Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Weź sprawy w swoje ręce!

Portret użytkownika LUCA

Witam, to moj pierwszy wpis na blogu, w planach pierwszy wpis miał byc o zrealizowaniu badz tez nie celu głownego, ale...coz wyszlo inaczej:P Z góry zaznaczam, ze dla profesjonalistow i zaawansowanych uwodzicieli to moze i zapewne bedzie nudne, bardziej kieruje ten wpis do niesmiałych chlopakow, majacych problemy z przełamaniem sie. A wiec zaczynajmy:)

Opisze tu wam przebieg i moje przemyslenia po imprezie urodzinowej mojej kolezanki ze studiow w pubie (HB8- dla przyblizenia uroda Rihanny, bardzo intrygujaca, majaca wlasne zdanie-> a wiec cos dla mnie:P ).
Jednak wracajac do meritum. Było nas z około 10 osob, w tym 2 pary. Imprezajak juz wspomniałem odbywała sie w kameralnym pubie z parkietem. JAk na takich iprezkach bywa poczatek dosc "oficjalny" czyli tort, zyczenia, swieczki, toast. Ogrganizacja zajeła sie przyjaciołka naszej HB8 (nazwijmy HB8 X, a przyjaciolke/organizatorke Y->nie w moim typie) oraz pewien nasz kolega (w moim i nie tylko mniemaniu kolo liczy na cos wiecej- i tym sie zajme w tym blogu). Po czesci oficjalnej przyszła kolej na zdjecia-a ze miejsce mialem w centralnej czesci koło jubilatki bylismy mozna powiedziec "na swieczniku"-wykorzystujac ta sytuacje oczywiscie "poprosiłem" o sesje fotograficzna z X-> duzo wygłupow, rozluznienie atmosfery, w oczach innych pozycja dominujaca:) Nadszedł czas na bro i pierwsze tance. Niestety parkiet przez dłuzszy czas był pusty, ta sytuacja nas troche zdenerwowała i razem z ziomkiem rozkrecilismy party (jak na imprezowe automaty przystało:P ). Najpierw on wział Y, potem ja-tak dla rozgrzewki. Gdy juz pare osob wylało sie na parkiet poprosilem o taniec X- oczywiscie zaskoczona cała impeza (party-niespodzianka) zaczela sie wykrecac ze nie jest odpowiednio ubrana itp (tutaj oczywisty ST). 10 sek potem bylismy na parkiecie:)
Tutaj urwe na chwile opowiesc zeby zwrocic uwage na tzw. niesmialych lub dosadniej lolkow,frajerow. Dlaczego? Otoz chlopakow ktorzy sie bawili z naszej ekipy bylo 4, a 3 siedzialo prawie caly czas na sofach z minami przypominajacymi atmosfere jak na stypie. Moge zrozumiec 1 ktory siedzial ze swoja laska, ale reszta? Gołym okiem bylo widac ze chlopaki chca cos zrobic, jednak maja za malo odwagi, badz za małe jajka. A w szczegolnosci kolega organizator, gdy laska X byłą na sofie to znia gadal itp nawet jej w dupe wlazil (jak codzien na uczelni-zreszta on tez swiruje chyba to tej Y-i gowno z tego ma, robi za pieska)a na parkiet z nia nie wyszedł. Gdy sie go potem zapytałem dlaczego nie wyjdzie zatanczyc odpowiedzial-za mało wypilem. Na to ja-ale człowieku to jest impreza urodzinowa wez jubilatke X badz Y i zatanczcie, trzeba sie bawic.-Nie umiem tanczyc-usłyszalem. OMG!!! A ja to niby tancerz jestem?-pomysłalem sobie, coz muzyka tez nie powiem byla srednia ale ile mozna sie tłumaczyc???
Nadmienie jeszcze ze w miedzy czasie poznalem pewna blondi, wydawała sie ciekawa, jednak po dłuzszej rozmowie stwierdzilem ze ok ale jednak nie ma tego czegos-ale nie załuje bo przynajmniej podszedlem i nie musze sie zastanawiac tak jak ow kolega co by bylo...

Dlatego chłopaki- idzcie i bierzcie sprawy we wlasne rece!!! TAk jak bodajze Gracjan napisal "nie ma co czekac az wam sie laska sama na szyje rzuci". Ten chlopak jest juz strasznie zaramowany, laska lubi z nim pogadac itp, ale watpie ze w chwili obecnej on da jej jakies emocje, moment zapomnienia. Sorry ze sie pochwale ale akurat dobrze sie bawilem i musze wspomniec ze jak puscili piosenke z Dirty Dancing to X sama mnie wyciagneła na parkiet, nawet nie musialem jej prosic (a na poczatku byla nie przygotowana -te ich ST...)i tak z nia zatanczylem ze inni patrzyli na nas troche z zazdroscia:) oczywiscie w miare moich mozliwosci.
Jesli ktos z was chce sie w koncu przełamac i przestac narzekac po imprezach ze byla do dupy, to wezcie zwiazcie jaja i do dzieła!!! Chyba ze wolisz narzekac, jarac sie impreza na 10 dni przed a potem siedziec jak cnotka na sofie cały czas i saczyc bro jak dziadek a po powrocie do domu zastanawiac sie dlaczego nic sie nie wydarzylo, to wtedy nie miej do nikogo pretensji.

WYSTARCZY CHCIEC I DZIAŁAĆ!
pozdrawiam, sorry jak cos nie tak, ale musialem to napisac, gdyz w niektorych sytuacjach tez otwarto mi oczy:)

Odpowiedzi

dobre, niedlugo wlasnie ide

dobre, niedlugo wlasnie ide na wieksza impreze i ten tekst motywuje do dzialania. Jedyne ale to ten jebany taniec ;/ Nie lubie nie chce i nie umiem i do chuja wole podejsc do dziewczyny i pogadac ale nie chce tanczyc. Moge robic to na co mam ochote wiec jak powiem lasce ze nie tancze to nie tancze i tyle i zdaniua nie zmienie. Prawidlowo rozumuje? ;p

Tak cała prawda jeśli chcecie

Tak cała prawda jeśli chcecie aby wasze życie było udane to brać los w swoje ręce. Jeśli sami nie stworzycie sytuacji to sama się nie pojawi. Zamiast stać i nic nie robić myśląc że jeśli bym cokolwiek zrobił to wszyscy dookoła pomyślą co za idiota (czy co tam sobie ktokolwiek myśli)lepiej to zrobić i później nie żałować a jednak fajnie mogło być, zawsze przynajmniej jest się z czego pośmiać Wink

Przetestowane w praktyce i jestem zadowolony Smile Smile Smile

Prawidłowo rozumujesz ale potańczyć powygłupiać się fajna sprawa (tylko nie wolno wtedy myśleć, a co oni pomyślą robię to i już bo jest mi z tym dobrze, a jak się nie podoba to nie patrzeć)

Nie róbmy nic wbrew sobie ale skoro czegoś nie próbowaliśmy to skąd mamy wiedzieć jak smakuje