
Greetingz 
Troszkę minęło od mojego pierwszego blogu,miałem napisać co się wydarzyło nad jeziorem w lipcu ....więc piszę.
PROLOG :
Za górami,za lasami, za.......kurwa nie ta bajka ;p
Razem z przyjaciółmi (a była ich 4ka)pojechaliśmy do Błażejewka nad jezioro z zamiarem spędzenia zajebistego weekendu.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego tylko że jeden z nich zaprosił na sobotni dzień koleżanki z pracy w tym swoję kobietę (kiedyś do mnie zarywała ale nie była ona moim targetem)
Prawdziwym celem na dzień tamtejszy była .....nazwijmy Ją panią ,,N''.
Pomyślałem ... wybawię się i chętnie sprawdzę co podrywaj org i książki Undera pomogły mi zmienić.
Sobota:
Jest godz 7 wstaję .Koleżanki przyjeżdzają o 9-10 ogarniałem się ze spokojem,czego nie można mówić o moich kumplach bo u nich to było wielkie poruszenie jakby królowa Elżbieta przyjechała 
Przyjechały,od razu zaczęło się picie,pogaduszki,zwały etc etc.Ja postanowiłem obadać mego targeta.
Hb7 o zielonych oczach,rozmowa sie kleiła było kino,zostaliśmy nawet sami żeby potańczyć wszystko ładnie pięknie,ale trzeba ją liznąć bo cały podryw psu w dupę.....
Jest godz 23 i ona przychodzi i oznajmia mi że idą jezioro się wykąpać,patrzę w niebo myślę jezioro-->noc-->gwiazdy....idealnie:)
Pobahaliśmy się trochę w tym zimnym jeziorze po czym wyszliśmy na plaże,rozgadała się na jakiś temat a ja stałem blisko niej i patrzałem cały czas w oczy.
Ona też ale z lekkim zdziwieniem pyta:
-Coś się stało że tak patrzysz mi w oczy?
W tym momencie moja ręka poszła na jej policzek i schylam się do pocałunku........odsunęła się.....
-Nie Kamil nie.
-Dobra spoko
-Na pewno?
-Tia
Nie ukrywam że mnie to trochę ruszyło ale że to tylko jedna kobieta więc olałem sprawę.Doszła ekipa więc wracaliśmy do domku razem a miałem dobry humor.Kątem oka można było zauważyć że target idzie w milczeniu z tyłu i mi się przygląda.
Wróciliśmy o godz 2.00 . Mi na dzisiaj wystarczy idę w kimono,target pił jeszcze w pokoju obok z ekipą ale miałem to gdzieś więc kładę się na wyrku.
Nagle ktoś wchodzi do pokoju i włazi Mi do wyra,target we własnej osobie!!!
Niestety nachlana w 3 dupy,zaczęła ze mną rozmawiać a przynajmniej starała się:
-Nie pozwól Mi tu zasnąć.....
-Pozwalam Ci 
-Ale ja nie mogę....muszę się wstać i..........ZZZZZZZzzzzzzzz
Stanąłem przed trudnym dylematem bzyknąć czy pozwolić jej w spokoju spać,honor mówił że napizganej laski się nie tyka ale ona leży jak na tacy.....ech poszedłem jednak spać.
Niedziela:
Obudzili nas znajomi,żartom typu uuu zakochana para nie było końca.
Przez cały dzień nie robiłem nic w jej stronę chodź trza przyznać uśmiechom z jej strony i kina nie było końca 
Oznajmiła że robi melanż w ten sam dzień i jesteśmy zaproszeni,dlaczego nie pomyślałem.Wziąłem od niej numer i pa .
Melanż:
Byłaby to fajna impreza gdyby nie to że aktualny chłopak do niej napisał i przez cały czas myślała o nim.
Zakończenie:
Byłem na paru imprezach na których ona się pojawiała....jej chłopak też tam był (nie powiem że facet)
Ogólnie esemesów z jej strony nigdy nie dostałem,czasami odpisywała na moje ale nic nie znaczące.
Przyjaciele oznajmili mi też że kręciła z facetem na którejś z imprez mianowicie z ex.
Stwierdziłem jednomyślnie,panna obrosła w piórka i trzeba ją olać.
Więcej do niej nie pisałem i na tym się skończyło.
Uznałem to za trening więc snickers w dłoń i jedziesz dalej;)
Zresztą i tak widzę że jest progres.
Sorka za błędy.
PZDR.
Odpowiedzi
No właśnie nie wiedziałem.
pon., 2010-10-18 12:26 — Ninji-tsuNo właśnie nie wiedziałem.
Nawet jesli, to co? Trening
pon., 2010-10-18 12:53 — AlejandroNawet jesli, to co?
Trening czyni mistrza, tylko tak sie nauczysz.
Trzeba byla ja z zaskoczenia pocalowac, nie moze miec mozliwosci odwrotu.
Dla mnie to i tak wielki krok
pon., 2010-10-18 13:16 — Ninji-tsuDla mnie to i tak wielki krok do przodu,wcześniej nie umiałem nawet tego...teraz to normalka