
Nareszcie...po tylu próbach udało mi się z nią umówić,niestety nie do końca tak jak chciałem,ponieważ umówiliśmy się na spotkanie i wypad do M1,gdzie tańczył jej kolega(dziewczyna jest boska,bo lubi i nie lubi dokładnie tych samych rzeczy co ja).Więc wyszedłem z domu o 15.26 idę na przystanek co chwila patrze na zegarek,boje się ze się spóźnię.Tramwaj długo nie przyjeżdża,dlatego szybkim krokiem idę na następny przystanek.Doszedłem do przystanku i znowu nerwy czy zdążę,i gdzie ten tramwaj.Już miałem znowu iść z buta,ale wtedy słyszę dzwonek obracam się,i widzę tramwaj,ale nie ten co trzeba.Idę dwa kroki i widzę za tamtym tramwajem tramwaj który potrzebuje.Spojrzałem w niebo i powiedziałem dziękuję...wsiadłem,widzę ładna laskę czyta babskie pisemka,zastanawiam się czy podejść czy nie w końcu stwierdziłem że mam już targeta.Podszedł jakiś starszy pan i zapytał czy ten tramwaj dojeżdża do miejsca x,i czy to tramwaj y,powiedziałem że tak.Zaraz potem wysiadłem trochę nerwów i chodzenia,w czasie czekania na zmianę światłą.Zmieniło się,więc ruszam do przodu...;-)doszedłem do przystanku autobusowego gdzie mieliśmy się spotkać,i czekam,co jakiś czas patrzę na zegarek,wtem widzę niska dziewczynę idącą w stronę przystanku.Nie zareagowałem,kamienna postać,odwróciłem się plecami i cały aż rozpromieniłem się na jej widok,potem znowu odwróciłem się w jej stronę i kamienna twarz.
Cześć-cześć, i się zaczęło...podeszłą do przystanku i sprawdziła autobus,zaproponowałem jej żeby usiadła,powiedziała,że się przejdziemy do następnego przystanku,ok.Idziemy,i tak kombinuję o czym z nią gadać,zacząłem pytaniem o muzykę,którą słuchała,i się zaczęło,bo łatwo się otworzyła i bardzo często i dużo mówiła,ja z nią gadałem i nadawałem nowe tematy,nie zapominając o kinie,które już potem stosowałem do końca.Zaczęła o muzyce,potem wrzuciłem temat jej pierścionków,potem zobaczyłem że pies szedł,więc kiedy skończyła to od razu wrzuciłem na ruszt psa i tak dalej...w między czasie zaczęła mi się wywnętrzać o kumpeli,która się od niej odwróciła,o zainteresowaniach sobie itd.podszedł jakiś gość i poprosił o kasę,więc rzuciłem mu złotówkę w groszakach,i poszedł.Nadjechał autobus wsiedliśmy i w czasie jazdy ciągle coś mówiła(to nie było takie trudne),w między czasie w czasie jazdy i rozmowy jakiś wariat zaczął wyzywać drugiego przez szybę że zdradza żonę itd.Dobra dojechaliśmy,wysiedliśmy i nie przerywając rozmowy doszliśmy do M1.I tu się pogmatwało,bo okazało się ze z jej kolegą byli także rodzice,ona cały czas z nimi gadała,kiedy podeszliśmy do sceny tańczyły jakieś maluchy,potem starsi i tak ze wszystkich szkól tańca.W pewnym momencie zobaczyła kolegę i zaczęła wymachiwać w jego stronę i zwracać jego uwagę,kiedy podszedł przywitałem się,zamienili parę słów i odszedł,od tego momentu patrzyła na scenę,i czekała na jego występ.Chciałem sprawdzić czy się jej podoba,ale niestety staliśmy nierówno,i zasłaniały jej twarz włosy.Raz widziałem uśmiech,raz po prostu z uwagą patrzyła,w pewnym momencie zobaczyłem że lecą jakieś panienki,więc sobie z niej zażartowałem i powiedziałem:
-O patrz młode fanki już do niego lecą
wtedy ona:
-Gdzie?...A nie one lecą gdzieś indziej(zczaiła się że ja zrobiłem...
