Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wiem gdzie ona mieszka no i co dalej?

14 posts / 0 new
Ostatni
drwal
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2010-09-21
Punkty pomocy: 0
Wiem gdzie ona mieszka no i co dalej?

Sytuacja jest taka. Mam 26 lat, ona też. Ta dziewczyna mi się cholernie podoba, ale to cholerenie. Nie wiem czy jest samotna, ale w sumie to i tak nie zmianiłoby faktu, że mi się dziewczyna cholernie podoba. Ona mnie nie zna, ja ją tylko z widzenia. Nie jesteśmy sąsiadami, kawałek nas dzieli, ale to najmniejszy problem. Wiem gdzie mieszka, bo przechodziłem i "przypadkiem" ją zauważyłem, oficjalnie rzecz ujmując. No pobawiłem się w detektywa. Nie mam jej numeru telefonu.

No i pytanie jest proste: co zrobić, żeby się z nią spotkać i pogadać jak ludzie? Mam jej coś wysłać do domu? Mam chodzić pod jej domem i czekać aż wyjdzie? A jak wyjdzie to co powiedzieć? Bo sytuacja jest o tyle skomplikowana, że już kiedyś się spotkaliśmy, dosłownie przez kilka sekund rozmawialiśmy, no i tyle. Nie wiem nawet czy mnie pamięta, bo na codzień spotyka się z wieloma osobami (taki charakter pracy). Więc podpowiedzcie mi czy jak się z nią spotkam to mam przypominać się, że już kiedyś się widzieliśmy czy wogóle nie wracać do historii i udać że widzę ją po raz pierwszy?

MasculinePickUp
Nieobecny

Dołączył: 2009-04-29
Punkty pomocy: 5

Będzie łopatologia. Otóż mam dla Ciebie dwie wersje działania.

WERSJA 1:
W tej wersji masz okazję splusować mocno za odwagę, dlatego ja ją preferuję.

Elementy niezbędne: Odwaga. Ogolenie mordy. Tongue Ubranie się elegancko.

Przepis: Idziesz w niedzielę pod wieczór (moim zdaniem to pora, kiedy stosunkowo dużo ludzi jest w domu i masz sporą szansę, że ją zastaniesz) do niej. Ładnie dzwonisz, wyszczerzasz się i:

- jeśli otworzy ktoś z jej rodziny, to ładnie dobry wieczór, imię i nazwisko, czy zastałem ...... (zakładam, że pamiętasz jej imię) Jeśli będzie wtedy z chłopakiem, to przynajmniej masz jasność sytuacji, jeśli nie i podejdzie, zaproś na krótki spacer i rozmowę. Koniecznie się uśmiechaj.

- jeśli otworzy ona, tak samo, przedstawiasz się z uśmiechem i zapraszasz na krótki spacer i rozmowę. (Oczywiście spacer nie będzie krótki. Ale to wiesz tylko Ty Smile )

UWAGA! Jeśli przypadkiem rodzinka zaprosi Cię na moment do środka, nie uśmiechaj się do psa.

WERSJA 2:
W tej wersji po prostu zagadujesz ją na ulicy. Nacisk na to, żeby to ona gadała. Jeśli Ty, to wprowadzaj ją w swój świat. Pod koniec rozmowy proponujesz spotkanie w konkretnej tematyce, o konkretnej godzinie i dniu. Jeśli nie ma akurat wtedy czasu, to spokojnie - ma prawo mieć już coś zaplanowane - wtedy może zaproponować odpowiadający jej termin.

Osobiście mocno trzymam kciuki za Ciebie Stary w tej sprawie. Widać, że panna BARDZO Ci się podoba, a ja to mam niezwykle rzadko, więc wiem o co chodzi. Tylko nie zapomnij o odpowiednim inner game.

drwal
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2010-09-21
Punkty pomocy: 0

Dzięki za porady. Bardzo cenna uwaga z tym psem Wink Jeśli chodzi o dzwonek do drzwi to kurcze nie mam pojęcia co miałbym zrobić gdyby otworzył jej facet. Pomijając fakt, że to osiedle zamknięte i nie wiem pod którym dokładnie numerem mieszka. Znam tylko bramę.

Tak więc skłaniałbym się do tej akcji spotkania jej na ulicy pod domem. Choć tu muszę zaznaczyć, że jestem początkującym i bez jakiegoś wielkiego doświadczenia w tej materii. Ale jak mus to mus i jakoś podejść będę musiał i zagadać. Tylko czy ja się powiniennem przypominać, że się kiedyś spotkaliśmy czy "zaczynać od zera"? No i co ja właściwie powiniennem powiedzieć na wstępie? Pytam, bo szczerze mówiąc jak ją widzę to mam tylko ochotę powiedzieć, że jest najpiękniejszą kobietą jaką widziałem w życiu, i oh i ah, i patrząc na lekcje zawarte na tej stronie to nie jest dobry pomysł, ale ja nie potrafię się nią nie zachwycić. Najchętniej bym ją uściskał, wycałował i powiedział co mi w duszy gra. Ale z drugiej strony to zrobiłbym z siebie przed nią chyba największego kretyna jakiego widziała.
No i jeszcze jedno: jeśli już ją spotkam na ulicy to powiniennem zaproponować spacer czy stać gdzie ją spotkam?

