Wpis będzie bardzo podobny jak ten na blogu, ale doszedłem do wniosku, że jednak potrzebuję tutaj męskiej rady, a więc:
" Ostatnio przez głupie emocje i moją niecierpliwość spiepszyłem randkę z panną X i dała mi trochę kosza. Kiedy już ochłonąłem to wziąłem się w garść i postanowiłem naprawić to-i to będzie tematem tego wpisu. Kilka dni temu byłem na domówie u kumpla na której była też wspomniana wyżej panna X. Zaczęła się impreza, standardowo olewałem pannę X, a podgadywałem inne obce dziewczyny. A to tą a to tamtą, tu jakiś alkohol polewałem, tu jakąś zagadywałem jakimiś historyjkami, tu jakieś kino, uśmiechy itp. Ogólnie muszę przyznać, że temat mi się kleił laski widać były zainteresowane. Widziałem również, że panna X rozmawiała koleżanką coś tam na osobności kilka razy, widziałem też, że patrzy się na mnie czasem. Mimo to widziałem też często, że jest zła, że nie wykazuję jej większego zainteresowania ( chociaż nie byłem niemiły ). Nie będę opowiadał ze szczegółami imprezy i przejdę do sedna. A więc poderwałem tam jedną fajną dziewczynę, spytałem o numer itp. Chyba koleżanka panny X zanim przyszedłem coś na początku jej mowiła, chyba żeby mnie przedstawić w złym świetle bo miała początkowo opory ale jednak podjąłem wyzwanie i udało się. Zrobiłem to żeby panna X widziała i była zazdrosna. Uważam, że z tą olewką X wyszło dobrze, chociaż nie mam pomysłu jak dalej pociągnąć proces reaktywacji kontaktu z X hehe. " macie jakieś pomysły?
a koleżanka nie lepsza
jeśli zainteresowałeś ją to sama będzie szukać kontaktu
sam też możesz go poszukać ale nie tak szybko, jeśli minęło już te parę dni od biby zadzwoń i się umów tylko o spotkanie nie proś
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
kokoskop- ona mieszka z moją koleżanką i tutaj moglbym niby do kolezanki pojechac itp. ale nie jestem pewien czy to juz stalem sie na nowo dla niej atrakcyjny- cos tam po imprezie mowila do kumpla, że mialem kilka niefajnych zagrań na imprezie ale mysle ze to taki troche ST.
Podrocz się jeszcze trochę, niech jest zazdrosna (biorąc pod uwagę to, że to ją wg. rusza).