Na początek witam serdecznie wszystkich Forumowiczów.
Każdy z nas miał "przeboje, przejścia, przygody" z kobietami. Ja, spory kawałek czasu temu poznałem naprawdę ciekawą dziewczynę.
Zaczęliśmy się spotykać i było sympatycznie. Ale.. wydaje mi się, że ona się waha i jest niezdecydowana. Tak tak - to ja jestem facetem i ja decyduję o wielu rzeczach, ale.. Sam nie wiem w sumie jak postąpić w tym przypadku, bo szczerze mówiąc już raz 'postawiłem wszystko na jedną kartę' i straciłem kogoś wyjątkowego.
A muszę dodać, że jest osobą dość wrażliwą i szybko się peszy. W ogóle ucieka od poważnych tematów (uczuć np)
dzięki za wszelakie rady
/T.
Więc kolego, jak większość kobiet - waha się i nie wie czego chce:) Nic w niej więc ciekawego hehe:) Ale tak serio, nie stawiaj wszystkiego na jedną kartę, nie zapewniaj o niczym, po prostu dąż do zbliżenia, ale nie za wszelką cenę:) Wszystko masz po lewej stronie:) i w setkach podobnych problemów na blogu/forum
oj tam oj tam.
o niezdecydowaną kobietę. Niby chce, a z drugiej strony jakoś ucieka i co gorsza nie jest do końca fair (chłodnik pójdzie w ruch
Pure-O dzięki za info.
Chłodnik... zależy jak blisko jesteście.
a czy nie zrobić tak jak ona?
zagrać, zawalczyć właśnie w ten sposób?
;nie pisze, nie odpowiada.. więc potraktować ją tak samo. Niezależnie od stopnia 'bliskości'
No lustereczko rób w tym wypadku;)
I will do ;]
Sam ma ten problem... Ucieka ale do takich tematów i tak się wraca... Daj jej czas nie narzucaj się... Ale przypominaj o sobie...
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.