Witam!
Z racji tego, że pierwszy raz tu pisze, powiem coś o sobie. Do wejścia i zagłębienia się w tematyce tej strony, nakłonił mnie mój były cel , w którym byłem zakochany przez dziewięć miesięcy. Byłem jej pieskiem, myślałem że jak będe miły to sie wszystko ułoży, ale ona sobie znalazła chłopaka, a ze mną sie całowała przy okazji (będąc w związku). Ale przejdźmy do sedna.
Pewnego dnia ustaliliśmy, że musimy ograniczyć kontakt. Trwało to miesiąc i w tym czasie poznałem HB. Jest inteligentna i mamy te same zainteresowania. Poznaliśmy sie przy piwie w plenerze całkiem przypadkowo (ona była z koleżanką ja z kolegą) więc uznaliśmy, że wypijemy razem. Prawie w ogóle nie stosowałem początkowo kina, ale na zakończenie spotkania udało mi się wyciągnać od niej numer telefonu. Potem sama do mnie napisała na pewnym, mało znanym portalu. I wysylaliśmy sobie coraz to dłuższe wiadomości, aż po 3 dniach, poprosiłem ją o numer gg. Pisaliśmy ze sobą dość często i długo, bo jak już wspomniałem mamy wspolne tematy. Zaproponowałem jej spotkanie, ale okazało się, że wyjeżdża na tydzień (był to okres wakacji). Gdy wróciła wyciągnałem ją na piwo do siebie. Stosowałem małe kino, lecz bez żadnych większych namiętności. Ogółem to siedzieliśmy przed komputerem 2h i sie śmialiśmy z różnych rzeczy blabla. Odprowadziłem ją do domu i powiedziała, że musimy sie jeszcze spotkać. Powiedziałemm że nie ma innej opcji, pocałowałem w policzek i poszedłem. Spotkaliśmy sie jeszcze 2 razy, ale nie było nic godnego uwagi. Pewnego dnia, po szkole, siedzieliśmy razem na przystanku i jechałem z nią autobusem, by sie potem przejść. Rozmawialiśmy o jakimś szczególe na jej telefonie, powiedziała że to jej chłopaka, ale byłem pewny, że to żart, więc nie kontynuowałem tematu. Kilka dni potem była u mnie i stosowałem b. dużo kina i w pewnym momencie gdy sie z czegoś śmialiśmy chwycilem ją za ręke i sie dość, długo trzymaliśmy iw tedy pomyślałem, że już nie ma drogi powrotu i musi być moja. Spotkaliśmy sie niedawno. Poszliśmy na spacer, i sie dużo przytulaliśmy (w większości wychodziło to z jej inicjatywy) i trzymaliśmy się za rece i czułem sie jakbyśmy byli razem, ale oczywiście zj*bałem i nie przełamałem sie by ją pocałować w usta. I nagle przychodzi dzień dzisiejszy, dowiaduje sie, że kilka dni temu zerwała z chłopakiem, a ktoś mu powiedział, że teraz ja sie z nią często spotykam i powiedział, że jeśli sie zejdziemy to zrobi mi wjazd (a ekipa ma duża i ogólem jest kilka lat starszy). Wiem, że każda to ma i są jeszcze miliony fajnych dziewczyn, ale czuję, że z tą nadaje na tych samych falach. Zauroczyłem się w niej i nie wiem jak dalej postępować. Jeśli będzie okazja by stworzyć związek to będe odporny na groźby i zrobie wbrew agresorowi
ale co jak co to wpierdol mi sie nie widzi
Dziękuje każdemu kto przeczytał od początku do końca, było troche bezsensownych zdań, które mogłem wyciąć, ale jestem na fali ? (bezsensowne zdanie)
Odpowiedzi
Dajmy na to, że zrobi Ci
sob., 2010-10-02 23:12 — Alex HopeDajmy na to, że zrobi Ci wlot? I co? Ona sie wścieknie na niego, ty będziesz miał obity pysk, ale przecież nie wróci do niego za to, że Cie zlał... Zakładam, że wtedy ona zajmie się Toba. Wiesz takie "oj biedactwo :(" Będzie Cie głaskać i takie tam
Jak dla mnie same plusy, żeby dostać łomot 
Ja jestem początkujący, ale
ndz., 2010-10-03 07:24 — insektJa jestem początkujący, ale na Twoim miejscu brałbym się za nią

A groźbami się nie przejmuj, tak jak mówi mój przedmówca, same plusy
Powodzenia
same plusy dopóki mu kurwa
ndz., 2010-10-03 09:21 — mistrzuuusame plusy dopóki mu kurwa czegoś nie złamie.
bo wtedy już nie będzie tak różowo.. A wy chlopaki pomyslcie troche, ja bym osobiscie dla jednej laski nie ryzykowal moich kończyn..
dopóki gościa nie spotkałeś
ndz., 2010-10-03 09:49 — Priaposdopóki gościa nie spotkałeś na ulicy i nie groził Ci prosto w twarz to wg. mnie nie powinno być w ogóle tematu
Wóz albo przewóz Dobry sex
ndz., 2010-10-03 13:09 — monteRWóz albo przewóz
Dobry sex albo i stwierdzenie - zęby nie grzyby, po deszczu nie rosną.
morda nie szklanka. nie
pon., 2010-10-04 16:10 — ellesar09morda nie szklanka. nie pęknie.