P.S.
A tak na marginesie, to czy czekanie pod domem przez kilka godzin to normalne? Bo już się nastałem jak idiota ale nie wyszła. Ale na bank tam mieszka. Tak więc to będzie długotrwała akcja.

MasculinePickUp
Nieobecny

Dołączył: 2009-04-29
Punkty pomocy: 5

Nie, czekanie przez kilka godzin pod domem nie jest normalne. Mam nadzieję, że nie zauważyła tego i nie obserwuje Cię z okna.

Jak wiesz w której bramie mieszka i znasz jej imię, to zadzwoń do kogoś i spytaj czy (jej imię) mieszka pod tym numerem. Jeśli nie, to spytaj, czy rozmówca wie, pod którym mieszka, bo chcesz ją poderwać, proste.

Mimo tego, co się Tobie teraz wydaje, pójście do niej i wyciągnięcie jej jest najlepszym pomysłem. I zmień inner game - czym ona sobie niby zasłużyła na to wyściskanie i Twoje względy? Niczym.

Swoją urodą tak naprawdę póki co zasłużyła wyłącznie na Twoje zainteresowanie.

A co do psa, wielu już na tym poległo w momencie, w którym pokazali zęby obcemu psu, a on się np. na nich rzucił. Negatywny social proof od czworonożnego członka rodziny, to nie jest coś, co szczególnie sprzyja budowaniu attracta.

Jasne, że możesz jej puścić directa, ale na Twoim miejscu przede wszystkim uważałbym na to, żeby nie być w stosunku do niej landrynkowo przyjazny, bo widać, że to Ci grozi.

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

Stanie pod domem psychicznym klimatem zalatuje. Jeszcze któryś sąsiad po stróżów prawa zadzwoni a strażnik teksasu ze zbokami się nie pierdoli.
Lepiej spotkaj ją szybko bo zima idzie.

"już kiedyś się spotkaliśmy" -w jakiej sytuacji?

drwal
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2010-09-21
Punkty pomocy: 0

Spotkałem się z nią w pubie. Podszedłem i dałem jej swój numer telefonu z tekstem czy by nie miała ochoty na spotkanie przy herbacie, kawie czy jakoś tak, nie pamiętam dokładnie. Wiem jak to brzmi, ale to była sytuacja, w której albo tak mogłem zrobić albo nic innego. No i niestety nie odezwała się do mnie. Ale było tłoczno, atmosfera nie sprzyjała ogólnie, była w towarzystwie ze znajomymi. Więc teraz chcę zrobić podejście nr 2.
No nie popuszczę, bo mi się za bardzo podoba. Chociaż spróbować chciałbym.

I jak?

ukasz26
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Brooklyn

Dołączył: 2010-03-23
Punkty pomocy: 9

Zjebałeś!
Co to za akcja z kartką i numerem??
Nigdy nie zadzwoni!

Trzeba było podejść np. z telefonem i poprosić o wstukanie swojego numeru.
Mogłeś np. podejść poprosić ją na chwilę i zapytać czy pożyczy Ci na chwilę telefon, bo musisz zadzwonić do mamy, że nie wrócisz na noc. Smile Potem zrobić sobie głuchego z jej komórki.

...

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

a potem by było skąd masz mój numer i tak dalej, kolo by wyszedł na frajera psychopatę.

możesz podbić o numer do niej ale kiepsko to widzę

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

MasculinePickUp
Nieobecny

Dołączył: 2009-04-29
Punkty pomocy: 5

Przedmówcy mają rację - zjebałeś tamto podejście. Nie wierzę, że nie dało się ugrać więcej, to Twoja psychika i wyobraźnia nie pozwoliła Ci na to.

Co Ty myślisz, że ona nie pamięta Cię, skoro nie tak dawno temu podszedłeś do niej i dałeś jej swój numer?? Liczysz na cud i amnezję u kobiety, to się przeliczysz. Pamięta Cię, i pamięta Cię średnio. Po tym co napisałeś tym bardziej znajdź jaja, wykaż się i idź do niej. Takie jest moje zdanie.

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656

Drwal. Poszło coś do przodu? Ciekawy jestem jak ta sytuacja się dalej rozwija?

drwal
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2010-09-21
Punkty pomocy: 0

Miło że pytasz Przemo.
Ale niestety nie mogę jej spotkać pod domem. Nie znam numeru mieszknia, znam tylko klatkę a układ jest taki, że nie dam rady się tam dostać do środka, więc ona musi wyjść. No i problem w tym, że nie mogę jej coś trafić, cholera to taka zabawa trochę w kotka i myszkę. Nie mówiąc już o tym, że jak wyjdzie to zaraz doznam paraliżu i nie mam pewności czy będę w stanie podejść do niej. Ale stawiam, że dam radę. Ja mam jeszcze problem z przełamaniem swoich idiotycznych bzdur w głowie. Zaraz mi zacznie głos drżeć i tylko zrobię z siebie debila, ale niech się w końcu ujawni i wyjdzie na dwór.

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

siedzieć pod jej domem, koleś wyjdzie na psychopatę.

odpuść sobie ją ziom bo to o jakaś psychozę już się ociera.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki