Cześć, znów będę Was zamęczał głupimi pytaniami. Otóż zaprosiłem pewną dziewczynę na imprezę. Na początku się zgodziła i dosyć entuzjastycznie do tego podeszła. Jednak prawie w ostatniej chwili odmówiła(przez sms). Zastanawiam się co jej odpowiedzieć, mam 3 warianty i chcę żebyście mi doradzili który jest najlepszy, mianowicie:
1. ukarać ją za jej nieodpowiedzialne zachowanie. powiedzieć, że zachowuje się jak małolata, czy coś takiego.
2. powiedzieć: spoko, Twoja strata, pójdę z inną.
3. połączyć te obydwa punkty.
otwarty jestem tez na inne propozycje:) jeśli mieliście podobne sytuacje, to piszcie porady.
Podała Ci powód odmowy?
nie, dlatego troche mnie wkur****
A w międzyczasie?... Nie molestowałeś jej dziwnymi sms'ami, lub coś w tym stylu?
Per aspera ad astra
mogło się raz zdarzyć:P uważasz, że miało to wpływ?
zależy, co jej napisałeś
Per aspera ad astra
Nie baw się w jakieś opieradalanie jej, czy pisanie, że pójdziesz z inną, bo tylko większego idiotę z siebie zrobisz. Napisz "ok" i chuj. Zadzwoń do niej za tydzień i spróbuj drugi raz się umówić. Jeśli widujecie się jakoś w międzyczasie, to postaraj się zbudować jeszcze lepszy raport.
musiałem omówić szczegóły organizacyjne. nie chciałem żeby to była tez mowa-trawa, wiec coś tam od siebie dorzuciłem. z tego co dało się wyczuć to zrobiło to dobre wrażenie. z reguły stosuje się do tego co tu przeczytałem i dzwonie zamiast pisać ale dziewczyna jest trochę nieśmiała i "robi w gacie" jak się do niej zadzwoni więc musiałem napisać żeby się dogadać.
cojaturobie:nie będę już więcej razy jej prosił. jak nie to nie:P ja się upierał nie będę. z resztą ja teraz muszę to wiedzieć, nie za tydzień.. rezerwacja miejsc czy coś.
co to za pierdolenie, nie licz na nia, albo licz na nia. Wszedles w jej glowe ze wiesz co ona mysli? traktujecie kobiety wszystkie tak samo, a kazda w glowie ma tak naprawde co innego, wiec powielanie schematow na 3 poprzednich nie zadziala na 4. Nie znacie goscia, nie wiecie czy jest atrakcyjny, jaki zbudowal raport, a doradzacie nie licz na nia bo raz mu odmowila. Chuj, moze kot jej zdechl i rybki sie powiesily, a nie zna go na tyle, by informowac go o swoich planach. Moze jest brzydka jak noc, nie umie tanczyc i bala sie zjebac to od razu na pierwszym wypadzie do dyskoteki? Swwoja droga, mlodybog nie opierdalaj kobiety po 1 "takim wybryku". Daj jej jeszcze szanse, jesli ja zmarnuje, wtedy bedziesz mogl myslec co dalej. Pozdrawiam.
ale nie rozumiemy się. ja nie chce jej jakoś namawiać żeby w końcu poszła. to jej strata, a nie moja. chodzi o to, ze nie powinno się tak robić, w końcu: pacta sunt servanta! chcę jej zagrać na emocjach, wzbudzić poczucie winy etc.
skoro jej strata, po co to robic:P
po prostu, trzeba uczyć jak się zachowywać skoro ktoś nie potrafi:P
hehe, jak uwazasz;p tylko nie spal sobie przy tym innych mostow;p wiesz, na pewno ma kolezanki;p
mimo to jestem za tym żeby tępić chamstwo w narodzie:P a bo to tylko ona i jej koleżanki na świecie:) tylko nie mam za bardzo dobrego pomysłu.. każdy za słaby mi się wydaje:)
i potem kazdy slabszy od poprzedniego;D nic na sile, badz soba:)
Chcesz ją czegoś nauczyć, urwij kontakt;) zero odpowiedzi na jej odmowę. Wszystko.
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"