A więc tak.. Pisałem już kilka tematów na forum, może ktoś czytał i wie ale dla niewtajemniczonych.. Jestem z dziewczyną ponad 2 lata...
Problem jest tutaj że ona praktycznie zna mnie na wylot, a ja chce się troche zmienić. Chce być bardziej stanowczy, nieprzewidywalny no i oczywiście pewniejszy siebie. Ogólnie chodzi o to jak jej pokazać że jestem bardziej pewny siebie i to ja ustalam warunki. Szczególnie chodzi mi o spotkania. Ona nie ma czasu na nie bo ma dużo nauki ale jej koleżanki są uparte i jakoś znajduje dla nich czas. Ja taki nie byłem ale chciałbym to zmienić.
Tutaj moje pytanie. Jak mogłbym to zrobić ?? Prosze o mądre rady i z góry dzięki wielkie.
to bądź stanowczy i zdecydowany a przy tym asertywny.
Nie pasuje jej spotkanie okey, lecz tobie też może nie pasować termin podany przez nią.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Dokładnie tak jak Koko. Znajdź sobie hobby, zajmij się sobą i spędzaj więcej czasu ze znajomymi. Wtedy gdy ona wykaże chęć spotkania to Ty będziesz zajęty.
"Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki " haha dobre Koko
Co do spotkań gdy ona wybiera godzinę spotkanie np: 16.30.
To Ty powiedz że wtedy nie możesz i np 17.00.
Możesz się też z nią droczyć co lubię np: " nie, mi pasuje 16.33" i tak będziecie się droczyć tylko pamiętaj że w tej zabawie musisz postawić na swoim aby pokazać swoje wartości.
oczywiście możesz się zgodzić na lekką korektę, np mówisz o 18 a ona że będzie wracać i nie wie czy się wyrobi i żeby asekuracyjnie np. spotkać się o 18.30 lub o 19 jeśli ci to pasuje to czemu nie. Przecież nie masz na imię Fidel
problem pojawia się gdy ona drastycznie zmienia godziny, daty a ty starasz się do tego dostosować
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki