W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
To widać gówno wiesz Maloeone i proszę Cie nie wypowiadaj się generalizując. Ja nie pije i to wcale nie jest żaden problem w dzisiejszych czasach jest to wręcz wielki plus bo wyróżniasz się z tłumu tym bardziej jeśli wiesz co robić a target nie wyczuje od Ciebie alkoholu...
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
To chcesz poznawać facetów czy panny?! ;P
Spokojnie, myślę że tu, mam na myśli forum, jesteś bezpieczny, nikt ci bzdur nie nawciska i akceptuje takim jakim jesteś!
W końcu to kim jesteś to twoja siła!
Głowa do góry!
P.S. Na poprawę humoru przeczytaj sobie tekst Gracjana, o tym "jakie masz szczęście, że jesteś facetem" - kobiety całe życie nie mają przyjaciół.
Bez różnicy czy pijesz, czy jesteś abstynentem. Ja bawię się dobrze będąc po paru piwach jaki i wtedy, gdy pojadę na imprezę jako kierowca -a dziewczynom nie będzie przeszkadzało ani jedno, ani drugie abyś tylko nie zamulał.
Taki kumpel to złoto -zawsze będzie kierowcą i nie będzie zły gdy inni piją, a on nie.
Ja np też nie piję bo miałem z tym problem... w zasadzie nadal mam, bo nawet będąc abstynentem problem nie znika. Nie uważam żeby było w tym cokolwiek wstydliwego. Często robię jako kierowca w przypadku imprez w sumie samochód jest też rzeczą która mnie od tego odciąga Na początku miałem z tym problem, ponieważ nie umiałem bawić się na trzeźwo plątały mi się nogi i gadka nie ta. Trochę jednak praktyki i na dzień dzisiejszy umiem bawić się tak samo dobrze bez alkoholu jak kiedyś z i przynajmniej wszystko pamiętam Przy tym nie trzeba chyba nadmieniać, że powodzenie większe ;] myślę że nie warto obnosić się ze swoim wyborem wszystkim dokoła. To jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa i nikogo nie powinno to obchodzić. Jeżeli panna się zapyta jaki jest powód to można ją poinformować. Normalna, emocjonalna kobieta powinna być pod wrażeniem i docenić silną wole. Inną sprawą jest to że nie można wymagać tego samego od niej, ani wyjść na niesłownego
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
wstydzisz się siebie ?
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Haha... Co jest złego w byciu abstynentem.Może ja czegoś nie rozumiem.
www.solidgate.pl
Nie ma się czego wstydzić, normalnej dziewczynie powinno to zaimponować.
zib: nie mam niestety kumpli w realu
Nie chce i nie lubię oceniać ludzi przez neta, ale to musi mieć podłoże w Twoim zachowaniu, że nie masz chociażby 1 dobrego kumpla od serca...
Tots units fem forca !
Heh, jest z czego robić sprawę. Bo nie znam ani jednego abstynenta który byłby kimś z temperamentem, czyli kimś kto potrafi hucznie się bawić.
One nie lubią pijaków, pijackiego podrywu, ale nudzi je ktoś trzeźwy, jeśli ten ktoś nie emanuje energią w innych sytuacjach niż imprezy.
To widać gówno wiesz Maloeone i proszę Cie nie wypowiadaj się generalizując. Ja nie pije i to wcale nie jest żaden problem w dzisiejszych czasach jest to wręcz wielki plus bo wyróżniasz się z tłumu tym bardziej jeśli wiesz co robić a target nie wyczuje od Ciebie alkoholu...
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
a ja piję, miałem z tym problemy nawet ale uważam że jak bym nie pił jak Mi to nie czułbym się gorszy.
Lubię wypić ale jeżeli ktoś nie jego sprawa, wiem dla mnie to trochę dziwne ale szanuje to
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Dzieki za wsparcie
Ja nie mam kumpli z powodu że mam (nie żartuję) lekki autyzm i generalnie nie wiem jak poznać jakich. Próbowałem setek sposobów.
To chcesz poznawać facetów czy panny?! ;P
Spokojnie, myślę że tu, mam na myśli forum, jesteś bezpieczny, nikt ci bzdur nie nawciska i akceptuje takim jakim jesteś!
W końcu to kim jesteś to twoja siła!
Głowa do góry!
P.S. Na poprawę humoru przeczytaj sobie tekst Gracjana, o tym "jakie masz szczęście, że jesteś facetem" - kobiety całe życie nie mają przyjaciół.
Bez różnicy czy pijesz, czy jesteś abstynentem. Ja bawię się dobrze będąc po paru piwach jaki i wtedy, gdy pojadę na imprezę jako kierowca -a dziewczynom nie będzie przeszkadzało ani jedno, ani drugie abyś tylko nie zamulał.
Taki kumpel to złoto -zawsze będzie kierowcą i nie będzie zły gdy inni piją, a on nie.
To też zależy od panny, ale zakładam że interesują cię tylko takie panny, przy których możesz być sobą i nie wstydzisz się tego
Ja np też nie piję bo miałem z tym problem... w zasadzie nadal mam, bo nawet będąc abstynentem problem nie znika. Nie uważam żeby było w tym cokolwiek wstydliwego. Często robię jako kierowca w przypadku imprez
w sumie samochód jest też rzeczą która mnie od tego odciąga
Na początku miałem z tym problem, ponieważ nie umiałem bawić się na trzeźwo
plątały mi się nogi i gadka nie ta. Trochę jednak praktyki i na dzień dzisiejszy umiem bawić się tak samo dobrze bez alkoholu jak kiedyś z i przynajmniej wszystko pamiętam
Przy tym nie trzeba chyba nadmieniać, że powodzenie większe ;] myślę że nie warto obnosić się ze swoim wyborem wszystkim dokoła. To jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa i nikogo nie powinno to obchodzić. Jeżeli panna się zapyta jaki jest powód to można ją poinformować. Normalna, emocjonalna kobieta powinna być pod wrażeniem i docenić silną wole. Inną sprawą jest to że nie można wymagać tego samego od niej, ani wyjść na niesłownego