
Dzisiaj miałem spotkanie z pewnym targetem
no wiec jade jade ( musialem dojechac autobusem najpierw) wysiadam i widze ze moj target czeka na mnie z 2 innymi dziewczynami no to ja ,, o kurwa'' 3 na 1 i ja jeszcze początkujący jestem
no dobra mysle sobie ,,bedzie ciekawie'' no to witam sie ze wszystkimi, oczywiscie z targetem kino na powitanie i poszlismy sie przejsc. Z początku wgl nie panowalem nad sytuacją ale jakos szlo, pozniej jedna sie ulotnila no to zostały we 2
chwile pozniej rozmowa sie rozkrecila i to nawet bardzo
duzo smiechu było, opowiedziałem kilka smiesznych histori itd itp wiec zle nie było oczywiscie lekkie kino w strone targetu
potem odprowadzily mnie na przystanek bo musialem wracac. Mogło by być lepiej bo nawet buziaka nie dałem no ale nie miałem jak wkoncu były we 2.. a ja jak juz mowilem dopiero wchodze ,,do gry''
teraz chcem sie umowic na czwartek na bilard bo podobno targecik dobrze gra wiec bedzie fajnie
i tym razem bedzie wiecej kina i mam nadzieje ze KC poleci.. szkoda tylko ze sie zamotałem bo jak bym miał wiecej doswiadczenia to by było zupelnie inaczej no ale coż.. od czegos trzeba zacząć 
Odpowiedzi
a umawiałeś się z targetem
sob., 2010-10-09 16:36 — aspena umawiałeś się z targetem czy z jej koleżankami? Ja bym się trochę wkurwił na Twoim miejscu, jak na spotkanie przyszła z koleżankami... Chociaż też dzięki temu miałeś ułatwioną sytuację bo mogłeś "wykorzystać" koleżanki w celu wzbudzenia zainteresowania w targecie.
Dzisiaj tak się zastanawiałem co ja bym zrobił gdyby doszło do sytuacji ze target przychodzi z koleżanką. Doszedłem do wniosku, że zabrałbym na chwile na bok target, powiedział, że nie powiedziałem jej, ze ma zabrać koleżankę i że ja idę, jak skończy spotkanie z koleżanką to niech da mi znać. No chyba, że ledwo co Cię zna to może chce się "zabezpieczyć".
W sumie to nie bylo mowy o
sob., 2010-10-09 16:51 — VooDooW sumie to nie bylo mowy o kolezankach a widzialem ja tylko raz ( wtedy kiedy poznalismy sie przez wspolnych znajomych, odrazu numer zabrałem) w sumie to kolezanki co pewien czas hmm ,, zostawialy nas sam na sam''i dawały chwilke spokoju
ale i tak za mało zeby zacząć działac... przynajmniej blizej sie poznalismy i mam nadzieje ze na następnym spotkaniu bedzie lepiej 