No wiec zaczne od tego ze spotykam sie z tą dziewczyna ok. 2 miesiące i na poczatku jak ja olewalem to bylo wszystko ok bo to ona szukala kontaktu ze mną i tak się spotykalismy luzno raz na tydzien. Jakos tak wyszlo ze w koncu zaproponowalem jej uklad ze mozemy byc przyjaciółmi ale na zasadzie ze spotykamy sie na seks nie zależało mi na niej. Niby kręciła nosem ze taki uklad jej nie pasuje. Pomyslalem spoko moze bedzie to laska na cos powazniejszego i tak dalej sie spotykalismy ale w koncu cos we mnie pekło i zaczeło mi zalezec bardziej i oczywiscie duren pokazalem jej ze mi zalezy i ona wtedy mnie troche ostudzila żebym nie był dla niej taki mily bo się wycofuje ale chcialem sprawdzic jej reakcje i tak jak by „zabrac lizaka tak jak malemu dziecku” i powiedzialem jej ze nie chce sie juz spotykac bo nie chce sie jednak angazowac bo pozniej sie zakocham a jej sie odwidzi, walczyla rekami i nogami zebym jednak sie nad tym zastanowil ze ona bardzo chce sie ze mna spotykac ze swietnie sie przy mnie czuje. Ok., pomyslalem wtedy ze jednak zalezy jej na mnie. Jakos do tygodnia wyladowalismy w lozku z tym ze skonczylo sie na pieszczotach. Pozniej zaczela stawiac warunki ze to wszystko powinno sie dziac wolniej ze ona nie chce zeby wszystko sie psulo miedzy nami i tak samo zebym jej nie okazywal ze mi na niej zalezy bo ona sie wtedy wycofuje i nie chce żeby to wszystko się miedzy nami spierniczylo. Wszystkie moje przekonania o tym żeby nie okazywac laskom uczuc zbyt wczesnie szlag trafil i zacząłem jej mowic ze zaczęło mi na niej zależeć itp. Po czym ona w ktorys dzien wyjechala ze chyba jej odpowiada taki układ jak ja jej wczesniej zaproponowałem, czyli przyjazn z seksem i czy wyjdzie z tego cos wiecej to się okaze, zdębiałem tym bardziej ze na prawde mi na niej zaczęło zależeć, powiedziałem ze mogę isc na taki układ ale tylko z możliwością ze wyjdzie z tego powazniejszy związek. Dwa dni pozniej wyladowalismy w lozku i było zajebiscie. Myslalem ze cos to zmieni miedzy nami ale widze ze jest nieugieta i teraz to ona praktycznie stawia warunki ze np. jak mówiła ze nie powinniśmy się spotykac caly długi weekend i mustawilem się na to ze pewnie zobaczymy się na przyszly tydzień to srednio widzieliśmy się co dwa dni bo jak oczywiście dala znac ze się chce zobaczyc to się zgadzałem. Wiem ze powinienem ograniczyc dzwonienie i pisanie smsow z nia, co już zrobiłem i ze czasem powinnienem jej odmowic jak się będzie chciala spotkac wbrew mojej własnej woli. Mam nadzieje ze jakos zacznie tesknic za mna i ze to ona znowu zacznie zabiegac o mnie. Zastanawiam się tylko do jakiej częstotliwości ograniczyc pisanie z nia „esek” i spotkan. Ona przez caly tydzień pracuje do pozna i w zasadzie weekendy ma wolne, no i czasami jak nie ma umowionych klientek na ktorys dzien w tygodniu to tez ma wolne i wtedy możemy się spotykac. Podsuncie jakas rade jak ja rozkochac i ograniczyc niektóre zeczy żeby to ona znowu zaczela za mna gonic. Niby twierdzi ze bardzo lubi ze mna spędzać czas i w zasadzie jak ma wolna chwile to chce się ze mna widziec tylko ze w zasadzie to ona stawia warunki co i jak tak samo ze idzie z kolezanka na impreze i koniec, jedynie do zaakceptowania i ze widzimy się w zasadzie kiedy ona ma ochote.
Wszystkie wskazówki mile widziane. Pozdrawiam
W zasadzie, jako, ze juz sie sfrajerzyles i wiesz mniej wiecej gdzie bledy, nie bede tego walkowal. Co do odkrecenia sprawy, ESKI ograniczyc do 0 -> niech po powrocie do pracy mysli, ze moze wlasnie bzykasz inna. Po drugie, odmow jej pare razy, powiedz, ze masz chomika na dwor wyprowadzic, czy snieg z dachu zebrac, niech wie, ze nie jestes na kazde jej zawolanie. Po trzecie zacznij powoli stawiac warunki, dzis nie moge, jutro o 18 jestem u Ciebie, czesc. Po 4 zrob jej czasem niespodzianke, typu: Czesc, przechodzilem obok, wpadlem dac Ci buziaka i po prostu idz dalej. Sprawisz, ze bedzie myslala o Tobie. No i potem najwazniejsze: Skoncz pierdolic o zwiazku,milosci, cudach nie widach(to ona ma do tego dazyc, a nie ty), znajdz hobby i poznawaj nowe kobiety. No i lektura wszystkiego po lewej!
"zebym jej nie okazywal ze mi na niej zalezy bo ona sie wtedy wycofuje"
Uczciwie postawiła sprawę, spoko panna. Pokaż jej że kręci do Ciebie inna, i się zaczynasz wahać.
Przeczytaj lewą stronę, musisz być stanowczy, chcesz ją rozkochać to właśnie musisz być stanowczy, romantyczny, nieprzewidywalny, nie pieskuj jej, poznawaj inne kobiety.
SMSów nie pisz wcale, dzwoń najlepiej ale nie za często, pamiętaj że kobieta to tylko dodatek do twojego życia, nie myśl o niej dużo. Ty ustalaj spotkania, przeczytaj lewą stronę tam masz wszystko.
No wczoraj odezwala sie na gg gdzies o 16:45, co prawda przeczytalem dopiero wieczorem, ale i tak sie nie odzywalem. w koncu pękła gdzieś tak po 22:00 i wysłała eske, czemu sie nie odzywam i czy mam sie zamiar odezwac dopiero w piatek?
Buziaki" czy np przeczekac dzisiaj tez kolejny dzien i jeszcze ja przetrzymać?
Poczekałem tak z pół godz. i zadzwoniłem oczywiście z usmiechem, a ona z pytaniem czemu sie nie odzywam to jej powiedzialem ze w pracy bylem zajety pozniej poszedlem odwiedzic chorego kolege co oczywiscie bylo prawda wiec nie musialem zciemniac po prostu sobie znalazlem zajecie zeby o niej nie myslec.
Widac bylo po niej ze chciala ze mna jeszcze rozmawiac, ale zalozylem dwie pętle zeby miala sie nad czym zastanawiac i myslec o mnie i skonczylem rozmowe ze juz jestem zmeczony i musze isc spac.
Mam jeszcze jeden problem ona lubi chodzic na dyskoteki z kolezanką i mamy umowione ze sobotni wieczor wychodzi sobie potanczyc, zazwyczaj wychodzi tak ok 23 na dwie trzy godziny i wraca. Uklad jest miedzynami taki ze ona jest szczera do bólu i nie sadze zeby cos tam krecila, raczej jest tak jak mowi ze idzie tylko potanczyc bo nie kreci ją jak sie przystawiaja jacys pijani faceci a o tej godz jest ich juz pełno, ale ja tam wole zapobiegac niz leczyc wiec macie jakis pomysl jak ja przekrecic zeby zaczela raczej myslec o tym ze to ze mna bedzie chciala spedzic ten czas.
Wiem ze na tym etapie znajomosci to jeszcze za szybko zeby cokolwiek z nia ustalac i musze popracowac nad tym żęby ją w sobie rozkochac, jak na razie to zakladam jej te petle zeby miala o czym myslec. Wiem ze zero esek ale Pure-O doradzal tez zeby np wpasc dac buziaka i isc dalej, no mieszkamy 30 km od siebie wiec myslalem ze np dzisiaj wieczorem wysle jej eske w stylu: "Nie mysl tyle o mnie ...
Jakos tak wyszlo ze w koncu zaproponowalem jej uklad ze mozemy byc przyjaciółmi ale na zasadzie ze spotykamy sie na seks nie zależało mi na niej.
