Co do dzisiejszych akcji to zdobyłem jeden numer czym w sumie mogę się pochwalić, ale nie o tym tutaj. Sprawa dotyczy laski do której zagadałem jakiś czas że nie zadługo nad tym myślałem to poprostu zapytałem się gdzie jest blok xxx, kojarzyłem laske z mojej szkoły więc zaczałem gadać cała rozmowa trwałą z 3 min natomiast z racji tego że wyjeżdzam i nie bedzie mnie około tygodnia chciałem się z nia spotkac. Nadmienei tylko że nie zapytałem o nr ponieważ pomyślałem ze w szkole nadarzy sie okazja ale jakotakiej nie było. I zastanawiam sie teraz czy kołować od niej numer od koleżanki czy poczekać aż wróce? mam obawy że jak zadzwonie może mnie zlać...
hmmm jak ktoś ma problem to ja też wiem jak doradzić xD Bo jest pewnie większa pewność siebie ;P A jak mam problem i nie umiem rozszyfrować zamierzeń drugiej osoby to lipa -.- Ale to tak jest gdy ktoś druga osobę traktuje troszeczkę inaczej od reszty ^ ^
A co do Ciebie to jak przedmówcy nie masz co tracić ... nie ta to inna , i dokładnie bier jak możesz a nie przekładasz to na xxx okazje i wkońcu wychodzi , że wogóle nie weźmiesz albo skołujesz od jej koleżanek ... Lepiej samemu go zdobyć od Targetu !!
Popieram Matthew w tej sprawie. Dostanie numeru od koleżanki to czysta postać needy-gościa. Bierz życie za rogi a nie odwrotnie. Jak wrócisz i ją spotkasz to też możesz zagadać. Przecież nikt Ci nie broni.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Faktycznie mogłeś wykorzystać sytuację od razu. A teraz to poczekaj aż wrócisz, biorąc numer od koleżanek wyjdziesz na straszną pipkę. Poza tym lepiej pogadać wprost skoro masz taką możliwość niż przez telefon, nie sądzisz? Może zdołasz ją jeszcze sobą zainteresować. Tylko znajdź ją 'przypadkiem', bo jak wyjdzie na to, że złaziłeś całą szkołę by ją zapytać czy się z Tobą umówi, to jesteś spalony...