Czy to pretekst ze dziewczyna z którą nie jestem od ok dwóch miesięcy, po 14 miesiącach bycia razem, odezwała się czy bym jej nie oddał pieniędzy, które jak się umówiliśmy oddam jej kiedyś przy okazji?? Właśnie z nią piszę na gadu, wypytuje mnie co u mnie, jak w pracy, co u brata i jego laski i takie tam..
Jak myślicie. Może jej o coś chodzić związanego ze mną.??
Umówiłem się z nią wstępnie że w weekend wpadnę spłacić dług... Dzięki.
hehe zależy o jaką sumę chodzi
, jeśli pożyczyła Ci 10 zł to zapewne jakiś pretekst
` One zawsze wracają `
No możliwe że tylko o kase chodzi, ale do teraz z nią gadałem i właśnie jej napisałem że muszę już lecieć.. To co 50 na 50 że coś może chcieć.?
To co mam wpaść, oddać kasę i zrobić lotkę.? Czu pogadać trochę?
Pytała też czy poznałem jakąś laskę już, to napisałem ze kilka, ale że nic specjalnego, to napisała że może się coś zrodzi..
Wpadnij, byzknij tak, żeby myślała o Tobie przez tydzien i idź:)
No Tak mogłoby i tak być, ale po co te wypytywania.? I jak się zachować jak do niej pojadę.? pogadać z nią, czy wpaść i powiedzieć że mi się spieszy i że lece, cześć.?? Chyba byłbym w stanie z nią jeszcze spróbować, pomimo że przykazanie mówi inaczej.
odradzam Ci na nowo inwestować w ten związek . Zrób to co napisał Pure-0 a zobaczysz jaki świat może być piękny
` One zawsze wracają `
Hehe:) Z tym bzyknięciem to na bank nie da rady, bo ma współlokatorke w pokoju, chyba że sama przyjdzie do mnie do auta.
A z tym wypytywaniem Sneakers to właśnie tak było jak wydaje Ci się że być nie powinno. Nie odzywaliśmy się do siebie w ogóle, aż tu dziś wiadomość od niej na gadu. Cześć piszę do Ciebie z prośbą żebyś mi oddał pieniądze, bo mi potrzebne. Odpisałem po ok 2 godz i tak się zaczęła wypytywanka...
No nie nakręcam za bardzo, też tak myślę.
Ale to jeszcze pytanie, jak się zachować? Wpasc i normalnie z nia pogadac, czy unikac rozmowy dluzszej i po chwili spadac?
"Ale to jeszcze pytanie, jak się zachować? Wpasc i normalnie z nia pogadac, czy unikac rozmowy dluzszej i po chwili spadac?"
To zależy jakie masz plany wobec niej.
Jeżeli nie chcesz z nią gadać to dajesz kasę i spierdalasz, jeżeli chcesz ją bzykać to wypadałoby chwilkę pogadać. Próby zejścia się odradzam.
również jw odradzam związku kiedyś KOLEŻANCE pożyczyłem 100 zl i się wymigiwała od spłaty to ja mówię czekaj kurwa bad=boy ciebie załatwi narobiłem jej nadziei i 0 kontaktu po 2 latach tzn niedawno
napisała mi co u mnie pare st pięknie odbite przykład masz dziewczynę odp: lepszego pytania nie umiesz zadać oj to takie przykre a tak swoją droga to pytasz się dlatego że chcesz mnie mieć dobre to ustaw się w kolejce :] ogólnie traktowałem ją chłodno i o ? potem wiadomości że mnie kocha że żałuje że odda kase nawet zaraz (ona ma chłopaka) a ja na to no przykro mi ale raz już pokazałaś jaka jesteś i dla mnie ważniejsze jest aufanie i uczćiwość niż kasa możesz sobie ją zachować i nara
myślęże dobrze zrobiłem bo pokazałem tym swoją wartość dlatego także tobie radzę zrobić tak jak ja tylko tu sytuacja jest odwrotna ty wisisz kase xD
No nie ukrywam że chętnie bym ją bzyknął.
A co do wiązania się ponownie, to mam sporo nauki i czasu dużo mniej niż wcześniej, więc nawet jak bym się z nią zaczęło od nowa, to bardziej na lajcie, więc myślę że można by spróbować.. zawsze to pewny chleb by był..
A odnośnie kasy, to myśle że nie ma nic do ukrycia, wiszę lasce właśnie stówkę, którą kiedyś pożyczyłem..
Nie sądzicie??
Nie wiem jak to spotkanie potraktować.. A może skoro ona się odezwała, to chce żebym spróbował z nią jeszcze i powinienem spróbować...
