Chłopak koleżanki, z którym zamieniłem co najwyżej dwa zdania napisał do mnie wiadomość. Mówi, że sam zabrał jej telefon i czytał moje wiadomości do niej. Pisze, że wypisuje do niej głupoty, że to jest dziewczyna która kocha i ona kocha jego, że jej mące w głowie, i ze to jest pierwszy jego krok w tej sprawie. Chce skończenia tej farsy z mojej strony no i w sumie woli poświecić czas jego dziewczynie na którą ja nie zasługuje.
Jestem umówiony z nią na piwo za parę dni. myślę nad paroma rozsądnymi rozwiązaniami.
-krótko odpisać mu, że mnie nie zna, ze nie jestem zainteresowany jego problemami w związku.
-traktować tę wiadomość jakby jej nie było. nie poruszać tego tematu z koleżanką.
-nic nie odpisywać, zadzwonić do koleżanki i przy okazji zwykłej rozmowy powiedzieć, że nie interesują mnie problemy w jej związku i poprosić, żeby jej chłopak do mnie więcej nie pisał.
Jak sądzicie która z tych dróg jest najlepsza?
Chcesz ją bzykać czy kolegować się?
Wstaw sie w jego sytuacje i pomysl na ktore rozwiazanie w jaki sposob bys zareagowal. Ja bym Ci radzil dodac jeszcze kilka rozwiazan, a te trzy skreslic.
Dziewczynie w ogole o tym nie wspominac i zalatwic to tylko z nim. W sumie masz laske w kieszeni, bo mi ten typek smierdzi na frajera. Cuduje, sprawdza telefon, straszy Cie swoimi krokami. Zwyczajnie sie boi o te laske, ma male jaja. Wykorzystaj te wiedze w rozmowie z nim. On nie Ciebie nie zna, ale Ty wiesz, ze nie jest zadnym "samcem alpha". Jezeli bedziesz pewny siebie i twardo postawisz mu sprawy, to masz wygrana i spokoj w kieszeni.
No tak, ale tu kolega nie określił się, czy chce od tej koleżanki coś więcej, czy chce, żeby była jego koleżanką. Jeśli chce coś więcej, to musisz obrócić tą sytuację w żart, tak by ten jej chłopak wyszedł na frajera (którym de facto jest). Natomiast jeśli nie chcesz nic więcej od niej, powiedz jej o tym wprost, żeby przytemperowała trochę gościa, no i dodaj, że jest frajerem, skoro sprawdza Ci telefon, a chyba o zaufanie chodzi w każdym związku.
Myślę, myślę powoli bo czas mnie nie goni. I doszedłem do wniosku, że są dwie rzeczy których chce. Kolidują one ze sobą i chyba zaczynam dochodzić do dobrego wyjścia, żeby nie stracić w żadnej z tych spraw.
Chce wyskoczyć z tą dziewczyną na miasto, i porozmawiać. Poznać ją na żywo w innych okolicznościach niż impreza. Bo na tych imprezach robiło się namiętnie między nami, nawet raz mimo obecności jej chłopaka. A co najważniejsze chce, żeby to ona poznała mnie takiego jaki jestem na co dzień. Rozmawiałem z nią przez smsy i telefony. Dlatego najpierw się z nią spotkam za parę dni, tak jak planowałem.
Chcę też dobrze zareagować na wybryk jej chłopaka. Macie racje, jest frajerem bo spalił zaufanie w związku. Długo on raczej nie potrwa, a jak potrwa to szczęśliwy to on nie będzie. Nie znam nikogo kto po czytaniu prywatnych wiadomości swojego partnera, nie będzie cały czas podejrzliwy o jej pocztę.
#ffoksize: Dzięki za radę z postawieniem się w jego sytuacji. Akcja=reakcja. Gdybym ja napisał taką wiadomość do kogoś to czekałbym na jego stanowisko. Żebym mógł dalej działać. A skoro nie będzie odzewu z mojej strony to gdzie będzie szukał tego stanowiska? Znowu w jej wiadomościach...