Uklad jest miedzynami taki ze ona jest szczera do bólu i nie sadze zeby cos tam krecila, raczej jest tak jak mowi ze idzie tylko potanczyc bo nie kreci ją jak sie przystawiaja jacys pijani faceci a o tej godz jest ich juz pełno,
No to jaki jest ten układ, bo nie rozumiem
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
no wiec niby jest ten uklad przyjazni z seksem ale oboje tez podchodzimy do tego w ten sposob ze zobaczymy czy cos wiecej z tego wyjdzie czy bedzie ze tego w przyszlosci powazny zwiazek i na razie oboje nie spotykamy sie z nikim innym, z reszta powiedzialem jej ze nie pasowaloby mi zeby sie z kims zaczela spotykac na takich samych zasadach i ze na razie godze sie na taki uklad bo mam nadzieje ze wyjdzie z tego cos powazniejszego i w sumie jak z nia rozmawialem to ona nie chce szalec ze tez sie chce ustatkowac ale nie czuje jak na razie jak to ujela motyli w brzuchu ale ze to sie moze zmienic, ze przy mnie sie super czuje i lubi ze mna spedzac czas, no tylko ze jak na razie to ona zaczela ustalac zasady, co do spotkan, wiem ze spierniczylem sprawe i sie zfrajerzylem no i jak na razie staram sie ja przetrzymac do momentu az sie sama pierwsza odezwie,
Wiesz co, bez obrazy, ale na moje pozna kogoś kto ją zakręci i wzbudzi większe emocje i dostaniesz kopa w dupę:) Ja miałem podobną sytuację ostatnio jak Ty, czyli szliśmy do nikąd, seks, pocałunki, ale bez związku bo nie była gotowa itp. Więc postanowiłem wybrać mniejsze zło i zerwałem z nią kontakt. Wole dać kopa w dupę niż go otrzymać potem. Przemyśl
Myśle ze na dzien dzisiejszy jeszcze ciezko mowic o czyms powaznym, ale widze ze ona szuka ze mna kontaktu, ze jak ma jakas wolna chwile to chce sie ze mna spotkac, z tym ze powiedziala ze kolezanki tez nie zostawi na lodzie bo w chwili gdy jej najbardziej potrzebowala to ona byla przy niej
Wiec pozostaje mi jedynie zaufac ze jak na razie jestem ja i czy wyjdzie z tego cos powaznego to sie okaze, musze tylko robic tak jak napisales wczesniej zadbac o to zeby zaczela o mnie myslec czesciej a mysle ze glupoty same jej z glowy wyleca i bedzie chciala spedzac ze mna wiecej czasu
A z drugiej strony nie wiem czy nie zrobic takiego manewru ze skoro tak ze mna pogrywa to postawic wszystko na jedna kartę i powiedziec tak jak to jest opisane w jednym artykule po lewej ze szukam tylko szczerego związku opartego na szacunku i zaufaniu i ze chcę związku bez gierek i manipulacji, i czy jest mi w stanie dać taki związek?
Jesli sie bedzie wachala i ze nie wie albo ze na dzien dzisiejszy nie chce podejmowac takich decyzji to jej powiem ze w takim razie nie mamy o czym rozmawiac
juz sam nie wiem ktore wyjscie bedzie dobre, chociaz bardziej bym sie sklanial w strone przeczekania co bedzie i rozkochiwania bo na powazne rozmowy chyba zdecydowanie jest za wczesnie
Sam się motasz w emocjach:) Dąż do związku powoli, jak już będzie się jako tako układało, możesz rzucić takim hasłem, a teraz nie naciskaj. Jak już się zdecydowałeś walczyć to walcz, ja bym odpuścił.
Co do dyskoteki - nie masz prawa tak myśleć. To jej życie i robi z nim co chce, jeśli ma ochotę iść potańczyć, idzie potańczyć. Nikt Ci nie broni byś w tym czasie był na innej dyskotece i bajerował laski. Musisz to tylko zrobić naturalnie, a nie w stylu: "TY IDZIESZ TO I JA". W ten sposób możesz sprawić, żeby zamiast wybitnej zabawy na dyskotece myślała, czy aby przypadkiem jej nie zdradasz
No te 30 km to jakiś problem. Zamiast eksa lepiej zadzwoń i powiedz w stylu: "Wiesz co, chciałem Ci tylko dać buziaka na dobranoc;) Śpij dobrze" i się rozłącz. Dodatkowo wczoraj był push, dzis musi być pull. Zasada działa mniej więcej w stylu: dziś miły, jutro chamski, pojutrze tajemniczy i tak ciągle. Wten sposób sprawisz, że będzie myślec o Tobie i zwariuje.
