Mam straszny problem z utrzymywaniem emocji na wodzy, ile już razy spieprzyłem przez to sytuację z dziewczynami nie umiem zliczyć. Wszystko jest super, jest fajnie, ale nagle dochodzi do jakieś sytuacji że się wkur... i nie potrafię tego ukryć, działam bardzo impulsywnie, kiedy się zdenerwuje mówię rzeczy których często bardzo żałuję, staram się przestrzegać zasad po lewej stronie i dobrze mi idzie póki w grę nie wchodzą emocje, martwi mnie to bo teraz znowu popsułem coś przez takie zachowanie, nie wiem czy da się z tym coś zrobić...
Następnym razem, gdy najdzie cie taka ochota to powiedz sobie "Mam na to wyjebane..."
"Chcesz rozdawać karty...? Wejdź do gry..."
"Break the walls..."
Jedna rada na to jaka ja moge dac to - sam musisz umiec nad tym panowac , puszczec niektóre sprawy mimo uszu itd.W niektorych sytuacjach cieta riposta i sie nie odzywasz
Breaker napisal to co ja chem powiedziec 
Ja tak samo mam od kilku dni, ale to przez to ze ma sie za duzo na głowie i dlatego tak jest... No ale jakoś staram sie panować nad swoimi emocjami;)
Zapal marychę,haszysz,albo kadzidełka uspokajające to ci pomoże..
A na serio?To pobiegaj poćwicz,powalcz wyładuj emocję i dopiero potem próbuj(tylko się wcześniej umyj żeby nie cuchnąć,jak będziesz z nią gadał).
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
może spróbuj dążyć do sytuacji kiedy ktoś cie wkurwia jak naj częściej, pewnie na początku ciężko będzie ci szło ale z czasem twoja kontrola nad gniewem będzie rosła. podobnie jak z nieśmiałością im częściej podchodzisz tym stajesz sie śmielszy
może spróbuj dążyć do sytuacji kiedy ktoś cie wkurwia jak naj częściej, pewnie na początku ciężko będzie ci szło ale z czasem twoja kontrola nad gniewem będzie rosła. podobnie jak z nieśmiałością im częściej podchodzisz tym stajesz sie śmielszy