
Dzień pierwszy roku akademickiego mam za sobą. Dzień ostatni w pracy wakacyjnej mam za sobą. Od dzisiaj wszystkie pomysły, wszystkie zmiany i plany jakie wytworzyły się w mojej głowie podczas 3 miesięcznej pracy 24h/7 wejdą w życie. Teraz mam studia, teraz mam wolne po zajęciach, teraz mogę być ubrany w coś innego od stroju firmowego. Mogę być sobą.
Ku woli wstępu powiem tak: byłem 4 lata z dziewczyną księżniczką. Potrzebowałem 4 lat, żeby zrozumieć, że jest straszliwie rozpieszczona, dwa że rozpieszczona dziewczyna nie jest dla mnie i trzy, że jej nie zmienię - tylko będę się dalej męczył i popadał w depresję.
Ku woli rozwinięcia powiem, że przez pół roku walczyłem z dziewczyną która była dla mnie wyzwaniem. Super idealna seksowna dziewczyna z silnym charakterem. Teraz wiem, że pół roku kręciłem z nimfomanką. Dobrze to wspominam bo od miesiąca pierwszego, do miesiąca szóstego dojrzałem. Dużo czy mało - nie wiem. Dla mnie nie ma na to miary, wiem że wystarczająco aby dać jej odejść jak mężczyzna. I kiedy jej pozwoliłem odejść, w tej samej sekundzie + flaszka z kumplami, zdałem sobie sprawę jak brzydką i przeciętną dziewczyną była moja partnerka. Nadrabiała seksem, co w sumie wiązało się nieodłącznie z byciem puszczalska putą. I wtedy, gdzieś pomiędzy kielonem, a kielonem potrącił mnie autobus. Wstałem, otrzepałem się i olśniło mnie jak nigdy - tej dziewczyny też nie zmienię, nie pasuje do mnie. Dwa, to ona straciła wspaniałego faceta a ja zyskałem wolność.
Jak się okazało kiedy już jej nie chciałem, to ona zaczęła biegać za mną. Przez 3 tygodnie nie odezwałem się do niej ani razu. Popełniłem błąd, dałem się na mówić na imprezę u kumpla z jej udziałem. Zrobiłem jej pranie emocjonalne (zestaw wszystkich możliwych emocji na przemian) - błąd, zrobiłem to z chęci zemsty za jej wszystkie gierki. Miała wolny dom, przespałem się z nią - błąd, zrobiłem to z czystej fizycznej zachcianki i chęci zemsty za jej wszystkie gierki. Następnego dnia wyjechałem z miasta na 2 miesiące. Poinformowałem ją o tym wyjeździe tuż po tym jak odwiozła mnie do domu. W sumie to była ostatnia dłuższa rozmowa jaką mieliśmy. Z jej strony było dużo telefonów i smsów do mnie, z mojej zero kontaktu. Tak już pozostanie.
Ten półroczny romans miał początek w styczniu, w tym samym czasie rozpoczął się mój drugi romans z pua, nls, nlp etc. (nie lubię teorii, encyklopedycznych nazw. Wielbię praktykę i zachowania opisane "po ludzku") Od dziecka lubiłem czytać kobiece gazety, horoskopy, senniki i Freuda. No i obserwować ludzi i odczytywać ich prawdziwe zamiary. Moi rodzice co pół roku zmieniali moje przedszkole, co pół roku musiałem się odnajdywać w nowym środowisku. Nauczyłem się szybko odgadywać ludzkie charaktery. Od dawna potrafię odczytywać co ludzie czują, co ukrywają i kiedy kłamią. Dar i błogosławieństwo. Byłem słaby, udawałem, że nie widzę tajemnic moich przyjaciół. Udawanie głupka to moje ulubione wyjście z każdej niezręcznej sytuacji. A i umiem świetnie kłamać, mam to po alkoholiku w rodzinie. Wszystko to jest... nudne.
Nudny też jest tekst który jest za długi. Więc tu kończę mój dzisiejszy blog.
To, że coś umiem to nie znaczy, że to robię. Nie wierz w ani jedną rzecz którą tu opisałem. A w następnym blogu opiszę jak dostać dodatkowe darmowe frytki do bismarta z longerem z majonezem od przeciętnej ekspedientki.
Odpowiedzi
Dobre dobre u jeszcze raz
ndz., 2010-10-03 21:35 — CapriciosaDobre dobre u jeszcze raz dobre
pozdro
Dobre, czekam na next blog
pon., 2010-10-04 06:06 — VooDooDobre, czekam na next blog
Hm.
pon., 2010-10-04 11:32 — irensHm.
Opisz to z frytkami i
pon., 2010-10-04 11:48 — KisexOpisz to z frytkami i Bsmartem bo mam ochotę coś zjeść:P
a nie uważasz, że trochę
pon., 2010-10-04 12:39 — aspena nie uważasz, że trochę zraniłeś tą dziewczynę tym, że tak szybko uciałeś kontakt? Jak dla mnie to trochę tak, ale to mój sposób widzenia.
A poza tym wpis dobry, teraz czas się wziąć do roboty
Heehehe, może i nie mam tego
pon., 2010-10-04 15:07 — Sakuś20Heehehe, może i nie mam tego ,,daru'' co Ty, ale od kiedy znalazłem strone Gracjana zacząłem przywiązywać większą uwagę na to jak zachowują się ludzie w danych sytuacjach i staram się rozszyfrowywać ich zachowania.
Lepiej potrafie się dogadywac z ludźmi, niż wtedy kiedy byłem tamtym małym szaraczkiem. hehe
Przedemną jeszcze dluga droga.
ps: NO właśnie, opisz tą sytuacje z frytkami, bo ciekawy ten blog i czekam na następny ;P
POZDRO ;D
dobry tekst
pon., 2010-10-04 19:10 — chicagowski85dobry tekst