Witam. Dzis mija dokladnie pol roku odkad jestem ze swoja dziewczyna. 2 miesiace temu przezylem z nia swoj pierwszy raz (dla niej to nie byl pierwszy raz, nie jest dziewica) i od tego czasu bez przerwy sie klocimy. Od tego czasu zaczela mnie testowac jeszcze bardziej (wydaje mi sie ze wszystko dobrze odbijam) i stosowac push & pull chociaz nie za czesto. Studiujemy razem wiec od pazdziernika widzimy sie prawie codziennie. Pierwszy tydz w szkole byl jeszcze dobry ale w tym tygodniu jest nie do wytrzymania. Zaczela codziennie stosowac push & pull. Raz pokazuje mi, ze chce ze mna po szkole zostac i pogadac a w nastepny po szkole mowi ze tylko mnie odprowadzi na autobus bo idzie do kolezanki. No to ja na nastepny dzien tez stosuje push & pull. Najpierw jestem mily w szkole a po szkole (ona chciala sie spotkac bo nie miala autobusu) powiedzialem, ze musze isc do domu sie polozyc bo jestem chory. Pozniej wieczorem napisalem jej ze moge przyjechac jutro do szkoly wczesniej zeby nie musiala sama siedziec 2 godz w szkole i czekac na zajecia. Zgodzila sie i byla mila (napisala ze ona ma zawsze dla mnie czas i ze fajnie jakbym przyjechal). W nastepny dzien przyjechalem i bylem dla niej milutki a ona raczej normalna. Po szkole myslalem ze sie spotkamy. Idziemy sobie musiala cos zalatwic to ide z nia bo mysle ze zalatwi to i pojdziemy gdzies usiasc i pogadamy a ona potem ze idzie do cioci. Kurwica mnie wziela ale nie pokazalem tego. Powiedziala ze poczeka ze mna na moj autobus a ja na to spokojnym glosem ze ja nie bede czekal 20 min wole isc pieszo. Dalismy sobie buziaka i powiedzialem ze jak dojedzie do domu to ma mi gluchnac zebym sie nie martwil ona na to ze jak ja dojde to mam jej napisac. Doszedlem do domu i jej gluchnalem (bylem wkurwiony i nie chcialem nic pisac, a poza tym wiedzialem ze ja to wkurwi). Po 30 min sms do mnie "az tak jestes na mnie zly ze nic nie napiszesz?" Odpowiedzialem "a co zrobilas ze mam byc na ciebie zly. Gluchanalem ze jestem juz w domu". Nic nie odpisala. Po 1,5 godz glucha ze jest w domu. Ja jej nie odgluchnalem.
I teraz pytanie do was czy bawic sie w ten push & pull jak ona go stosuje to ja tez mam go stosowac czy ja za to zjebac i powiedziec ze sie zmnienila na gorsze i chce zeby byla taka jak kiedys. Moge stosowac tez ten push & pull ale szczerze meczy mnie to. Meczy mnie takie udawanie, ze nie jestem soba. Moglbym z nia zerwac ale zalezy mi na niej. Pierwsze 4 miesiace z nia byly najlepsze w moim zyciu a teraz sie zmienila pewnie dlatego tez ze ja sie zmienilem dzieki tej stronie. Napewno jeszcze robie jakies bledy ale powoli sie ucze. Aha ma tez do mnie pretensje ze ja do niej nigdy nie pisze pierwszy smsow. Nie wiem jak wy to widzicie. Dajcie jakies rady. Z gory dzieki
Stary, ale czego ty chcesz? 24 godziny na dobe byc z laska? Niech rzuci dla Ciebie rodzine, kolezanki i swoje zycie? To chyba nie w ta strone dziala. Zajdz swoje hobby, realizuj się, spotykaj się nie częściej niż 2, max 3 razy w tygodniu. Kobieta stala sie dla Ciebie calym zyciem, jej minelo czesciowo 100% zauoroczenie Twoja osoba. Zeby odzyskac takie zauroczenie musisz sporo poczytać. Na pewno nie jest to naciskanie na codziennie spotkania itp. Tymbardziej, że tej lasce na Tobie jak widać zależy. Ale daj jej żyć i sam żyj swoim życiem. Bo żeby przeżyć życie, trzeba tworzyć, a nie odtwarzać! No i jeśli są gierki z jej strony TO W NIE NIE GRAJ. Bądź obojętny. Za dobre wynagradzaj, za złe nie. Nie kłóć się z kobietą, tylko opowiadaj, co Ci się nie podoba. Zobaczysz efekty szybciej, niż Najman koczy walki w MMA. Pozdrawiam
"Aha ma tez do mnie pretensje ze ja do niej nigdy nie pisze pierwszy smsow."
Może słusznie, że ma pretensje. Co jest złego w wysyłaniu smsów? Nie masz pięniędzy na koncie czy o chuj chodzi?
"2 miesiace temu przezylem z nia swoj pierwszy raz (dla niej to nie byl pierwszy raz, nie jest dziewica) i od tego czasu bez przerwy sie klocimy. Od tego czasu zaczela mnie testowac jeszcze bardziej"
W każdym związku po kilku miesiącach zaczyna się bombardowanie ST i chłodnikami, nie ma w tym nic złego - po prostu kobieta chce się upewnić. Jednak z twojej wypowiedzi wynika, że wszystko zaczęło się psuć od momentu wkroczenia w intymność, co sugeruje, że może nie dajesz jej w łóżku tego co oczekuje.
Macie racje ale ze mnie frajer. Dzis znow w szkole powiedziala ze nie spotkamy sie po szkole bo jedzie cos zalatwic odpowiedzialem dobra. Po szkole jak pojechala cos zalatwic zadzwonila i sie pyta czy jestem na nia zly a ja cos odp ona tego nie uslyszala i sie pyta co? a ja na to nic i rozlaczylem sie. Teraz przeczytalem to co napisaliscie i dopiero do mnie dotarlo co robilem zle. Chcialem do niej zadzwonic ale wylaczyla telefon pewnie nie chce mnie juz znac. Napisalem jej smsa ze wiem co zrobilem zle i zeby sie odezwala.
Myslicie ze da sie to jeszcze z tej sytuacji wyjsc jakos z twarza i zeby ona ze mna byla?
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…
po tym, co odwaliłeś ...eh ...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Stary najpierw dałeś jej do zrozumienia że jesteś zły, a potem piszesz jej, że już wiesz co źle zrobiłeś? Chyba nie muszę ci mówić co jest tu nie tak. Trudno ci będzie z tego wybrnąć, ale nie łam się. Musisz jej dać do zrozumienia, że ci nie przeszkadza to, że nie spędza z tobą każdej chwili. Znajdź jakieś zajęcie po szkole jak radzi Pure-O. Umawiaj się ze znajomymi, idź do pracy. Jak ona zobaczy, że nie jesteś od niej całkowicie zależny to będzie się czuła bardziej swobodnie. Jak się będzie dopytywać czy jesteś zły to szczerze powiedz że nie, że po prostu wcześniej miałeś wolny czas i chciałeś z nią go spędzić i tyle. Nie rób z tego wielkiego wydarzenia. I proszę nie rozłączaj się jak rozmawiasz z dziewczyną, bo pokazujesz jej swoją frustrację i tracisz w jej oczach.
Wszystko juz jest ok. Miala wylaczony telefon bo rozladowala sie jej bateria. Jak doszedl moj sms to od razu zadzwonila i co najdziwniejsze to ona mi sie pytala czy jestem na nia zly ze sie dzis nie spotkalismy i mnie przepraszala
Pozniej napisala ze jestem dla niej wazny i ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie. Dzieki za podpowiedzi teraz musze je zaczac wprowadzac w zycie
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…
marciiiineq dzieki ze jeszcze napisales, teraz dopiero czaje o co loto. A co do tego zeby gluchnela czy napisala jak dojedzie do domu to ona kiedys tak do mnie pierwsza napisala i tak od jakiegos czasu tak sie informujemy i ona nie bierze tego za kontrole ja zreszta tez, poprostu mieszka na wsi 20 km ode mnie i musi czasem po ciemku przez las isc to sie martwie o nia.
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…