
Nie wraca się do byłych. Są inne ciekawe Dziewczyny.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Dwa te same tematy, to przypadek, pisałem z tel i nie mogłem już nic później zrobić, Sory.
A ile z nią byłem itp.....?
Byliśmy razem 14 miesięcy, a nie jesteśmy ze sobą od ok 2 miesięcy. Nie utrzymywaliśmy żadnego kontaktu przez ten czas, chociaż ona bardzo chciała żebym został jej przyjacielem. Przez ten czas bycia razem byliśmy bardzo szczęśliwi, często mówiła mi że z żadnym poprzednim facetem nie miała tak znakomicie(heh;)), fakt było doskonale. Byłem jej trzecim partnerem. Przytrafiła nam się również bardzo nieprzyjemna sytuacja, w której otarliśmy się o śmierć-ale w to już się raczej nie muszę pogłębiać.
Odświeżyliśmy znajomość w sobotę, kiedy to spotkaliśmy się w knajpie, gdyż mamy wspólnych znajomych i tak jakoś wyszło, Porozmawiałem z nią chwilę, oczywiście z dużym dystansem i chłodno.. Od tamtej pory mnie podrywa i jak wspomniałem umówiłem się z nią na spotkanie, o które sama poprosiła.
Przytrafiła nam się również bardzo nieprzyjemna sytuacja, w której otarliśmy się o śmierć-ale w to już się raczej nie muszę pogłębiać.
trzeba zapinać pasy
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Dawaj się podrywać, zdecyduj się czego ty chcesz, zobacz jak sytuacja się rozwinie. Ale badź trudny do zdobycia.
Fajnie to jebnąć się w łeb klawiaturą, a nie bawić się w powroty i komisy.
chcesz żeby coś z tego było, niech to ona się stara o spotkania z tobą, niech to ona o ciebie zabiega, niech to ona próbuje to naprawić itp. tylko że jak wrócicie do siebie a ty stwierdzisz że to jednak nie to
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
A lepsze będzie jak mi zaproponuje powrót i jeśli nawet użyje mocnych argumentów.
Powiedzieć jej o swoich zasadach od razu, czy może np. "Muszę się przespać z tą propozycją, bo to poważna sprawa, a wiesz jak się skończyło ostatnio" I spotkać się z nią po kilku dniach i wtedy, jak się zdecyduje dopiero powiedzieć zasady???
"Na początku rozstania z byłą strasznie chciałem do niej wrócić, natomiast teraz nie chce."
Skoro nie chcesz wracać to po co to rozkminiasz?
Bo nie myślałem od dłuższego czasu o powrocie, ale zaczęła mnie podrywać i tak kminie. Nie wracałem nigdy do byłej i zastanawiam się właśnie czy może nie spróbować, jak się będzie bardzo starać..
Zrób to co czujesz, nikt w Ciebie nie wejdzie i pomyśli za Ciebie. Ogólnie jeśli Ci na niej zależy, to wróć, ale wcześniej niech zapracuje, żeby doceniła to potem. Myślę, że można zakończyć temat.
Witam.
Ja miałem taką sytuacje, że była ze mną zerwała (byłem frajerem i w sumie nie dałem jej wyjścia... każda inna by to zrobiła. Jednak była to kobieta która zmieniła mnie z cioty w faceta... ) od momentu zerwania minęło pół roku zanim się znowu zeszliśmy... to pół roku spędziłem na wyrywaniu lasek inwestowaniu w siebie i wyciągania wniosków z różnych relacji z kobietami... efekt był taki że te 6 miesięcy pracowałem a nie płakałem jak mi to źle bez mojej lubej. Jak było wiadomo one zawsze wracają, ja wiedziałem, że taki moment będzie i się na niego przygotowałem. była starała się o mnie przez miesiąc zanim jej się dałem odzyskać... teraz jesteśmy ze sobą 4 miesiące i cały czas o mnie zabiega... proponuje spotkania i jest mi z nią dobrze... nie wiem czy to się ułoży ale wiem jedno... jak wrócisz do byłej, trzymaj zawsze pewien dystans i bądź gotowy na to, że możesz ja stracić. Powiem Ci też że będzie Cię testowała... ty masz pokazać jaja i olewać jej głupie gierki czy testy. jak coś to niech wypierdala i już... Takie jest moje zdanie.
jednym słowem well done. Najlepsze co można zrobić w miedzyczasie to inwestować w siebie, a potem jak już się kogoś ma to nie PRZESTAWAC!
i to jest sluszne podejscie
miec wyjebane - zawsze do przodu
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
zapomniałem podkreślić... jak już chcesz wrócić do byłej to wszystko, ale dosłownie wszystko ma się opierać na twoich zasadach... jak się jej coś nie podoba to niech jak to już raz powiedziałem "WYPIERDALA" . miej wyjebane a będzie Ci dane - zajebista zasada. Pamiętaj. no i powodzenia.
Dzięki za rady i wpisy. Jadę właśnie za ok godz się spotkać, to się wszystko okaże o co kaman.
Pozdrawiam
Witam. Dopiero się ogarnąłem po wczorajszym..
Przespacerowaliśmy się, później kawiarnia na chwilę i podwiozłem ją na koniec na pks, bo jechała do domu.
Nie rozmawiałem już z nią za wiele, a też upiliśmy się trochę i ogólnie było fajnie. Dziś proponowała mi spotkanie w następny weekend. Jak sądzicie to jej jakaś gierka, czy może chce zacząć od nowa nie wracając do tego co było?? Czy może jeszcze o coś innego chodzić.??
Jest tak. Spotkałem się z laską, porozmawialiśmy jak kolega z koleżanką po niewidzeniu się dłuższym i w sumie tyle. Nie zaczęła żadnej rozmowy o "nas", o jakimkolwiek powrocie, tylko sugerowała delikatnie że ma mnie na muszce.
Przy żegnaniu się dałem jej buziaka, lecz ona liczyła na innego buziaka, więc zrobiłem korektę;) po czym pojechałem.
Pisała mi że jej się autobus spóźnia, a ja jej że wybieram się z przyjaciółmi do knajpy w podobnym składzie jak przed tygodniem, w efekcie nie pojechała do domu tylko przyszła ze swoimi współlokatorami do knajpy.
A może wyskoczyć jej z tekstem czy zapomniała że nie zgodziłem się na bycie jej przyjacielem i żeby się określiła, czego chce??? Co myślicie.
Z tekstami nie wyskakuj, rób swoję. Bzyknij ją jak jeszcze nigdy nie bzykałeś, a będzie po Twojemu.