No w sumie nie zaproponowala, powiedziala ze ma zle doswiadczenia z poprzednimi facetami, ze zachowuja sie tak jak by ja obsikiwali na kazdym kroku jak by chcieli powiedziec ze ona jest tylko moja i dlatego woli isc sama tylko z kolezanką ze zalozmy podejdzie jakis facet i co najwyzej chwile z nim potanczy i tyle i ze na dyskotekach nie szuka jakichs nowych facetow
no i ze nie w kazda sobote musi spedzac z kolezanka na dyskotece ze moze w razie czego przesunac i pojsc w inny dzien
w piatek idzie na pokaz cheependealsow wiec ja wypuszcze ze skoro idzie z kolezanka to rozumie ze sobote rezerwuje dla mnie,
cos tam niby wczesniej napominala ze dopiero sie zobaczymy w niedziele wiec podpowiedzcie jak ją wymanewrowac zebym to ja jej narzucil ta sobotę
No postanowilem totalna olewkę, zobaczymy jaki bedzie efekt, caly weekend zaplanowalem tak ze sie nie zobaczymy nawet jak bedzie chciala,
mam nadzieje ze nie przecholuje, bo nastepna okazja do zobaczenia bedzie znowu za tydzien, jak myslicie?
bo tak mi sie nasuwa podpowiedz Pure-O zeby odpuscic
i w sumie troche ciezko mi to przychodzi ale chyba nie mam innego wyjscia bo ona jest zbyt pewna siebie.
dzisiaj ide do kolezanki, i jak moja laska bedzie pytala co robie to mam jej prosto z mostu powiedziec ze ide wieczorem na kawe do tej kolezanki? tzn mam nadzieje ze jej szarpnie troche "gulem"
"mam nadzieje ze nie przecholuje, bo nastepna okazja do zobaczenia bedzie znowu za tydzien, jak myslicie?"
, bo przecież jak przegniesz pałę to się obrazi
. Weź się chłopie ogarnij, bo jesteś facetem! Jak mówisz A, to zrób to! Jak mówisz B, zrób to! Myślisz że jak ustąpisz to się nad Tobą zlituje?
Jasne kurwa, bój się
Żadnych sms-ów, zacznij żyć swoim życiem, a nie myśl nad każdym Jej ruchem. Idź poznawać nowe dziewczyny, a Ją miej w poważaniu.
Nie kłam, mów to, co mówi szczery facet,ale emocje schowaj se głęboko w dupę, bo jak na teraz to się bardziej motasz niż Ona.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
"Eski ograniczyć do zera" -> nie odpisuj, niech się wysili i zadzwoni, jak zadzwoni powiedz, że idziesz do koleżanki na kawę.
Jeszcze wam jedno powiem co mi sie przypomnialo, jak tak czytam ta lewa strone, to normalnie mam wrazenie ze moja dupa czytala ta strone bo ona się tak zachowuje, tak jak pisalo zachowuj sie tak jak bys chcial zeby ona sie zachowywala no i np na samym poczatku jak zaczelismy sie spotykac i jak wyjezdzala ode mnie to sama mi mowila ze zadzwoni ze dojechala bo pewnie sie bede martwil, kiedy ja ją o nic takiego nie prosilem bo mialem w dupie to czy dojedzie czy nie, po czym tak mi zaczelo sie to ryc ze powoli zaczalem rzeczywiscie sie martwic, ale wracam powoli do mormy
i jak ostatnio od niej wracalem to prosila zebym dal znac jak juz dojade to olalem sprawe wylaczylem tel na godzine po przyjezdzie po czym jak wlaczylem to od razu eska i tel czy dojechalem szczesliwie i czemu tak dlugo,
wiec wracam znowu do punktu wyjscia i mam totalnie wyjebane na nia a dzisiaj sie wybieram na "kawe" do kolezanki moze bedzie bzykanie bo juz mnie nagabuje pare razy ze mi masaz zrobi
