Cześć. Mam pewien problem. Nie udaje mi się domykać z pocałunkiem. Jest próba, dotknięcie ust i odwrócenie głowy. Miałem już tak kilka razy w ciągu ostatnich dni. Laska się nie wkurza, nic nie mówi, gadamy dalej, kolejna próba i znowu porażka. Nie wiem gdzie tkwi problem. Proszę o pomoc. Dodam, że nie stosuje rutyn, gambitów, jadę na wyczucie...
Może jest jakiś inny albo po prostu nie wydałeś się jej atrakcyjny. Przeanalizuj wszystko, może znajdziesz błąd, który popełniłeś. Jeśli przez kilka spotkań nie da się pocałować, to sobie odpuść.
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
Problem też w tym, że to nie tylko jedna laska...
Carpe diem quam minimum credula postero