
Zastanawialiście się kiedyś nad tym, co to jest szczęście?
Pewnie nie, tak więc podświadomie wierzysz w iluzje mówiąca, że szczęście osiągasz przez pieniądze, miłość czy tam spełnienie zawodowe.
Cóż, przyznam...brak tych rzeczy może utrudniać dążenie do szczęścia.
Masz nawet część z tych rzeczy, ale jakiejś tam ci brakuje.
Trzeba próbować coś z tym zrobić. Ale jeśli się nie da? Myślę, że niewielu ludzi będzie miało na raz dużo pieniędzy, prestiżową pracę, czas i kochającego partnera. (i dzieci?).
Nie oszukujmy się, jest to pewna forma utopii, przynajmniej w Polsce.
Ale nawet wtedy człowiek może nie być szczęśliwy. Ma za mało pieniędzy, nie jest sławny albo nie ma mocy spidermana.
Taka jest ludzka natura. Jesteśmy tak zaprogramowani, żeby zawsze chcieć więcej niż mamy. Nawet jak dostaniemy cukierka, ucieszymy się, zjemy i będziemy chcieli jeszcze. Nigdy się nie najemy. Bo zawsze można chcieć więcej. Tak więc trzeba dążyć do jak największej ilości dóbr materialnych i nie tylko i metaforycznie wpierdzielać cukierki do zrzygania, wciąż nasycając swój irracjonalny głód, czy przestać je jeść, bo tak na prawdę one i tak nigdy nie nasycą. Nie tędy droga, zaprawdę powiadam kurde wam. Cukierki mają być jako coś co osładza życie, a nie mają być głównym i jedynym posiłkiem.
Ale nie będę już o tych metaforycznych cukierkach mówił bo się pewnie gubicie. Szczęście leży przynajmniej w 50% w nas. Sami możemy zapewnić sobie szczęście po części zewnętrznie, ale też jedząc cuki... (Argh, chyba jestem kryptocukrzykiem...).
Pewnie myślisz: "Łatwo mówić, ja jestem nielubiany/samotny/biedny."
Cóż, szczęście wymaga poświęceń. Staraj się poprawiać swoją sytuację w miarę możliwości, podbudowywać się. (zjadać sobie... nevermind).
Ale pamiętam o ważnej, cholernie ważnej rzeczy.
Ty nie dążysz do szczęścia. Ty powiększasz swoje szczęście.
Zacznij akceptować siebie, swoją sytuację. Ale nie, nie spoczywaj na laurach. Teraz, kiedy twoja sytuacja wynosi już nie dno a coś w rodzaju pozioma morza, to każdy sukces, każda pozytywna sytuacja będzie cię cieszyć, a każda porażka się nie liczy, bo wiesz, że szczęście i tak leży w twojej psychice. Oczywiście wiem, że są sytuacje beznadziejne. Ale większości współczesnych ludzi tylko tak się zdaje. Szczególnie w sprawach sercowych, ale to to ludzkości doskwiera pewnie od momentu kiedy facet z za małą maczugą nie mógł sobie wychędożyć włochatej samicy. Nie patrz w przeszłość, na to co ci się udało a co nie. Pomyśl co jeszcze może ci się udać. Więc wstań i ruszaj, nie ma co się zamartwiać.
Nie osiągniesz szczęścia myśląc czego ci brakuje, tylko co zajebistego już masz, i co mieć będziesz.
Odpowiedzi
Ważne by mieć w życiu cel i
wt., 2010-09-28 17:45 — Morderczy HunterWażne by mieć w życiu cel i cieszyć się z jego realizacji.
Szczęście leży wyłącznie w twojej głowie.
Sukces tak jak porażka kosztuje.
Zaakceptuj siebie i
wt., 2010-09-28 17:47 — PriaposZaakceptuj siebie i wykorzystaj tą szansę.
Mój komentarz: Też lubisz
wt., 2010-09-28 18:56 — HusarzMój komentarz:
Też lubisz frytki tak jak ja?
Nom
wt., 2010-09-28 19:42 — BardNom
Sama prawda, ale jezeli
śr., 2010-09-29 12:50 — JachoSama prawda, ale jezeli czlowiek nie odkryje tego w sobie osobiscie, to watpie czy Twoje przemyslenia cos pomoga. Odkryles to i teraz bedziesz czerpal z zycia wiecej.
Ja miewam paskudne dni, ale lubie (jak baba?) pojsc sobie na zakupy i cos sobie kupic. Odrazu banan od ucha do ucha i potem chwalenie sie przez 2 dni rodzinie/znajomym jaki to ja mam zajebisty gust i jaka fajna rzecz znalazlem
Dlatego warto zyc. I cieszyc sie chocby z tych malych spraw.