
Nie proznuje. Wprowadzam w zycie wiedze teoretyczna.Tak po krotce akcja z ostatniej imprezy.
Weekendowe spotkanie w męskim gronie, wyjście do fajnego klubu. Zabraklo dla mnie miejsca do siedzenia wiec rozgladam sie i widze wolne krzeslo. Ruszam wiec zeby sobie je pozyczyc. Dopiero wtedy zauwazam ze obok siedza dwie sympatyczne dziewczyny, blondynka calkiem calkiem i swietna brunetka. Podchodze i klade reke na krzesle, mowie do blondynki ze pozycze je sobie na moment, brunetka do mnie ze 2,50 sie nalezy, ja do niej ze jak tak tanio to pewnie jakis defekt ma to krzeslo... ogladam je uwaznie i usmiecham slodko, w rezultacie zabieram krzeslo a brunetka mowi zebym tylko oddal je potem. Widze ze na mnie patrzy co jakis czas, ja olewka. Przesiedlismy sie do lozy, ide wiec oddac krzeslo, stawiam je i do blondynki z tekstem czy to czym pachniesz to DKNY? Zdziwiona podejmuje temat i zaczyna sie rozmowa, brunetka probuje zwrocic na siebie uwage ale starannie ja ignoruje, konwersacja z blondi wychodzi swietnie, po chwili idziemy na parkiet...
po kilka kawalkach odprowadzam ja do stolika i wracam, tym razem w grupie kolegow dobrze sie bawimy... Brunetka przechodzac przez parkiet uderza mnie swoim zgrabnym tyleczkiem i posyla usmiech, usmiecham sie szeroko, wracajac znow robi to samo, klade jej rece na biodrach i kolyszac w rytm muzyki mowie ze jesli zrobi tak raz jeszcze to bedzie musiala zostac na parkiecie ze mna kilka ladnych kawalkow... natychmiast ociera sie o mnie zgrabnymi posladkami... Za chwilke zjawia sie blondi, zeby nie przeszkadzala w rozwijaniu mojej znajomosci z brunetka zaopiekowal sie nia kolega ktory szybko zalapal o co w tej grze chodzi... Po jakiejs godzinie zabawy wiedzialem juz o niej dosc sporo... Musielismy zwijac zagle... Sluzba nie druzba jak powiadaja to i wyspac sie trzeba... Podaje brunetce telefon i mowie wpisz mi swoj numer, porozmawiamy kiedys w spokojniejszym miejscu. Bez oporow wpisala, przez chwile przytrzymala zielona sluchawke do czasu az jej telefon nie zaczal swiecic, "zebym miala pewnosc ze bedziemy mieli kontakt"... Usmiecham sie, pochylam i delikatnie caluje ja w szyje, wrzuca mi telefon do kieszeni i mocno sie do mnie przytula... lekko speszona patrzy na blondi ktora zerka na nas lekko zdziwionym wzrokiem...
Pierwsza moim zdaniem wzorowa weekendowa akcja. Dostalem od niej kilka wiadomosci tego wieczoru jeszcze, odpisalem dwa razy. Powiedzialem ze wyjezdzam na kilka dni a po powrocie dam jej znac gdzie i kiedy sie spotkamy. Narazie z mojej strony cisza. Niech troszke mysli o mnie...
Odpowiedzi
Bardzo mi się podoba
śr., 2010-09-22 00:31 — Bad-boyBardzo mi się podoba szczególnie tekst stawiam je i do blondynki z tekstem czy to czym pachniesz to DKNY? świetny opener oby tak dalej
Świetna akcja. Ten wpis
śr., 2010-09-22 05:57 — arkadius86Świetna akcja. Ten wpis pozwala mi uwierzyć, że jednak można z tymi paniami coś zdziałać
Znasz się na kobiecych
śr., 2010-09-22 10:00 — ellesar09Znasz się na kobiecych perfumach?
Wpadł mi do głowy pomysł, coby wskoczyć do drogerii i przetestować parę kobiecych zapachów i zapamiętać nazwę.
Chcę zobaczyć minę laski jakbym zgadł czym pachnie.
Akcja zajebista, ale trzeba było podkręcić blondi.
Pracowalem przez dwalata
śr., 2010-09-22 20:22 — LeśniczyPracowalem przez dwalata jakoagent ochrony w sieci francuskich perfumerii. . . z nudow poznalem mnostwo ciekawych zapachow, czasem cos mi sie skojarzy...
żebyś tylko nie przedobrzył z
śr., 2010-09-22 14:03 — Juniorżebyś tylko nie przedobrzył z chłodnikiem
ogólnie kozak
pozdro i więcej takich akcji
)
też kiedyś zagadałem o
śr., 2010-09-22 15:34 — Kamuflageteż kiedyś zagadałem o perfumach, zajebiste zdziwione oczy wtedy robia
Dostalem wiadomość z
śr., 2010-09-22 22:37 — LeśniczyDostalem wiadomość z zapytaniem kiedy znajdę dla niej trochę czasu bo fajnie byłoby się bliżej poznać. O ogólnie do soboty to mam zapieprz straszny i mam czas tylko miedzy 23 a 6 rano. W sobotę zaś mam zaproszenie na imprezkę na której wypadałoby się pokazać w towarzystwie kobiety, zaproponowałem jej żebyśmy wcześniej poszli gdzieś pogadać a potem pójdzie ze mną jako moja osoba towarzysząca. Ustaliłem miejsce i godzinę spotkania, próbowała się targować ale ostatecznie stanęło na moim. Dziewczyna pyta mnie w co się na ta imprezę ubrać bo "nie chciałabym Ci wstydu narobić", napisałem jej ze strój swobodny żeby się dobrze czuła... i ze lubię jak kobieta mnie zaskakuje wiec ma duże pole do popisu. Zaczęła wypytywać o ulubione kolory itp. padło tez pytanie o byłą dziewczynę w co ona się ubierała, potraktowałem to jako ST,(liczyła ze powiem ze to już dla mnie nie jest ważne itp, jednak ja mam swoje upodobania i przy nich pozostanę) odpowiedziałem ze zawsze elegancko i z klasa bo wiedziała ze tak lubię. Kolejne wiadomości od niej były zapewnieniem ze potrafi tak się ubierać i będę milo zaskoczony...