Witam wszystkich. Mam na imię Łukasz i mam 17 lat chodź pewnie większość osób to nie obchodzi. Jestem z dziewczyną rok i czuje że ona za dużo ode mnie chce dając wzamian mało. Podam przykład... Gdy ona gzieś wychodzi jest o ale jeśli ja to już nie zawsze. Jeśli ja chce sę z nią spotkać to ona nie zawsze ma czas chociaż proponuje jej spotkanie dwa dni wcześniej... Lecz gdy ona zadzowni rano żeby przyjechał wieczorem to nie pyta się i nie rozumie że ja mam dużo rzeczy do zrobienia tylko mam przyjechać w innym wypadku złości się nawet tygodniami... Co o tym myślicie i proszę odpowiadać a nie tylko czytać:) pozdrawiam Łukasz...
Nie umiesz poprowadzic związku to i masz za swoje...
Poczytaj arty tam napisano jak temu zaradzić
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
czytałem i próbowałem w ten sposób prowadzić związek ale tak samo nie wyszło... jeszcze było gorzej....
Więc musiałeś zrobić coś nie tak.
Bądź stanowczy.
Jeśli strzeli focha to powiedz że zachowuje się jak dziecko i nie możesz być na każde jej zawołanie. Ty też masz życie prywatne i swoje obowiązki.
Odpuść na jakiś czas i spraw aby zaczęła Cię podrywać inna, atrakcyjna dziewczyna. Jeśli zrobisz to umiejętnie tamta padnie na kolana prosząc abyś wrócił.
więc powiedz jej że zachowanie wobec twojej osoby ci nie odpowiada i jak tak dalej będzie to odejdziesz
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Moim zdaniem czytając posta wnioskuje, że chce sobie zrobić z Ciebie tego pieska o którym wpspominał Gracjan. Ale nie jestem dświadczony w tych sprawach xD
kategoryczne: nie. nie przyjadę. mam dziś kochanie za dużo pracy.
Jeżeli będzie się fochować- poczekaj, aż jej przejdzie ( to znaczy, aż sama się odezwie ) i powiedz jej, że nie będziesz jej przepraszał, bo nie bardzo wiesz za co...
Nie samą miłością się żyje. Praca i obowiązki też są ważne. Jako Twoja dziewczyna powinna pewne rzeczy rozumieć.
Myślę, że taka rozmowa niby normalna, na luzie ( ale prowadzona w celach poważnych ) dużo powinna wam wyjaśnić..