a moją musze sprowadzic na ziemie bo sie ostatnio sama przyznala ze ona sie nie musi starac ze faceci kolo niej sami zaskakuja i teraz jestem na nia tak wkurwiony ze sam jestem ciekaw jak bedzie jak ją oleje, oczywiscie emocji jej nie okaze i jak sie odezwie to usmiech i mily nastroj, ale swoje i tak bede myslał, juz sobie sam wbijam ciagle do glowy zeby wyluzowac i przestac gonic za nia bo zrobi ze mnie pieska
to ona ma poczuc ze to ja jestem nagroda dla niej i tego sie mam zamiar trzymac ;D
Ją możesz oszukać, siebie możesz oszukiwać, nas nie oszukasz. Po pierwsze nie jesteś spójny logicznie w tym co mówisz, bo jeśli jesteś na nią wkurwiony, to nie jest Ci obojętna i nie masz na nią totalnie wyjebane. Każda dupa pod pewnymi względami jest taka sama, ma wspólne cechy i zachowania, więc "kalendarium" po lewej jest jak najbardziej zajebistą ściągą jak sobie z tymi cechami i zachowaniami radzić, aczkolwiek, może się zdarzyć, że działać nie będzie. Ot, nie ma złotego sposobu (zresztą, gdyby był, czy podrywanie było by takie fajne?). A to, że faceci koło niej latają, to good for you, lepsze 10% w dobrym interesie, niż 100% w chujowym:) Zacznij myśleć i robić, a nie mówić:) Pozdro
No dobra Pure-O sam siebie chyba probuje oszukac, postanowilem co prawda olewke na weekend ale tak dokonca nie wyszlo bo co prawda wczoraj nic sie nie odzywalem i wieczorem wyslala eske: "obrazalski... daj buzi"
nic jej nie odpisalem, pomyslalem ze musze przetrzymac, dzisiaj rano siadalem do kompa odpalilem gygy i zaraz sie odezwala, skoro sie odezwala to pomyslalem ze zadzwonie nie bede z nia dyskutowal na gg
wiesz przez tel usmieszek hihihi hahaha zeby wprowadzic dobry nastoroj no i powiedzialem ze jak chce buziaka to ma dzisiaj przyjechac, a ona czy nie mam jakichs planow na dzisiaj,
co prawda mam ale ze jak przyjedzie to jakos ja wkomponuje, tak sobie pomyslalem ze skoro wczoraj bylo pull a ona sie dzisiaj znowu odzywa to moge zrobic push
zeby zas bezsensownie nie przeciagac tym bardziej ze sie nie poklocilismy ale teraz wiem zeby do niej nie dzwonic i ze jak cos to niech ona sie pierwsza zacznie odzywac, czyli tak jak w lekutrze po lewej nie dawac wiecej niz ona
bo baby to sa normalnie chuje z cyckami
aha no i wyszlo ze dzisiaj z kolezanka nie pojdzie na disco
co prawda byla wczoraj ogladac "cheepengejów" wiec chyba jej wystarczy ;P
Chyba masz ją w garści, więc nie spierdol tego;P bądź sobą, nie zabraniaj jej nic, system kar i nagród, push and pull + zaskakiwanie jej i będzie Twoja w całości;)
no jeszcze jej nie mam w garsci to cwana bestia jest, ale jej powiedzialem tak niby zartem ze mnie to nie interesuje co jej mama powie ale dzisiaj zostaje u mnie na noc
to ona mi wyjechala z tekstem zebym nie cwaniakowal no to ja ją od razu przeramowalem ze jej sie wydaje ze cwaniakuje i ze to ona jest cwana i zeby uwazala bo moze nie dostac tego buziaka, no to ona dalej ze mna pogrywa ze i tak go dostanie i jest tego pewna (cholera jedna) no to zagralem inaczej. powiedzialem jej ze ma racje ze go dostanie ale jest jedno "ale..." i ze sie dowie jakie jak przyjedzie, cwaniara zaczela ciagnac za jezor zebym sie nie krepowal i powiedzial jakie... ale urwalem rozmowe ze musze konczyc, co prawda na przywitanie dostanie buziaka i jak mi tylko powie a nie mowilam ze dostane to ja zgasze ze to tylko buziak na przywitanie a takiego konkretnego jak bedzie chciala takiego soczystego to jej kaze poprosic to wtedy dostanie
