W zeszłym tygodniu byliśmy na wycieczce integracyjnej ze szkoły dwoma klasami
Od razu rzuciła mi się w oczy ta najlepsza (oczywiście według moich upodobań). Drugiego dnia jej klasa przyszła do naszego ośrodka i ku mojemu zdziwieniu ONA zlazła się z kilkoma koleżankami w moim pokoju gdzie kumpel opowiadał jakieś "straszne" historyjki
Ja leżałem sobie po cichu na łóżku słuchałem bajeczek kolegi i od czasu do czasu dodałem coś od siebie
Co jakiś czas spoglądałem na "tą jedyną" Po którymś razie jak coś powiedziałem nawet pogłaskała mnie po kolanie :)Trzeciego dnia wycieczki gdy chodziliśmy po górach byłem prawie cały czas koło niej a kolega (ten który opowiadał historie) był koło drugiej koleżanki
Po powrocie do szkoły (w ten pon) byłem u niej dwa razy na przerwie we wtorek odprowadziłem ją do domu pod jakimś byle pretekstem w środę nie było mnie w szkole nie widziałem się z nią (myślałem że to nawet dobrze), ale dziś gdy odprowadzałem ją do domu była jedna wielka LIPA. Nie odzywaliśmy sie do siebie prawie w ogóle :/ Szedłem koło niej jak jakiś nie normalny ;/ Wpadłem na pomysł, że zaproszę ją do kina w weekend wiec zapytałem jakie ma plany na co ona odpowiedziała, że coś tam robi i w tym momencie popełniłem duży błąd.Powiedziałem, że wejściówki się w takim razie zmarnują zamiast powiedzieć, że pójdę z kimś innym. Nie wiem dlaczego to zrobiłem skoro wcześniej czytałem artykuły "odrobiłem lekcje". Teraz nie wiem co dalej robić czy podchodzić do niej w szkole jutro w ogóle. Czy w przyszły weekend zaprosić ją znów do kina ?? Proszę o pomoc i wyrozumiałość, ponieważ jestem nowy.Jeżeli jakieś artykuły mogą mi pomóc (te może których nie czytałem) był bym bardzo wdzięczny 
Jendras wybrałeś zły moment żeby zaprosić ją do kina, takie rzeczy robi się kiedy między wami klei się rozmowa. Jak narazie powinieneś mówić jej tylko i wyłącznie cześć i czekać na kontakt z jej strony.
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
Jendrasie w szkole Twój social proof niech rządzi. Inne panny niech się kręcą. Ty już nie bądź taki rycerz o złotym sercu i nie odprowadzaj jej do domu ciągle.
Zaczynasz pierdolić bo Ci zależeć zaczyna -a tak być jeszcze nie powinno.
Zacząłeś kombinować z wyjściem do kina i dlatego spacerowałeś w ciszy. Ty już wejściówkami rzucasz a ona jak na razie nie wykazuje żadnej inicjatywy więc wstrzymaj się z płaceniem za nią.
Wypaliłeś z kinem. Needostwem to podleciało.
W przyszłym tygodniu zagadaj: wybieram się do kawiarni w południe, dołącz do mnie bo chcę Ci coś o Tobie powiedzieć.
hehe urwałem się z tym kinem dziś jak filip z konopi :/ no ale cóż stało się jest jeszcze jeden problem o którym wiem od kolegi opowiadającego historyjki. Ugania się za nią jeszcze jakiś jeden chłopak, a jeszcze inny się jej podoba ;/
z tym odprowadzaniem to przez kolegę bo mi powiedział, żebym się spieszył.... a na korytarzy tylko cześć cześć do przyszłego tygodnia rozumiem
..::JenDraS::..
hehe urwałem się z tym kinem dziś jak filip z konopi :/ no ale cóż stało się jest jeszcze jeden problem o którym wiem od kolegi opowiadającego historyjki. Ugania się za nią jeszcze jakiś jeden chłopak, a jeszcze inny się jej podoba ;/
z tym odprowadzaniem to przez kolegę bo mi powiedział, żebym się spieszył.... a na korytarzy tylko cześć cześć do przyszłego tygodnia rozumiem
Edit: te rzeczy napisane tu na stronie naprawdę działają
laski lepiły się do mnie bardziej niż zwykle
i dość często ONA to widziała 
..::JenDraS::..