)
Po jego występie poszedł tyłem w stronę rodziców,ja to zauważyłem onanie,i zaczęła go szukać,wtedy powiedziałem że poszedł tam,i poszliśmy do rodziców,którzy na niego czekali.Kiedy przyszedł trochę pogadaliśmy,rodzice zapytali czy mamy jakieś plany,wtedy ona spojrzała mi pytająco w oczy,wtedy ja wymyśliłem na szybcika przechadzkę,albo obejrzenie filmu u mnie(do czego nie doszło).Ok wyszliśmy z M1 i poszliśmy w stronę parkingu,ale że żadne z nas nie wiedziało gdzie jest przystanek,więc zażartowałem że idziemy w jedną stronę a jedziemy w drugą,zaczęła się śmiać(co nawet często robiła przy mnie)więc zasugerowana,niechcący przeze mnie poszliśmy w drugą stronę(w sumie dobrze się stało),idziemy idziemy i się zastanawiamy gdzie ten przystanek i czemu nie ma chodnika,tak gadając zobaczyliśmy przystanek po drugą stronie drogi którą szliśmy,to było takie zbocze w dół apotem w górę.Dobrze się stało bo zeszliśmy z małymi problemami,niestety za późno zaproponowałem jej pomoc w schodzeni,ale potem to sobie odbiłem,bo gdy zeszliśmy i weszliśmy okazało się że od przystanku odgradzają nas dwie rury ciągnące się w stronę w którą my szliśmy,tj.nie musieliśmy iść aż do skończenia się rur,wiec zacząłem sobie żartować,co wywołało u niej śmiech,i opowiadania o jej przypadkach,w między czasie musieliśmy znowu zejść i wejść,wtedy już zaproponowałem pomoc i dzięki temu miałem okazję potrzymać ja za ręce,to było niesamowite przeżycie.idziemy dalej w dobrym humorze słuchałem jej opowiadań,i przygód,aż nie doszliśmy na przystanek.Rozmowa się ciągnęła aż nadjechał autobus wsiedliśmy.Rozmowa zaczęła siadać,więc zacząłem kombinować,popytałem ja o parę rzeczy i wiem że niema chłopaka,ale jest facet którego ,,ma na oku"(już ja go jej wybiję z głowy:-)).Potem gadaliśmy o naszych wspólnych znajomych i rozmowa siadła.Jak mówił Gracjan nic na siłę,dlatego nie szukałem na siłę i robiłem pauzy w rozmowie,to mi dawało czas na myślenie.Jedyne co mi wpadło to ten test z sześcianem,ale czytałem go powierzchownie,bo myślałem że mi się nie przyda.Więc kazałem jej zamknąć oczy i pytałem o to co pamiętałem o sześcian,jego kolor,wielkość,miejsce drabinę i konia.Potem jej zacząłem tłumaczyć,i zaczęła się wesołą twórczość...:-)Musiałem nieźle kombinować co wymyślić nad rzeczami których nie pamiętałem tj.co oznacza miejsce,dany,kolor koń,drabina,w sumie prawie chyba wszystko.Potem dojechaliśmy i zaczęliśmy gadać dalej.Gdy już wysiedliśmy to poszliśmy na przystanek,zapytałem czy się przejdziemy,powiedziała że ma polaka do napisania,powiedziałem ok.Przyjechał tramwaj i oboje wsiedliśmy.Gadka była nadal,ale już się trochę haczyła.Kiedy dojeżdżaliśmy na mój przystanek zapytałem jeszcze raz czy nie pójdzie,odmówiła mi po raz drugi(nie odprowadzałem jej bo powiedziała że nie muszę,w sumie kurczę,trzeba było się uprzeć i jednak z nią pojechać),i wtedy był moment kulminacyjny,bo na początku zrobiło się niezręcznie bo podała mi rękę(ja jej nie zauważyłem),ja ja uścisnąłem w sensie nie rękę tyko ja i wtedy się zorientowałem o jej ręce,chciałem ja uścisnąć,ale ona ją cofnęła przytuliła mnie i dala mi buziaka w policzek,po przyjacielsku.Poszedłem do wyjścia i sobie pomyślałem,tak nie może być,bo jeszcze mnie zaszufladkuje jako przyjaciela,dlatego przed otworzenia się drzwi,odwróciłem się poszukałem ja wzrokiem gdzie siedzi(bo usiadła),niewiele myśląc podszedłem do niej zaczepiłem ją drugi raz, i zapytałem czy mogę,i nie czekając na odpowiedź schyliłem się do pocałowania ją w usta.Prawi mi się udało,ale chyba w ostatniej chwili się pokapowała i odwróciła głowę,i do teraz nie wiem czy pocałowałem kącik ust,czy policzek.Po tym wyczyni,rzuciłem jej cześć i wyszedłem.
