siemanolo.
w sumie nie jest źle ale chciałbym żeby ktoś fachowym okiem spojrzał na sytuację.
przedwczoraj napisałem do zajętej hb8 czy ma ochote na przejażdżke. marudziła troche żebym nikomu nie wygadał ale sie zgodziła. przyjechałem po nią, spóźniła się, nie powitałem jej ciepło, przeciwnie- powiedziałem że jeśli to żart to nie jest śmieszny. ale ok, wsiadła w auto, pojechaliśmy za miasto odległe o jakieś 25 km. pogadaliśmy troche, pośmialiśmy się, na rondzie zrobiłem jej małą karuzele ;p przejechaliśmy przez miasto i trafiliśmy na bulwar. ciemno i piękny widok miasta. zrobiło sie jej zimno. objąłem ją ale zdjęła moją ręke z talii. później pojechaliśmy na parking. mówię "przesiadamy sie, nauczę Cię prowadzić". wytłumaczyłem wszystko, wcisnęła gaz do oporu to delikatnie złapałem ją za nogę i odciągnąłem żeby nas nie zabiła
później złapałem za rękę i tłumaczyłem jak zmieniać biegi. dobra, ruszyła, chwila na parkingu, zmieniamy miejscówke. wylądowaliśmy, przyznam że sam tam byłem pierwszy raz. wysiedliśmy, patrzymy w gwiazdy i samoloty, zrobiło się jej zimno, chciałem ją przytulić ale nie była chętna. wkońcu się udało, próbowała mnie wyłaskotać i mówiła że ona nie ma łaskotek przez jej chłopaka. nie gadałem o nim. dobra wracamy do domu, większość czasu trzymałem ją za dłoń i uczyłem zmieniać biegi ;p potem przejażdżka po chodniku mały przystanek, przytuliła sie normalnie, wszystko ok. odwożę ją do domu, buziak w policzek i pa. wbijam na gg, opis "jutro kurs jazdy, która sie pisze? ^^". target odrazu zgłasza się na chętną a za jakieś 20 minut jadę odebrać ją je szkoły.
i jak myślicie, dobrze postępuję? proszę żebyście wytknęli mi najmniejsze błędy, żeby później nie zmieniły się w coś co wszystko zepsuje ;)proszę o wskazówki
P.S. oczywiście jestem cierpliwy i nie myślę tylko o niej, mam hobby itd ...
Jak na moje oko to nieźle to rozegrałeś
) Tylko wiesz , żeby sobie z Ciebie szofera nie zrobiła ... Więc wyluzuj narazie z tym autkiem i jakoś inaczej ją sobą zainteresuj ;P
Strzała !
Ale suka, za taki numerek od razu bym z torbami posłał ;p (to odnośnie jej boya)
Tak jak retnuh92, zainteresuj ją nie tylko wożąc autkiem, chyba nie chcesz wyrywać laski zachowującej się jak blachara ;p ale kino nieźle pomyślane ;D
Wszystko dobrze rozegrane, nie była to zwyczajna randka i tu plus dla Ciebie.
Popieram sugestie kolegi z góry, pokaż że to nie był przypadek i naprawdę jesteś spontaniczny i wymyśl coś innego,abyś miał pewność że leci na Ciebie a nie na twoje auto...
Wielki plus że po tym jak odrzuciła twoja rękę po próbie objęcia jej nie poddałeś się i nadal próbowałeś.
Dobrze rozegrana akcja.
Hehe dwie panny uczyłem jeździć. Obie się ładnie później odwdzięczały.
Problem będzie gdy jej emocje będą związane z jazdą a nie z Tobą, dlatego oprócz jazdy postaraj się czymś innym ją zainteresować. Dziewczyna jest zajęta więc jakikolwiek nacisk na spotkania może Cię spalić.
Nie daj się też wykorzystywać. Jak poczujesz, że dziewczynka zaczyna Cie traktować jako szofera to zgrabnie jej odmawiaj.
Tak rafciuuu dobrze mówi, zróbcie coś szalonego nie jeździjcie tylko autem. Pierwsza próba objęcia jej talii się nie udała bo nie chciała wyjść na łatwą. Co do kina to dość dobrze rozegrałeś. Jeśli laska chce się z Tobą umówić na następne spotkanie i następne to nie zwlekaj tylko całuj.
Niech wie czego chcesz, a i ty będziesz wiedział na czym stoisz, skoro ta panna Cię interesuje.
I nie ździw się, jeżeli będzie stawiała opory i broniła się tym że jest zajęta. Odbijaj ST i mknij do przodu brachu
ps: Chyba, że panna leci tylko na autko to nici z tego wszystkiego.
Bądź dobrej myśli, 3mam kciuki man ;P
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
na auto raczej nie leci bo jest wiecznie ujebane ;p
ale teraz na poważnie, nauka jazdy zajmuje może 5 % czasu spędzonego razem. ogólnie są rozmowy i kino. dziś spotkaliśmy się 2 raz, wjebałem sie gdzieś na środek pola i zrobiliśmy tam mały spacerek, później pare buziaków tym razem w usta i git. tylko panowie, problem jest bo ciężko będzie z Nią iść na miasto. jeszcze jest zajęta ;] więc jeśli spacer to po łące albo w lesie albo w innym mieście. co doradzicie?
nudni ludzie, proszę bądźcie nudni gdzie indziej...
Kolego skocz po butelkę fajnego francuskiego wina(czerwonego!!!), pakuj kieliszki do furki i wywieź Ją w jakieś magiczne miejsce, byle Ci nie zamarzła więc nie przegnij z zimnem. Wlep Jej kotwicę, może to być coś co będzie Jej się z Tobą i miejscem kojarzyć.
Potem znikaj, nie szarp się i nie proś o spotkania. Jak z Nią jesteś rób emocje, jak Cię nie ma, niech myśli.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...