Witam, w kwietniu pół roku temu rozstałem się z osobą bardzo dla mnie ważną. Jakoś z dnia na dzień nasze uczucia się wypalały studiowaliśmy w innych miastach, widywaliśmy się raz na kilka tygodni i zakończyliśmy związek, byliśmy ze sobą około 16 miesięcy. Po jakimś czasie poznałem fajną dziewczynę. Kasię, spotykaliśmy się kilka razy, iskrzyło ale jednak nic nie wypaliło, ponieważ wybrała kogoś innego... W wakacje powróciłem do mojej byłej dziewczyny, złamałem swoją zasadę żeby nie wracać do niej. Myślę, że było spowodowane to tym, że bardzo mi kogoś brakowało przy boku. W tej chwili jestem z nią ponownie od sierpnia. Przyznała mi się, że bardzo za mną tęskniła i żałowała tego, że ze sobą zerwaliśmy, zalewając płaczem kilka nocek. W tej chwili widzę, że się cholernie o mnie stara, bardzo liczy się z moim zdaniem, na każdym kroku pragnie mi sprawić przyjemność. Jestem przekonany, o tym, że bardzo mnie kocha i niesamowicie jej na mnie zależy.
...W zeszłym tygodniu Kasia, do której jeszcze mnie ciągnie zaprosiła mnie na prywatkę, opowiedziała, że chłopak którego wtedy wybrała rzucił ją itd. Przegadaliśmy wspólnie ze znajomymi kawał czasu i poszliśmy spać. Kiedy sobie leżeliśmy dała mi sygnał, że chciałaby mojej bliskości, położyła głowę na piersi rękę na brzuchu i tak sobie leżała. W tym momencie chciałem ją sprawdzić i włożyłem jej rękę pod majtki, ona ją nieśmiało zdjęła ze swojego ciała, myślę, że gdybym drugi raz powtórzył akcję, już by się nie sprzeciwiała. W tym momencie zapaliła mi się lampka, że jestem konkretnym Ch**** bo tak naprawdę zdradzam swoją dziewczynę.
Obecnie jestem w niezłej rozterce, z jednej strony moja dziewczyna która daję z siebie 300% i gotowa byłaby zrobić dla mnie wszystko, z drugiej strony ja, który odwalam jej takie rzeczy, mimo, że chyba nie znalazłbym drugiej tak wiernej i oddanej mi kobiety.
Jestem w dupie nie wiem jak dalej działać.
A co czujesz do swojej obecnej dziewczyny ? Wiesz, że odgrzewany kotlet jest chujowy ;p Ale to nie tłumaczy, że możesz ranić swoją obecną kobietę. Zerwiesz to ja zranisz, będziesz zdradzał - to samo. Rozejdziecie się a Ty polecisz do Kasi - zranisz ją. Zostaniesz przy obecnej ale zerwiesz kontakt z Kasią - nie zranisz obecnej dziewczyny, ale będziesz miał w głowie cały czas to co jej zrobiłeś. Teraz odnośnie Kasi - czy uważasz że laska która wybrała innego zamiast Ciebie jest warta zachodu? Koleś ją olał a Ona potrzebuje faceta który ją zerżnie. Zastanów się poważnie czy na kim Ci tak naprawdę zależy i najważniejsze - staraj się tej osoby nie zranić.
DNGU - z jednej strony oszukiwanie drugiej osoby nie jest fair, lecz z drugiej jeśli jej powie to ma po zaufaniu w związku i w większości sytuacjach związek się sypie. Jeśli ja bym zdradził bądź dopuścił się czynu który by zranił daną osobe, to bym z dziewczyną zerwał bo nie mógłbym jej spojrzeć w twarz po tym co zrobiłem. No ale tak mam, taki honorowy ;p
@DNGU
Odnośnie tego czy się zmieniłem w jej oczach. Tu sytuacja wygląda trochę inaczej niż napisałeś. Powiedziała mi że bardzo wydoroślałem przez ten czas, ze stałem się zupełnie innym człowiekiem, odpowiedzialnym, zapewniającym bezpieczeństwo i myślącym nad przyszłością itp.
Co do wszelkiego rodzaju stosowanych przez nią ST, to po przeczytaniu wielu pozycji fachowej literatury, skłonny jestem powiedzieć, że ja wobec niej coś takiego stosuje a nie na odwrót
@kempa
Tak naprawdę to nie wiem co do "Moniki" czuje, wiem że ona jest gotowa na poważny związek i jest w stanie wiele mi zaoferować, z kolei Kasia kręci mnie fizycznie, chciałbym ją zasmakować, jednak nie jest to dziewczyną z którą mógłbym być na zasadzie na dobre i na złe.
@zib
Dla mnie to co piszesz byłoby nie fair. Przynajmniej w takiej sytuacji jaka zaistniała. Kiedy ja jestem z kimś ..
Powiedziała mi że bardzo wydoroślałem przez ten czas, ze stałem się zupełnie innym człowiekiem, odpowiedzialnym, zapewniającym bezpieczeństwo i myślącym nad przyszłością itp.
i ty jej wierzysz? kop w twoja dupę już leci....czekaj na uderzenie
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Reasumując landryn :
1. Zostaniesz z Moniką będziesz miał stały związek, możliwie bez żadnych problemów i przykrych wpadek.
2. Wybierzesz Kasie to poruchasz z miesiąc i Ci się znudzi.
Coś od siebie :
Miałem podobną sytuację, do wyboru dwie laski. Pierwsza to idealny wybór pod względem związku - miła, ciepła, słodka, wierna i tak mógłbym wymieniać w nieskończoność. Druga to wulkan seksu, maksymalny pociąg fizyczny, za to nie była to dziewczyna na związek. Wybrałem tą drugą... Był to mój największy błąd ponieważ poruchałem 3 miesiące, a potem się jej znudziłem. Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o wszystkich błędach popełnionych (tzw.pieskowanie) no sytuacje masz jasną. Osobiście bardzo żałuję,że wybrałem drugą opcję zwłaszcza, że związałem się z nią tuż po zerwaniu z pierwszą. Decyzja należy do Ciebie, na Twoim miejscu bym się poważnie zastanowił na czym Ci zależy. Czy na zaspokojeniu swoich potrzeb fizycznych czy cieple i poczuciu bezpieczeństwa w związku.
Osobiście wybrałbym pierwszą - obecny związek.
jesteś jej marionetką:D Kasia smutna kolega tańczy jak Kasia pociągnie za lineczke... Być wyjściem awaryjnym to jak być nikim w jej oczach, uczuciowym lamusem w którym ma tylko oparcie
W każdej kobiecie, kur*y dwie trzecie.