no z tym zaskakiwaniem to sam nie wiem, bo jak kilka razy jej zaskakiwalem to stwierdzila ze jestem zbyt mily i ze nie chce zebym taki byl bo juz raz miala takiego facia ze az przesadzal z tym byciem milym
czyli sie sprawdza panowie to co tu pisze zeby nie byc milym i raczej nie zaskakiwac do przesady
wiadomo czasami jakas pierdolka, lizak czy jajko niespodzianka zrobi lepszy efekt niz kwiaty a zawsze to jakis upominek
Miałem podobną sytuację jak Twoja, siedzisz w domu, myślisz ciągle o niej, czas wolniej płynie dla Ciebie podczas kiedy ona się czymś zajmuje(pracą)- ma zajęcie i nie chce się jej już odpisywać do Ciebie
Zauważ, odpisuje, gdy jest w domu, ma chwile wolnego to wtedy raczy odpisać, bo jej się nudzi... Ja w takiej sytuacji spotykałbym się ze znajomymi, zająłbym sobie czas,nie wiem weź się za jakaś robotę, raz padniesz ze zmęczenia, nie odpiszesz jej, bo zaśniesz, to sama się odezwie:)
masz racje pracoholik bo widzisz przetrzymalem ją z tym pisaniem ze nic nie sie nie odzywalem to juz myslala ze sie o cos obrazilem, a jak mi napisala eske i tez zadnej reakcji z mojej strony nie bylo to widzisz sama sie odezwala na gg na drugi dzien rano jak tylko sie pojawilem bo cos ja meczylo
a tak to mam biede zeby sie odezwala pierwsza na gadu
i jak zadzwonilem i zapytalem czy chce tego buziaka to odpowiedziala ze jasne, no to w takim razie przyjezdzaj dzisiaj itd. jak czytales gore to wiesz co bylo dalej, musze z franca troche pograc bo inaczej z nia nie wygram jak bede jej tak zaskakiwal,
co prawda ciezko mi bo mysle o niej ale nie moge pokazac po sobie ze az tak czesto bo bede sprzedany staram sie trzymac zasady sa "jeszcze inne" i ze to ja jestem dla niej nagrodą,
i zaczynam zagadywac inne laski i chociazby tak z nimi pogadac nie koniecznie na podryw a czasami moze chwyci,
ostatnio na ulicy dwie zagadalem i szlismy przez jakis czas i dyskutowalismy, poza tym w solarium wczoraj tez dwie zagadalem to myslalem ze nie wyjde stamtad, co prawda kontaktu do siebie mi nie daly ale powiedzialy ze zawsze moge wpasc pogadac czyli furtka otwarta i wiesz tak kilka razy zagadam i w koncu wyskoczymy razem na jakas impre kto wie,
i jeszcze jedno tak zeszla dzisiaj rozmowa na temat co dzisiaj bede robil to mowie jej ze z kolezanka jade w teren na koniach (bo jezdze konno) i ona niby zartem aaa z kolezanką... no niby ja uspokoilem ze to tylko kolezanka, ale widzicie niby zarcik ale odrobina zazdrosci na pewno sie pojawila u niej
Witam ponownie, musze zdac relacje bo mnie az nosi...
no i wiadomo jak to sie skonczylo
pozniej caly dzien bylo milo, ze nawet nie chcialo sie jej jechac do domu
No trochę mi się plany pozmieniały w sobotę i moglem się z nią zobaczyć wcześniej więc jej dzwonie zeby przyjechała wczesniej a one ze sie pewnie nie wyrobi ze jednak bedzie na godz 20 tak jak sie umowilismy, no to ja nacisnalem zeby sie postarala no i ona wielce ofuczana czy nie rozumie czy jak co do mnie mowi... no to juz wiedzialem ze spierdolilem bo focha dostala no to dobra w takim razie przyjezdzaj jak sie wyrobisz...