Świat pełen jest iluzji, takżę sam sobie ich nie wpierdalaj dodatkowo:) Idź, pogadaj chwilę jak z koleżanką, dotknij delikatnie tak by wasze oczy się złapały na tej samej myśli i powiedz: "kurwa, zostawiłem chomika w pralce" i idziesz. Reszta należeć będzie do niej.
Za pewne widzisz ze nie jest to dla mnie znana dobrze akcja i dlatego tak dopytuje... A jesli tak zrobie? wymysle jakis pretekst zeby juz isc to niby czego mam sie spodziewac?? ze zuci mi sie w ramiona?? A jesli nie zuci to odezwie jeszcze i bedzie chciala spotkania??? Ona jest dosc honorowa osoba wiec nie wiem czy nie trzeba by jej jakos pomoc w tym dzialaniu jesli takie ma w planie.?
No dobra poderwij ją po prostu ;] co ci szkodzi ? niech wie że ten podryw to wynagrodzenie za pożyczkę ;]
Stary, zainwestuj w słownik, bo Ci jedzie...
Nie rzuci Ci się w ramiona, to zrozumiałe. Ale jeśli odbierzecie znów na tych samych falach, to otworzysz jej bramę do swojego serca. Czego oczywiście nie popieram.
Amorek wybij sobie z głowy ponowny związek na 90% to skończy się:
a) jeżeli ona wcześniej zerwała to : "Laska znowu mnie olała co robić?"
b) jeżeli Ty zerwałeś to przypomni Ci się czemu to zrobiłeś
nie warto nie warto nie warto nie warto nie warto
nie warto nie warto nie warto nie warto nie warto
nie warto nie warto nie warto nie warto nie warto!!
No chyba masz racje. Wpadnę dziś do niej, oddam hajs, odbiorę swoje zabawki i spierdalam.
Dzięki za rady. Pozdo600!
Powo;)
Witam ponownie.
Okazuje się jednak, wracając do mojego spotkania z byłą, że będziemy w jednej knajpie, przy jednym stoliku dziś siedzieć, gdyż mamy wspólnych znajomych i tak akurat wyszło, że się tam spotkamy.. Za kilka godz zmykam właśnie tam, ale jeszcze przed wyjściem, chciałem się bardziej doświadczonych spytać, jak ją traktować? Zimno? Czy może popodrywać trochę.?
Jak by była chętna, chętnie bym to wykorzystał.
Z góry dzięki
Jak będziesz się zastanawiał jak ją traktować, to wyjdzie sztucznie. Nie traktuj chłodno, traktuj jak każdą koleżankę:) Najlepiej jakbyś pokazał, że zajebiście bawisz się z jakąś laską, nakręci ją to:) Bądź sobą, naturalny, miły (ale nie przesadnie). Jak będziesz chłodny będzie myślała, że coś Ci zrobiła:D
A jak pokażę się z inną laską, to do czego doprowadzi to że mnie z nią zobaczy.? Nakręci ją to tak że będzie chciała do mnie wrócić.? Bo muszę przyznać że mam taką możliwość, bo zanim pojdę do przyjaciół idę się spotkać z zaręczoną 24latką.
http://www.podrywaj.org/um%C3%B3...
Jeśli zrobisz to zgrabnie i nie będziesz patrzył co chwila, czy ona widzi, że kogoś masz, wywołasz w niej nutkę zazdrości.
Jednak pokazałem się sam.
Rozmawialiśmy razem dobre pół godziny,oczywiście wśród znajomych, co tam nowego i takie tam... Nawet otworzyła się przede mną na tyle że zaczęła opowiadać o problemach rodzinnych i takie tam.. Na koniec odwiozłem ją pod blok, wraz z jej 2 współlokatorami i koleżanką. Tak czy owak i tak bym ich odwiózł, zawsze tak robiliśmy.
I ciągle na mnie zerkała..
Spontaniczna popijawka do 4 w nocy.
A jeszcze ciekawostka, z którą zastanawiam się co zrobić... Jej lokatorzy-to nasi wspólni znajomi, choć jej lepsi. Zapraszali mnie wczoraj do nich na imprezę andrzejkową.. Jak sądzicie, powinienem pójść? Bo przypuszczam że bedzie tam moja była, a nie chce żeby wyszło tak że ona tam jest i wiecie....
Kolego, zrób to co uważasz za słuszne:) zostawić Ci numer telefonu, gdyby miała Ci się oddąć, to zadzwonisz i zapytasz czy masz ją wyruchać?