Teraz proszę o komentarze jak mi poszło na pierwszej randce?gdzie i kiedy popełniłem błąd?Czekam na odpowiedzi i podpowiedzi...
P.S:Aha w trakcie rozmowy dowiedziałem się że lubi horrory,dlatego na drugą randkę zaprosiłem ja do domu na termin jeszcze nieokreślony,i pooglądamy sobie film,rozłożę kanapę przed tv zaciemnię światło załatwię chipsy i cole i się zabawimy,pewnie w sobotę,albo w niedzielę,oczywiście niezwłocznie zdam wam relację z drugiej randki.
P.S 2:Dowiedziałem się też ze nie umie pływać,dlatego już na wakacje sobie zaklepałem wspólny wyjazd na działkę gdzie jest jeziorko i prywatną naukę pływania,będzie gorąco.:-)Oczywiście będę zdawał relację.
Odpowiedzi
Hehe niedziela wieczór i
ndz., 2010-10-17 18:48 — VooDooHehe niedziela wieczór i widze sporo blogów o dzisiejszych spotkaniach sie robi.. ( łącznie z moim
) co Ci moge powiedziec... to ze ją pocałowałes to dobrze, ale nie napalaj sie zbytnio na oglądanie z nią filmów bo moze sie nie zgodzic. Lepiej umów sie z nią na jakis spacer gdzie pogadacie spokojnie i target nabierze zainteresowania
i zmien podejscie do tego ze jak masz 1 target to nie moze byc 2... im wiecej tym lepiej ;D powodzenia
'...dzieki temu mialem okazje
ndz., 2010-10-17 18:57 — arnej'...dzieki temu mialem okazje potrzymac ja za rece, to bylo niesamowite przezycie'. Nie no kurwa...
"P.S 2:Dowiedziałem się też
ndz., 2010-10-17 19:22 — SmileyFace"P.S 2:Dowiedziałem się też ze nie umie pływać,dlatego już na wakacje sobie zaklepałem wspólny wyjazd na działkę gdzie jest jeziorko i prywatną naukę pływania,będzie gorąco.:-)Oczywiście będę zdawał relację."
Już myślisz o wakacjach z nią??
Dla mnie sprawiasz wrażenie needy.
Dobrze, że chodziarz
ndz., 2010-10-17 19:23 — SmuelDobrze, że chodziarz spróbowałeś ją pocałować.
Tą akację zapamięta- powinna o tobie myśleć, bo nie miała jak się tego spodziewać.
Ty czytałeś jakikolwiek
ndz., 2010-10-17 19:24 — SzyszeqTy czytałeś jakikolwiek artykuł na tej pięknej skarbnicy wiedzy czy niekoniecznie ? Nie bez powodu tutejsze powiedzenie to "miej wyjebane a będzie Ci dane". Jesteś teraz jak zakochany piesek, lataj za nią dalej - dostaniesz kosza, popłaczesz trochę i weźmiesz się za prawdziwą naukę.
Ziomek ty nie wysuwaj jej
ndz., 2010-10-17 20:02 — Tomaszek899Ziomek ty nie wysuwaj jej takich planow na przyszlosc bo po tym widac ze ci zalezy... bylo trzeba nic nie mowic o kolejnym spotkaniu, lepiej zadzwonic po tych 2 dniach a przez ten czas niech sie zastanawia czemu sie nie odzywasz.
Nie chłopaki
ndz., 2010-10-17 20:08 — SangatsuNie chłopaki wyluzujcie,wszystko czytałem,specjalnie robiłem 3 dniowe przerwy w znajomości i itp żeby nie wydać się jej needy.
W sumie racja nie trzeba było wspominać o tym filmie,tylko odczekać i dopiero potem się umówić,mój błąd.
