Siema!!
Sprawa wygląda tak...spotykam się z dziewczyną która ma delikatnie drażniący sposób bycia...
mianowicie jest bardzo całuśna w stosunku do facetów, wygląda to tak że często podszczypuje kolegów lub się przytula...
Powiem szczerze, że ona zabiega o mnie- jednak znając siebie to mogę powiedzieć ze mnie takie zachowanie zwyczajnie wkur**a...
Do czego zmierzam...wczoraj na imprezie wszystko przebiegało zgodnie z planem...dobrze się z nią bawiłem (całusy itd.) w każdym bądź razie po pewnym czasie zaczęła mnie irytować tym swoim całuśnym zachowaniem w stosunku do moich kumpli...hmmm
Zacząłem ją olewać i sama wyczuła że coś jest nie tak...hmmm...
Wracając do domu...soczyście podpity ale jednak kontrolujący emocje...powiedziałem jej że nie mam ochoty na żadne przytulanie i inne pieszczoty z jej strony...
Szliśmy do domu obok siebie nie zamieniając ze sobą ani jednego słowa...
Będąc około 100 metrów od miejsca gdzie się zawsze rozstawaliśmy stwierdziłem że ona płacze...byłem niewzruszony i powiedziałem ,,porozmawiamy jak wytrzeźwiejesz Koleżanko,,
Wyłączyłem telefon, położyłem się spać...
12.00 - otwieram oczy, kac morderca,
13.00 - powrót do żywych, włączam kom jedna wiadomośc
,,Przepraszam Cie za wczoraj...bardzo jesteś zły??
W każdym bądź razie w kilku smsach zakomunikowałem jej, że zawiodłem się na niej, a nie jestem zły...
Ale jeśli chce ze mną być to musi się wyzbyć tych swoich nawyków...bo poprostu jej nie ufam...
Powiedziałem również, że potrzebuje trochę czasu żebym mógł poukładać myśli w głowie i za nią zatęsknić...
Za dwa dni wyjeżdża na 2 tyg do szkoły do innego miasta...zapytała czy się zobaczymy przed jej wyjazdem...nie odpisałem nic....
Jestem dokładnie w tym miejscu........
Proszę was o obiektywną ocenę sytuacji...czy dobrze zrobiłem, co źle zrobiłem...heeeh...
I co mam zrobić...??
Pozdro !! Wasze zdrowie 
Nie wiem po co chodnik zaraz po tym jak powiedziales jej o co Ci chodzi
Napisałeś jej ze potrzebujesz czasu żeby sobie to w głowie poukładać i za nią zatęsknić? Czy Cie chłopie pojebało? Osiągnąłeś cel, wieczorny chłodnik po imprezie, laska zatrybila o co chodzi i jest ok, wiec nie przeginaj z gra w chuj wie co. Zobacz sie z nia przed tym wyjazdem jej i tyle. A jak Cie tak bardzo wkurwia jej zachowanie to mam dla Ciebie bardzo zla wiadomosc, im bardziej bedziesz sie tym cisnieniowal i pokazywal to tym bedziesz wiekszym mieczakiem. Jak zrobi tak jeszcze raz to olej panne. Niezbyt fajne calowac dziewczyne ktora na imprezie lizali Twoi kumple albo po tylku ja klepali. Mam dystans do takich kobiet, jak jest ze mna to ma sie zachowywac jak przystalo, jak nie potrafi to walizki i za drzwi.
Ktoś kiedyś powiedział, że kobieta powinna być w towarzystwie damą a dopiero w łóżku dziwką-i ja się z tym zgadzam. Osobiście nie mógłbym być z kobietą, którą opisałeś, nie czułbym się swobodnie puszczając ją gdzieś na 2 tyg.
Zastanów się, czy jej ufasz. Czy nie będzie skłonna powtórzyć swoich wyczynów z dala od Ciebie? Skoro ma taką całuśną naturę, niełatwo będzie jej się wyzbyć tej cechy po jednorazowym opierdzielu
no właśnie. Swoje osiągnąłeś, swoim zachowanie skłoniłeś laskę do refleksji i przeprosin. Jesteś górą i nie kombinuj więcej.
Ale swoją drogą też trudno byłoby mi zapakować się w związek, w którym panna z takim podejściem do facetów jedzie na 2 tyg sama beze mnie. To kobiet jest na świecie więcej niż facetów tak więc jak nie ta to inna mniej całuśna. Powodzenia