juz sam bylem naladowany i ze zlym humorem i jak przyjechala to widac tez naladowana, i wyszlo to ze sie troche popsztylkalismy tzn takie glupie docinki no i wieczorem nici z bzykania
stwierdzila ze przyjechala z mysla ze sie pokochamy a ze ja skutecznie ostudzilem, co prawda wkurwilem sie i powiedzialem zeby nie traktowala seksu jak karty przetargowej ze albo ma sie na kogos ochote albo nie i ze zachowujac sie w ten sposob to tak jak by mi chciala dac karę,
no ale chuj poszlismy spac, nad ranem sie obudzilem wczesniej niz ona z mysla ze pierdole takie gierki i ze zaraz jej wysypie ze jak ma tak byc to lepiej zebysmy sie przestali spotykac, ale dobrze ze przytrzymałem jezor za zebami bo obudzila sie tak jakby zresetowana bo zaczela miec ochote na masaz
Wróce do tematu z tym ze wkurwia mnie to ze ona nie chce zebym do niej dzwonil za czesto, ze rzekomo jak bede taki natretny to sie jej znudze, juz wam to tlumaczylem kiedys,
no ale wczoraj jej wyjasnilem ze ja znowu nie lubie pisac esek ale przy niej chyba tak jakos czasem bedzie lepiej odpisac
poza tym jak wrocila wczoraj do domu to miala zadzwonic jak dojedzie ale chyba mi zrobila na zlosc tak jak ja jej ostatnim razem ze nie zadzwonilem po powrocie, pomyslalem ze pewnie chce zebym tym razem do niej ja zadzwonil, no wiec dzwonie no tlumaczy sie ze zapomniala wiec w zartach smieje sie zeby nie sciemniala ze pewnie zrobila to specjalnie i slysze ze u niej na gg ktos pisze wiec pytam oczywiscie zartobliwie zazdrosnie z kim?? a ona mi ze z kolegą... no to ja jej: zapytam tak samo jak ty ostatnio, aaa z kolegą?? juz sie tlumacz i sie smieje.
no odparła ze jak twierdzi ze z kolega to z kolega, no wiadomo troche jestem zazdrosny no ale jakiejs takiej przesady jej nie pokazalem, co prawda ona sie tez przyznala ze byla troche zazdrosna ze z kolezanka mialem jechac w teren na koniach
Pure-O : "Chyba masz ją w garści, więc nie spierdol tego;P bądź sobą, nie zabraniaj jej nic, system kar i nagród, push and pull + zaskakiwanie jej i będzie Twoja w całości;)"
No nie zabraniam jej niczego, i jak mnie zdenerwuje to tez jej powiem co o tym mysle, ale jak juz mi sie wydaje ze mam ja w garsci to po prostu mi sie wydaje, bo jak jestesmy razem to ona sie tak zachowuje jak by byla zakochana a jak tylko sie drzwi zamykaja za nia to robi sie z niej taka cwaniara,
a i jak zapytalem o tego kolege to powiedziala ze odezwal sie bo widzial ze jej nie ma dwa dni na gg (bo wiadomo byla u mnie) wydaje mi sie ze ten koles na pewno cos ma do niej, a zabronic jej nie moge pisac z nim bo wiadomo zrobi na odwrot i jeszcze sie z nim spotka np nie tylko na kawę,
ona ma strasznie podobny charakter do mnie i nawet sama mnie ostrzega zebym czegos nie robil co ja bym nie chcial bo ona mi nie bedzie dluzna i tak własnie bylo z tym przyjazdem do domu ze nie zadzwonila i oczywiscie teraz z kolega ze skoro ja bylem u kolezanki to pewnie teraz ona sie zobaczy z kolega
cholera podpowiedzcie jak walczyc z ta "cholerą" bo dla mnie jest to wyzwanie zeby ja rozkochac w sobie bo jest to naprawde ciezka sztuka, i pewnie dlatego ona mnie tak pociaga bo nie jest mi z nią latwo tak jak z innymi
no i jeszcze zastanawiam sie czym ja moge zaskakiwać? zeby wlasnie zainteresowanie mną było ważniejsze niz kimkolwiek innym bo nic mi do glowy nie przychodzi bo z tymi eskami tez nie chce przesadzac zeby nie bylo ze znowu za czesto pisze, tylko z drugiej strony jak jej nie bede odpisywal to ona zas mi moze zrobic na zlosc i ona pozniej nie bedzie odpisywala chyba ze ja przetrzymac na maxa, juz sam nie wiem, ona jest powtorze sie zbyt cwana
Czym zaskakiwać? Masz brak kreatywności czy co? Zabieraj ją w miejsca w których nie była, daj jej jakieś mini prezenty własnej roboty (zdjęcie swoje w ramce + perfumy, nagraj płytę CD z muzyką której Ty słuchasz + przygotuj kolację na dworzu przy świecach wcześniej zasłoń oczy + idziecie rozmawiacie, nagle zatrzymujesz patrzysz w oczy i całujesz jak nigdy wcześniej, po czym znowu idziecie dalej itp).
Nie pokazuj złości jak idzie gdzieś na imprezę, niech czuje, że Ty też masz życie.