miałem ostatnio nietypowa sytuacje a mianowicie zadzwoniła do mnie kolezanka (podoba mi sie i ja jej chyba tez ) i mówi ze była na imprezce /piwku u znajomych z uczelni na takim troszke zadu...u i nie ma jak wrucic do domu troche sie wykrecałem bo (leniwiec ze mnie a juz było koło 23-ciej ) rozmawiamy chwilke ze to ja nie wiem jak dojechac czy to napewno gdzies w poblizu autobusu nima wkoncu mnie przekonała textem (owym przejzyczeniem ,, jak po mnie przyjedziesz to zrobie ci(fajnie mi to zabrzmiało ) co bedziesz tylko bedziesz chciał '' po chwili chwila ciszy i ze jej sie pomyliło i wiem o cjo jej chodziło (hmm no moje mysli krazyły wokół jednego i jesli nie o to to o co mogło chodzic hehe ) jade zadowolony w sumie fajnie bedzie mi cos dłuzna itp . W samochodzie spoko luzna rozmowa o pierdołach , zaprosiła mnie na woje urodzinki (fajnie u niej imprezki zawsze udane) dojezdzajac pytamnie czy nie jest mi nic winna bo taki kawał po nia przyjechałem na propozycje kaski za bene sie nie zgodziłem troszke głupia sytuacja (shyba skopałem sprawe mówiac ze nie jest nic winna bo to: ,,zrobie ci " siedzi mi w głowie do dzis czyzby manipulacja .I kolejne putanko czy sa jeszcze jakies szanse na ,,cos'' z nia czy wszystko skopałem ?
skopałeś bo pojechałeś
a potem skopałeś, bo trzeba było powiedzieć, że jest Ci winna, skoro obiecała, że zrobi Ci:)
nom po fakcie to sie widzi swój bład no nic urodzinki ma w nast sobote to bede prubował moze i wykorzystam podady ze stronki bedzie ciezej(bo skopałem troszke) a arazem łatwiej mam nadzieje
Możesz jeszcze z tego wyjść, możesz jej powiedzieć, że chodziło Ci o to, że nie jest Ci winna kase ale, że coś Ci zrobi ale nie wiem czy coś z takiego drążenia wyjdzie. Inna opcja to możesz ją zaprosić na jakiś spacer i po prostu w trakcie spaceru ją pocałować, jeśli będziesz widział bliskość wtedy możesz powiedzieć, czy nadal chce Ci coś dać.
Spróbować zawsze możesz jak chcesz.
Po prostu perfidnie chamsko jej się przypomnieć, że coś ci obiecała za ta podwózkę! Myślałeś, że nie musisz jej mówić co chcesz za to bo sama coś wykombinuje skoro sama się deklarowała! Stanowczo a jak nie niech spierdala i szuka innego szofera - i nie mówie tu od razu, że ma ci wylizać jaja - cokolwiek co uświadomi jej, że za darmo umarło ... Ona ci się podoba? Ty jej też jako szofer jak narazie niestety!! Może brutalnie ale jak się nie nauczysz stanowczości to się tylko blaz na rękach dorobisz!
Kierunek przód przez całe życie!!
Krecik- no i o to mi chodziło bo nawet gdy mnie zapytała czy jest mi cos winna hmm to by było chamskie gdybym przytaknoł , ale w sumie moze zeczywiscie nie maiała do kogo zadzwonic itp. (gdyby to kumpel a nie laska zadzwonił to mysle ze bym przyjechał bo wsumie kazdy moze sie znalesc w podobnej sytuacji ) wic nie wiem tylko czy to było zagranie z jej strony jesli tak to hmm nie usmiecha mi sie zadawac z manipulantką , .... ehh mi tu w głowie namieszaliscie pujde na impreze z inna kolezanką i zobacze co ona z tym zrobi.
Może była tylko tak miła za to że ją zawiozłeś? Przypomnij że jest ci coś winna xD
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.
@wuja
jeśli sama się w to wkręci będziesz wiedział czy zjebałeś wtedy ale jednocześnie będziesz mógł naprawić to teraz, lub będziesz wiedział, że chodziło o zwykłą koleżeńską podwózkę.
Nie przepominaj jej o tym. Lepiej teraz jak będą jej urodziny porozmawiaj z nią czy jest coś co ona chciała by dostać
Jak ja kiedyś zrobiłem dla koleżanki 160 km to i za wachę zapłaciła...i do domu zaprosiła...i potem jeszcze dwa razy. A miesiąc później zaręczyła się z jakimś typem:)
No, ale Ty na pytanie "Czy jestem Ci coś winna" wiedziałeś co odpowiedzieć:P
Hehe warunki postawiłem już wcześniej. Były wygórowane, ale... no cóż;)
Ty Wujeńko. Ty atakuj zamiast się opierdalać bo bierzesz się za nią jak budowlaniec za robotę. Dostajesz od niej sygnały. Wtedy w samochodzie mogłeś ją całować. Pewnie i ona tego chciała, a Ty podwinąłeś ogon i skończyłeś z penisem we własnej ręce, a mógł wylądować w jej ustach.
Myślę, że będzie pozytywnie. Za podwózkę żądałbym masażu.
Teraz nadrabiasz to co masz w plecy na urodzinach.
Pozdro
Następnym razem nie bój się mówić czego tak naprawdę chcesz
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
rafciuu ma rację - zabierasz się do niej jak pies do jeża:
1) stwierdzasz, że chyba ty jej się też podobasz, więc wcześniej już były od niej jakieś sygnały
2) do ciebie zadzwoniła, a nie do jakiegoś innego
3) nie tyle sam zwrot "zrobię ci wszystko co tylko będziesz chciał" był znamienny, ale że zaczęła go od razu prostować, czyli sama też od razu pomyślała o seksualnej wymowie tego zwrotu i się trochę zawstydziła, że tak prosto z mostu, i co ty sobie o niej pomyślisz
A w samochodzie gadaliście o pierdołach.
) a przynajmniej spotkania z jakąś kreatywną niespodzianką, którą ma sama wymyślić ..
A było półżartem półserio zacząć od razu negocjacje - odpytać co też koleżanka proponuje ci zrobić, a jak odbije piłeczkę to zażądać całusa, upojnej nocy we dwoje, masażu (dobry pomysł! masażu ciebie, albo jej
I już byś wiedział, czy o darmową usługę transportową chodziło, czy może specjalnie zaaranżowała to sam na sam w samochodzie.. w końcu zaproszenie na imprezkę u niej to kolejny sygnał: 4) ma chęć cię dalej widywać, i to w sprzyjających podrywowi okolicznościach
Pomysł z pójściem do niej z inną - porażka!
Podwiozłeś niechętnie, w samochodzie zachowanie aseksualne, na prywatkę chcesz iść z inną - i mówisz, że ona ci się podoba?! A po czym ma to poznać?!
czyny, nie słowa