Dlatego tak, najpierw się spotkam tak jak zakładałem, nie będę jej wtedy podrywał, spotkam się czysto przyjacielsko (pewnie będzie jej robił wyrzuty o to spotkanie, dużo lepiej dla mnie jak będzie je robił o zwykłe koleżeńskie spotkanie). Nie odpiszę na jego wiadomość. Pewnie będzie ją bardziej sprawdzał. A teraz najważniejsze, on jej nie okazał zaufania i nie był z nią szczery. Skoro od niego tego nie dostała, to dostanie ode mnie pod koniec spotkania. Hmm... Chyba zrobię tak, że powiem co mi napisał. Nakieruję ją tak, żeby sama pomyślała jakiego ma frajera. A potem obrócę to w żart w stylu "Zobacz! Zobacz! ropucha! Myślisz, że to może być twój chłopak sprawdzający co robisz ?!"
dobrze główkujesz, ale ja to bym nie wspominał o jej facecie! Wiesz, że gość jej nie ufa, sprawdza ją, jest zaborczy! Poprowadź rozmowę i przedstaw się w takim świetle, żeby jej facet w jej oczach wyglądał jak frajer przy tobie ... jego zostaw w spokoju bo nic nie wskurasz wjeżdżając jej na faceta! Skup się na SOBIE nie na nim, a efekt będzie dużo dużo lepszy niż ironiczne sugerowanie jej, że ma faceta frajera!!
Kierunek przód przez całe życie!!
galanonim - kolesia masz w dupie. Jej wspominasz tylko o tym sms'ie (żadnych szczegółów).Ona pewnie się wkurwi, że koleś czyta jej sms'y. Zacznie go wypytywać co Ci napisał i kłótnia gotowa.
Twoje zadanie. Umówić się z nią. Spędzić miło czas. I wspomnieć o sms'ie od jej chłopaka nie mówiąc jej co napisał i kiedy to było.
...
A nie bedzie przez to tak, ze ona bedzie kojarzyla, ze spotkanie z nim skonczylo sie zla wiadomoscia, i jakos to sie w niej zakotwiczy?
Temida, bogini sprawiedliwości- jest ślepa, ale to nadal kobieta.
Laska się z Tobą umówiła. Facet jej tego spotkania na pewno zabroni więc jeśli go zleje i przyjdzie to dla Ciebie jest już zielone światło. O chłopaku bym nic nie wspominał. Jeżeli ona o nim też nie będzie mówić to wiesz co się kroi.
Sagułaro - wątpię. Raczej będzie go postrzegać jako tego zajebistego kolesia, z którym przecież nic złego nie robi, a tamten czepia się bez powodu.
...
Dokladnie:) zawsze tak jest:) a im bardziej ktos komus czegos zabrania, tym bardziej ktos cos robi na odwrot:)
Dam ci tylko jedną radę - pomijając to, żeby omijać temat chłopaka - na pożegnanie przyjacielski buziak i rzuć tekst, który da jej do myślenia! Ja przy takich akcjach zazwyczaj wypalam z czymś w stylu "zasługujesz na więcej" itp. Coś w ten deseń, takie delikatne wjechanie na ambicje bez wskazania powodu i przyczyny!
Musisz ją ruszyć, żeby po powrocie do swojego 'chłoptasia' miała nad czym myśleć, nad czymś związanym z tobą + jego wyrzuty o ciebie = sam sie domyśl
Kierunek przód przez całe życie!!
Do chłopaka nic nie napisałem, do dziewczyny zadzwoniłem wczoraj, żeby chwilę poplotkować i umówić się na konkretną godzinę. Na początku zaczęła mi mówić, że jest wtedy zajęta. A potem powiedziała, że powie mi szczerze, że w sumie nie może się ze mną spotykać. Jej chłopak nie wytrzymał braku reakcji z mojej strony, i zaczął się wypytywać jej czy do niej pisałem. A potem przyznał się, że do mnie napisał i zabrał jej telefon. Powiedziała, że możemy się spotkać jak kiedyś na siebie przypadkiem wpadniemy. A, że muszę jej oddać pieniądze, za imprezę na którą mnie wpisała to się z nią umówiłem na dzisiaj na pięć minut.
Mój pomysł jest taki, skoro byłem umówiony z nią na kawę to wezmę po drodze dwie kawy na wynos i dając powiem, że to najszybsza kawa w świecie i, że mamy na nią 5 minut. A jak będę się chciał z nią spotkać to ustawię się w większym gronie, to pewnie gdzieś za tydzień.