Po za tym, jak to czytam to
ndz., 2010-10-17 21:10 — SmileyFacePo za tym, jak to czytam to nie wydaje mi się, żeby ona chciała 2 raz się spotkać, ale ją pocałowałeś to może, może
"potrzymać ja za ręce,to było
ndz., 2010-10-17 21:14 — icey"potrzymać ja za ręce,to było niesamowite przeżycie" o fuck dotknąłeś jej rąk ale wyczyn...
Dobrze że się nie całowaliście bo byś zawału serca dostał z tego przeżycia ;/
---
"P.S 1..."
Wymyśl coś innego, na takie romantyczne spotkania będziesz miał jeszcze czas. Na razie spotykaj się z nią na "neutralnym gruncie".
---
"P.S 2..."
Do wakacji może zdarzyć się od cholery rzeczy więc nie nakręcaj się tak.
Wg. mnie jesteś needy i tyle... zmień swoje nastawienie, ochłoń. Strasznie nakręcasz się.
"więc kiedy skończyła to od
ndz., 2010-10-17 21:16 — glinx11"więc kiedy skończyła to od razu wrzuciłem na ruszt psa"
I co, smakowało? Obrzydliwość...
Więcej zimnej krwi na
ndz., 2010-10-17 21:17 — KratosWięcej zimnej krwi na przyszłość
JA pierdole. Dobrze ze nie
ndz., 2010-10-17 21:30 — poprostu.onJA pierdole. Dobrze ze nie pisałes na ktora płytke w chodniku stajesz i jakiej dlugości robiles kroki w kazdym momencie.
Czlowieku ogarnij sie, pisz rzeczy istotne a nie takie gówna typu
" wsiedlimy a potem szlismy po chwili skreciłęm nastepne wsiedlismy i wysiedlismy..." na ch* to komu.
Sama akcje oceniam na 3/5
Ogólnie to cały twój blog z
pon., 2010-10-18 15:09 — Gerro14Ogólnie to cały twój blog z oczu osób trzecich to troche needy.. A zwracając uwage na twoją reakcje po dotknieciu jej ręki to zbyt wiele doświadczenia z dziewczynami nie miałeś..
Ale nie martw się, zrobiłeś pierwszy krok ku lepszemu. Teraz tylko więcej spotkań z dziewczynami..
Czy ja wiem,miałem dużo
pon., 2010-10-18 15:59 — SangatsuCzy ja wiem,miałem dużo koleżanek od podstawówki,ale zawsze byłem dla nich,kolega do pogadania i zwierzenia(czyli koleżanka z fiutkiem).To co wam pisałem z tą ręką to były moje wewnętrzne odczucia,nie pokazałem tego po sobie.
czy neutralny gruntem może być obejrzenie filmu u mnie w chacie?tylko nie wiem czy zaprosić ją w najbliższy weekend,czy odczekać tydzień i dopiero w następny?Może i zachowywałem się trochę jak needy,ale nie twierdzę że jestem geniuszem,staram się i myślę ze chyba mogło być,po zaliczyłem próbę kiss close i kino.Ale macie fakt nakręciłem się na nią...
Dzisiaj starałem się ja zlewać,tylko sprawdziłem czy jest a potem już nie patrzyłem w jej stronę,w ogóle,kumpel tylko do niej podszedł jak zobaczył że drugi z nią gada,a ja razem z nim,powiedzieliśmy sobie cześć,ale potem w ogóle prawie się nie odzywała,i była sucha,pewnie to jej gra,ja to na razie zlewam i udaje obojętnego.
Pewnie to już koniec chłopie
wt., 2011-03-01 18:22 — KrzychuuPewnie to już koniec chłopie wakacje... wy możecie za 2 dni niemieć z sobą nic wspólnego.Ochłoń nie nakręcaj się tak bo wszystko spierdolisz mam już pewne doświadczenie chociaż nie miałem dziewczyny.To jedynie dlatego że się nakręcałem jak ty teraz nic takiego się nie wydarzyło nawet się nie całowaliście daj na luz i pod żadnym pozorem do niej ani nie pisz ani nie dzwoń zechce sama się odezwie a jak nie to nie ale zapewniam odezwie się.