Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wgłąb kosmosu.

I tak siedzisz i czekasz na to aż w końcu wyślesz jej tą wiadomość, bo musisz swoje odczekać. I najgorsze jest to, że jesteś spokojny, czujesz to poczucie pustki, że w sumie masz w dupie czy się zgodzi czy nie, bo życie toczy się dalej. Wszystko jest bez sensu, a po ulicach chodzi wiele jej podobnych. I nawet trochę brakuje Ci tego dreszczyku emocji, który powinien temu towarzyszyć. I to jest złe w Internecie, człowiek wypruwa się z emocji i obojętnieje, bo czuje się bezpiecznie.
Zaczynasz myśleć, że tak naprawdę to dajesz jej niepowtarzalną okazje na poznanie kogoś innego niż wszyscy.
Ta potężna moc wyjebania. Ta potężna moc oświecenia. Ta potężna moc tracenia nadziei.
Realizm.
Czas to najgorsze co jest, bo musisz czekać. Nie zostaniesz kulturystą, tylko dlatego, że tak sobie postanowisz.
I zdajesz sobie sprawę z brutalnego faktu, że wołałbyś mieć jej numer niż babrać się w komunikatorach i innych shitach, ale tego nie zrobiłeś, bo a) byłeś zbyt pijany b) dobra zabawa przede wszystkim[czyt. puszczenie się w tango z innymi]. Cóż nie ma rzeczy, których nie da się odkręcić.
Im dłużej się samodoskonalisz tym mniej zauważasz zmianę w sobie. Pojawiają się nawyki. Aż nadchodzi moment kiedy coś ci to uświadamia i okazuje się, że kiedyś byłem takim miłym chłopcem, a teraz sam siebie ledwo poznajesz.
Płyńmy.
Bycie chamskim w rozsądnych granicach jest ciekawe. Ba, podciągnąć to możesz do kategorii swoistego buntu.
Zaczyna się od pyskowania, a kończy na rozbijaniu szyb w samochodach.
Zaczyna się od nieśmiałych zalotów, a kończy się na rżnięciu wszystkiego dookoła.
Płyńmy.
Rzuca Cię dziewczyna, przez miesiąc nie możesz wytrzymać, przez drugi miesiąc wszystko Ci się z nią kojarzy, a w trzecim miesiącu, zamiast niej widzisz bułkę kajzerkę z carrefoura. I zauważasz, że dobrze ci z tym, bo wszystko przemija, a ty jesteś zbyt młody żeby tym się przejmować.
Płyńmy.
Płyńmy w odmętach życia, w odmętach optymizmu nihilistycznego.
Na świecie jest kilka miliardów galaktyk. Załóżmy, że w co drugiej jest co najmniej jeden układ planetarny, a w co piątym układzie jest planeta podobna do Ziemi., a na co dwudziestej takiej planecie istnieją warunki potrzebne do powstania życia.
I ty drogi czytelniku uważasz, ze jesteś wyjątkowy?
I czy Ty drogi czytelniku myślisz, że osoba obok, którą zaraz zagadasz, wyśmiejesz, przerżniesz, spojrzysz czy cokolwiek jest wyjątkowa?
Gdy w skali całego wszechświata jest tym czym atom węgla na końcu ołówka?
Optymizm nihilistyczny.

I mimo tego co tutaj wypisuje, to coraz częściej mam długie okresy dobrego humoru. Może moja przemiana nie idzie to tak szybko jak bym chciał, ale jest progres, co mnie cieszy. Przecież wiadomo, ze nie od razu Rzym zbudowano. ;]

Kosmiczna Małpa

p.s. Nie musicie mnie cisnąć, że pisze do dziewczyny przez Internet. Najchętniej bym się wykastrował za to, że nie wziąłem numeru. No żesz w kurwę.

p.s.2 Chciałem skrobnąć coś po czymś bardziej znaczącym w relacjach z kobietami, ale teraz mnie tak naszło, no i... no i ten teges łykajcie i radujcie się.

Odpowiedzi

Portret użytkownika monteR

I tak płyńmy dalej Świetny

I tak płyńmy dalej

Świetny wpis, bóg Ci to w dzieciach wynagrodzi Laughing out loud

Portret użytkownika Marlboro

Świetne 10/10 ;D

Świetne 10/10 ;D

Portret użytkownika wisman

Czekałem na twój drugi wpis

Czekałem na twój drugi wpis ;]
Rób to częściej!

Dobry ziomek. Niby to

Dobry ziomek. Niby to wszystko nie ma sensu co piszesz a jednak jakoś tak ujmuje Tongue 10/10

Dobry ziomek. Niby to

Dobry ziomek. Niby to wszystko nie ma sensu co piszesz a jednak jakoś tak ujmuje Tongue 10/10

Dobry ziomek. Niby to

Dobry ziomek. Niby to wszystko nie ma sensu co piszesz a jednak jakoś tak ujmuje Tongue 10/10

Dobry ziomek. Niby to

Dobry ziomek. Niby to wszystko nie ma sensu co piszesz a jednak jakoś tak ujmuje Tongue 10/10