Cześć,
Niedawno opisałem swój problem z pewną damą, olałem ją bo i tak nic by z tego nie było po części spieprzyłem, ale nie o tym chciałem pisać. Sprawy mają się następująco aktualnie uczęszczam na nauki prawa jazdy, i tam też poznałem fajną dziewczynę w moim wieku tj 18 lat więc super. Jednak pojawiły się schody, bo po nieudanej akcji z poprzednią laską moje morale znacznie spadły. Nie mam już tej pewności siebie ani takiej charyzmy. Kilka wykładów, wymiana spojrzeń uśmiechów czasem jakiś mały żarcik. Cała atmosfera w klasie wykładowej jest, luźna nikt nie jest spięty. Spostrzegłem zainteresowanie z jej strony (majstrowała coś przy włosach, bawiła się telefonem), bo przez przypadek oczywiście zawsze siadam obok niej. Ja swoją skromną osobą często sprawiam, że wszyscy zaczynają się śmiać (śmiesznie docinam wykładowcy, często odpowiadam żartobliwie ). Jednym słowem sprawiam wrażenie osoby pewnej siebie i nieco zabawnej. Jednak coś hamuje mnie nad podjęciem konkretnych kroków do mojego celu. Co byście mi doradzili... jak zbliżyć się do niej nie popełniając poprzednich błędów?
Ps Liczę na szczere porady.
Pozdrawiam.
Człowieku, porzuć przeszłość do kosza na pranie i do roboty, pomyśl sobie jakie wspaniałe chwile możesz przeżyć z tą panną, albo powiem inaczej jaki gorący może być seks z ową panienką.
Jeżeli nadal brak Ci motywacji, przestań tryskać spermą na monitor przez 2 tygodnie, gwarantuje, efekt murowany
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
A zarzucisz może jakiś fajny sposób na podryw.
Nie taki zwykły oklepany, ale coś fantazją i finezją.
Semper Fidelis
BH Biznes-host.pl
Motyw jest prosty, kurwa no otwieracz już masz a dalej to samo pójdzie - zawsze tak jest.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Tak zgodzę się z Tobą, ale nie chce się powtarzać. Chce to zrobić naprawdę z pełnym impetem. Musi to być coś niecodziennego z polotem. Szkopuł jest taki, że nie mam takiej dobrej wyobraźni.
Nie proszę o gotowe ciastko, a jedynie o przepis :PP
Semper Fidelis
BH Biznes-host.pl
"Jeżeli nadal brak Ci motywacji, przestań tryskać spermą na monitor przez 2 tygodnie, gwarantuje, efekt murowany"

Ale tak na poważnie to też pomoże.
Skoro brak Ci motywacji po pierwszym niepowodzeniu to popracuj od strony mentalnej np. NLP.
Nie przejmuj się czy Tobie wyjdzie z nią czy nie. Po prostu uderz do niej. Zagadaj o czymś. Lekko zażartuj sobie z niej lub walnij jej nega.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Zapomnij o tym co było. Liczy się teraźniejszość. A co dalej... zainteresuj ją sobą. O tym już było wspominane wiele razy
1.Rzucasz otwieracz
cokolwiek...
2.Spinaj poślady i kontynuuj, jeśli dalej nie będziesz wiedział co powiedzieć, to rzuć gambitem.
btw
myślenie to zuo, podbij i rób swoje!
powodzenia i baw się dobrze : )
i porannego drąga : )
Sposób na podryw- odezwanie się do niej. Otwórz ją czymkolwiek. Finezje to Ty masz w telenowelach brazylijskich odezwij się i pozwól sytuacji żeby sama się toczyła.
I nie myśl tyle.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....