witam. chce przedstawic wam moja sytuacje. jestem z dziewczyna 4 miesiace, schodzilismy sie juz kilka razy. ogolnie rzecz biorąc chodzi o to iż na weekend w ogole nie znajduje na mnie czasu, widujemy sie tylko w szkole pn-pt. jesli chodzi o weekendowe spedzanie czasu, zero inicjatywy z jej strony. woli spedzac czas ze swoimi kolezankami. powiedziala mi, ze ona tak po prostu ma i musze ja taka zaakceptowac, ale powoli jej to sie zmienia. powiedziala mi rowniez, ze chlopak nie jest dla niej najwazniejszy. i szczerze mowiac lekko mnie olewa. nie wiem panowie co w zwiazku z tym zrobic, dziewczyna jest naprawde bardzo fajna, ale ja nie chce sie meczyc. jestem w niej zakochany, ale czuje ze musze odejsc.
prosze o jakas konkretna rade, dziekuje
zacznij podrywać inne na jej oczach to myślę że ją ruszy
Daj jej mniej niż ona tego potrzebuje. Wkurwiasz się, że ona nie ma dla ciebie czasu w weekend?Moje pytanie brzmi:
Dlaczego ona się nie wkurwia że nie masz czasu dla niej w tygodniu?
Przemyśl to;)
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
"czuje ze musze odejsc."
Sam sobie odpowiedziałeś na Twoje pytanie.
dziekuje za odpowiedzi, musze to sobie wszystko dobrze przemyslec. jestem przystojnym i atrakcyjnym facetem i nie jestem zdany na jedną kobiete. zastosuje lekki chlodnik w sensie, będę lekko obojętny, nie będę proponował spotkań, myślę że to dobra droga...
czuje, ze musze odejsc ale tego nie chce, jesli nie poskutkuje mój chłodnik i będzie tak samo odejdę...