Z dziewczyną spotykam się od jakiegoś czasu, zazwyczaj w piątki, w tyg. jest zajęta pisze maturę...
Od 3 tyg. regularnie jak ww. w piątki się spotykamy,
ona gdy mnie pyta o weekend albo ja ją zawsze odp. że nic nie robi...
3 tyg.w piątek byliśmy razem, seks itp. umówiliśmy się na sobotę o 19 to mi napisała (18-30) że przyjeżdża po nią kuzyn bo zdał prawko.... Poźniej przepraszała że pojechała z kuzynem...
2 tyg temu znów piątek wszystko było ok, ale bez seksu,
miała się uczyć w weekend aaa poszła na domówkę, chorowała 2 dni tak sobie dała w palnik...
We wtorek 26,10 napisała mi bla bla i co czuję do niej.
Napisałem że jak będziemy się widzieć w piątek 29,10 to powiem. Dziewczyna chyba nie wytrzymała i przyszła do mnie w środę 27,10 tak sobie, i pytając się o jej pytanie. Odp. że jest bardzo fajną dziewczyną, zdecydowanie ma za dużo kolegów i jest zbyt rozrywkowa.
W środę okazało się że jestem od niej niższy o 1cm, co za afera ( haha). Trochę się po kłuciliśmy itp.Napisałem jej że mamy poważny problem z tego powodu. Odp. że jej to nie przeszkadza ( akurat) od tego czasu zrobiła się chłodniejsza.
W czwartek zero odezwy z jej strony, w piątek również.
Postanowiłem że mój cel na piątek wieczór będzie ją przelecieć, jeśli ona nie szanuje mojego czasu mam ją w...
W piątek 29,10 byliśmy umówieni na 19 przyszła z Whisky ( na szczęście słabe). Seks itp, ona znów czy coś czuję odp. na pytanie czy czuje coś do mnie. Powiedział że tak ( akurat haha). Było bardzo sympatycznie według mnie.
Pytając ją co robi w weekend odp. że będzie wolna.
W sobotę 30,10 napisał że ma kaca i jak mi się podobało.
Odp. że było sympatycznie. O 16-30 napisał mi że jej nie pasuje bo jedzie do wuja i nie wie kiedy wróci.
Tu jeszcze rozmowa z gg. ( mnie akurat nie było).
Pytałem się czy aż tak źle było w piątek.
Odpisała:
no hej nie ma cie..
a wiec odpisuje na twojego sms-a
mowiłam ze w piatek było ok..
a to ze lubie sobie urozmaicić czas nie ma nic wspólnego z piatkiem
w sensie nie lubie monotonii
nie chciało mnie sie siedziec w domu na osiedlu wiec pojechałam na wieś
w domu siedze w ciagu tygodnia a weekend mam od rozrywki
i to nie ze mi cos wiecznie wypada...
Co mam myśleć o tej dziewczynie, czy mam ją traktować jakoś poważnie, czy tylko na seks?
Bo z jej rozmowy przez gg hmmm, co myśleć?
koleś masz problem ale ze sobą, bierzesz to wszystko zbyt poważnie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
ja nie mogę - jakie zrete łby - 29.10 to , 30 10. tamto - paranoja
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
O chuj tu chodzi?
Wiesz co na przyszłość nie pisz, że 30.10 się z nią widziałeś a 31 nie. Nie są ważne takie szczegóły, masz to streścić, tak żeby wszyscy to rozumieli i umieli Ci pomóc.
Kurde chłopie czytałeś artykuł o nie pisaniu smsów? Żyj swoim życie ona nie jest najważniejsza dla ciebie.
Czy ta dziewczyna jest po jakimś związku niedawnym, miała doła jak się za nią brałeś np po byłym?
Myśl o niej co chcesz. Jeśli chcesz czegoś więcej traktuj ją jak laskę do czegoś więcej jeśli chcesz tylko jednego - koleżanki do seksu, to nie opowiadaj jej o sobie, nie chodź z nią za rękę itd, traktuj ją jak dziewczynę tylko do seksu.
Pytanie obowiązkowe czego Ty chcesz?
Pisanie smsów ograniczam z nią strasznie, jak już to dźwonię się spytać o coś minuta rozmowy i nara.
Wczoraj piłem z jej najlepszym kolegą przez wakacje.
Wiedziałem że dziewczyna spała z moim sąsiadem jeden, raz okazało się że nie jeden ale 4!. 2 razy na trzeźwo i 2 razy po pijanemu. W domu jej nie ma na 100%- wybyła niby do kuzynko na wieś...
Jakoś 2 miesiace temu skączyła związek z chłopakiem, byli ze sobą 3,5 roku. On mieszkał ok 60km od niej, Zdradził ją z najlepszą koleżnką. Jestem ciekaw czy się sama odezwie, generalnie zmazałem wszystkie smsy i jej numer z komy.
Więc jak się nie odezwie to nara.
Tzn.
Kolega z którym się spotkałem był jej najlepszym kolegą z wakacji tzn. ze wszystkiego się zwierzała, pytała się, jak miała problemy leciała do niego się wypłakać itp.
Kolega, z którym się widziałem ma na nią powiedzmy wyjeba... Nic między nimi nie było. Po prostu wczoraj przydusiłem go to mi zaczol opowiadać o niej.
Spała z kolesiem odemnie z klatki ( te 4 razy)
Dzisi napisała mi smsa "co tam".
Odpisałem po 1,5 godzinie że jestem zajęty i że może wlecę do niej przed lub po bieganiu. Nic nie odp.
Druga sprawa jest taka że WSZYSCY mi odradzają z nią być czy nawet spotykać się ( mówią że szkoda mnie na nią).
Może coś jest na rzeczy...?
olej, zapomnij, poznawaj inne
po chuj wy kurwa ludzie tak analizujecie, sprawa jest prosta, spotykasz się raz, dwa, trzy - nie ma chemii, nie ma zaangażowania u panny to mówisz jej "spierdalaj" i szukasz następnej.
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
nieznajoma masz w pewnym sensie rację. Wczoraj się spotkaliśmy. Od razu spytałem się czy spala z kumplem odp. Ze tak 2 razy po zerwaniu z chłopakiem. Chciała odstresowac się zemscic sie w jakims stopniu. Wtedy jeszcze na siebie nie zwracalismy uwagi. Powiedziała że że mna jest inaczej... Gdy wrocila do domu napisala mi ze ma taka ochote ze mna sie kochac...
A skad wiesz, ze tego samego nie powiedziala Twojemu kumplowi? Wg mnie jest bez sensu pchac sie w takie cos. Wieksze prawdopodobienstwo jest dostania od dziewczyny po dupie niz zeby wyszlo cos konkretnego.
Wg mnie musi minac sporo czasu, zanim laska wyzdrowieje z poprzedniego zwiazku. A 3.5 roku to jest sporo. Moze jest na etapie zapominania i uzywa facetow jako lekarstwo na to. moze jeszcze miesiac minie i wroca do siebie? Napewno ma niezly balagan w glowie po tym, co jej koles zrobil.
Dla mnie byloby to zbyt ryzykowne. Ile czasu minelo do dzis, odkad spala z tym kolesiem? Ile ona ma lat, a ile Ty?
Ona ma 19 lat ja 20. Z chłopakiem była 3.5 roku. Rostali się że względu że ją zdradził/ zdradzał i odległość jaka ich dzieliła 90 km. Widzieli się w weekendy lub co 2 weekend. Zerwali jakoś w czerwcu, czyli przez wakacje. Ona balowala między innymi z moim sąsiadem z klatki i zwierzała się mojemu kumplowi. Ja z nią spotykam się jakoś od połowy września. Akurat mam takich kumpli że wypija 3 piwa i wszystko mi mówią. Stąd później wiem o niej. Gdy się pytam o jakąś sytuację mówi że było to dawno we wakacje. Mówi że musiała odragowac itp. Gdy pytam o mnie mówi że myśli inaczej niż o tamtych. Może dlatego że kiedyś gdy się pytała czy nie jestem taki jak oni. Czy myślę tylko żeby łaskę przelecieć. Odpowiedziałem że nie myślę tak.
Widzisz stary. Jeszcze z nia nie jestes, a masz kosmiczne rozkminy i problem. A jak z nia bedziesz, to myslisz ze bedzie lepiej? Poczekaj. Jak jej zalezy, to sie postarac tez musi.
Dzisiaj dziewczyna wpadła do mnie na godzinkę bo jutro ma maturę próbną. Widząc że jestem lekko wkurzony spytała się o co chodzi.
Stwierdziłem że po co się ze mną spotyka,po co to wszystko skoro ma tyle kolegów, tyle okazji itp. W sume trochę to ładniej wymówiłem.
Powiedziała że....
" Odpowiadając na twoje pytanie sądzę że moja odp. nie jest skąplikowana spotykam się z Tobą bo czuję coś do Ciebie lubię się z Tobą całować i przytulać..."
I co odpowiedziales?
Zadała mi to samo pytanie. Odpowiedziałem podobnie jak ona. Później stwierdziła że cieszy się za tak powiedziałem, miło jej. Dodała zobaczymy jak się to rozwinie. I szuka stałego związku z uczuciami i z zaufaniem. Dziś miałem isc do niej ale mi napisała ze musi powtórzyć materiał z 3 lat. Pewnie spotkamy się w piątek.
co sądzić o tym? W piątek będziemy się widzieć. 1 spytać się jej czy spotyka się ze mną ze względu na seks, całowanie się przytulanie, żeby zapomnieć o byłym chce mnie użyć jako zabawki. Czy 2 spotyka się ze mną bo jednak coś czuje myśli że coś z tego by mogło wyjść? Nie lubię chodzić na nie znanym gruncie, lubię wszystko jasno stwierdzone. W sumie w piątek mamy rozmawiać i się kochać ale chyba nie przez łóżko jest droga?
A moje pytanie brzmi tak. Za ktorym spotkaniem byl seks u Was?
spotykaliśmy się zawsze na dworze spacery jakieś wyprawy itp. Było całowanie przytulanie. Później przyszła do mnie i był seks. Kolejne 2 tyg zero seksu. Ostatnio była u mnie w piątek i znów seks ale bez alko.
dell, przeciez ci powiedziala, po co sie spotyka, wiec po chuj drazyc kijem jedna dziure ciagle? masz caly czas pole do popisu zeby ja w sobie rozkochac, wiec albo sprobuj, albo daj sobie spokoj. Ogolnie, ja bym na Twoim miejscu nie angazowal sie wybitnie w to, co ma byc to bedzie, a ty ciagle wiercisz sobie dziure w głowie pod tytułem "PO CO?". Po co to możesz się pytać o egzystencje ludzką, a to potraktować jako nauke i doświadczenie relacji damsko męskich. Co ma wisieć nie utonie, więc nie nalegaj, daj jej i sobie czas i zapoznaj się raz jeszcze ze wszystkim po lewej.
Być może tylko seks musisz to zrozumieć im wcześniej tym lepiej sam ro przerabiałem
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.
Bzyka się z Tobą , cały weekend baluje bez Ciebie ... Nie wydaje mi się , żeby siedziała na tych imprezach spokojnie popijając soczek . Również odradzę Ci związek z taką kobietą . Później może się okazać , że pół dzielnicy ja rucha w tygodniu .
I skasuj numer gg . Załóż sobie nowy , daj go kumplom , a nie targetowi .