Witam
Poznałem dziewczynę przez neta pogadaliśmy trochę i postanowiliśmy się spotkać.
Postanowiłem przeprowadzić spotkanie według schematu przedstawionego na stronie
i wyszło idealnie no prawię idealnie bo nie zakończyło się w sypialni
ale po kolei
Umówiliśmy się w centrum miasta poszliśmy do jakieś kafejki na kawę, tam ze względu na nie najszczęśliwsze ustawienie krzeseł nie było jak stosować kina, usiedliśmy na przeciwko siebie, pogadaliśmy cały czas starałem się jej patrzyć w oczy, (gdzieś wyczytałem, że najlepiej w jej lewo oko) ale nie jakoś tak nachalnie, starałem się wyłapywać jej drobiazgi z ubioru jak kolczyki i itp
nasz rozmowa przebiegała na opowiadaniu historii ze swojego życia ona mówiła co u niej ja co tam u mnie. Swoje historię starałem się tak dobierać żeby w każdej z nich wyglądać na chłopaka spontanicznego i wartego zaufania opowiadałem o dzieciach i jak z nimi się dogaduję i tego typu pierdoły. Tak nam zeszły dwie godziny jak z bicza strzelił. W czasie rozmowy raz zerknęła na zegarek na moje pytanie czy ją zanudzam (wiem wiem błąd ale dopiero jak to powiedziałem pomyślałem) odpowiedziała, że nie ale straciła poczucie czasu więc wziąłem to jako miękką piłkę z jej strony. Posiedzieliśmy jeszcze chwilę i wyszliśmy pod pretekstem że muszę zapalić. Nie mogłem dłużej siedzieć i gadać bo wzięła by mnie za koleżankę z kutasem trzeba kiedyś zacząć stosować kino, więc wyszliśmy. A że pogoda sprzyja stosowaniu kina to zaraz na dworze zabrałem się do roboty walnąłem parę negów o niej kilka historyjek i tak doszliśmy do przystanku.
I tu jak ktoś czytał moje posty pytania itp zawszę pojawiał się problem jak to zakończyć pocałunkiem ale nie jakimś cmok cmok powiedziałem sobie albo zaraz coś wykombinuję ale jestem pała. Zacząłem śmiać się że jest spóźnialska ona zaczęła mnie bić i szturchać pytając jak długo jeszcze będę jej to wypominał złapałem ją przytuliłem popatrzyłem w oczy i ogień pomyślałem sobie nic stracić nie mogę ale zyskać wiele i zacząłem całować nie powiem że jakoś odwzajemniła od razu ten pocałunek ale potem jeszcze trochę staliśmy już przytulając się do siebie. Chwilę tak stojąc pogadaliśmy znowu krótki ślimak i powiedziałem żeby leciała bo się przeziębi, na odchodne usłyszałem żebym się odezwał jak wrócę już do domu.
Wróciłem napisałem chwilę jeszcze pogadaliśmy przez sms-y zapytałem Ją czy nie zraziłem jej do siebie (nie wiem czy dobrze zrobiłem uczę się
)ona że nie i o to samo zapytała mnie ja też napisałem że nie dalej zapytała to do następnego ?? ja napisałem do następnego i koniec
Mam nadzieję że nie zanudziłem was drodzy czytelnicy swoja bądź co bądź nudno opowieścią tych wytrwałych co przeczytali do końca proszę o komentarze i co sądzicie o tym
Z góry dzięki pozdrawiam
Odpowiedzi
Daje 8. plusy: - ślimak -
pon., 2010-10-18 22:00 — MCJ91Daje 8. plusy:
- ślimak
- jeśli rozmawiales tak jak napisałes to znaczy ze ok, bo jechałes wd schematu
minusy:
- za duzo pytan typu jestem niepewny siebie, np czy cie nie zanudzam, albo czy cie nie zraziłem. Skoncz z takimi pytaniami, jestes facetem i jestes pewny tego co robisz, wd mnie było w porzadku.
BIG UP na przyszłość
Z tymi pytaniami to musiałem
pon., 2010-10-18 22:04 — MinkZ tymi pytaniami to musiałem trochę tak jechać bo mówiłem jej że jestem nie śmiały (co odpowiada rzeczywistości). Co jak się później okazało ona w to nie wierzyła i sama mówiła że jak ja jestem nie śmiały to ona jest blondynką (dla ścisłości jest brunetką)
Dzięki za comment
Pocałunek na koniec jak dla
wt., 2010-10-19 05:40 — Ninji-tsuPocałunek na koniec jak dla mnie bdb

Keep on rolling
Skończyło się najlepiej jak
wt., 2010-10-19 17:13 — EsmeySkończyło się najlepiej jak mogło, na pewno na duży plus:) choć faktycznie te pytania nie potrzebne. Pozdrawiam:)