Witam. Tak jak w temacie. To pytanie kieruje do wszystkich. Jak wy to robicie że wzbudzacie w kobiecie zaufanie? Wydaje mi się że mam z tym problem. Mimo że nie okłamuje kobiet to potrafi mi ona czasem powiedzieć że mi nie ufa i mi nie wierzy kiedy np zapytała gdzie byłem lub gdzie jestem. Podam przykład. Napisze do mnie laska ,,co robie"? no ja tam odpisze prawde. Jade do miasta X z kolegą kupić samochód. Ona mi odpisuje że na pewno nie jadę kupić samochodu tylko do jakiejś dziewczyny itp. No kurde mówię konkretnie i prawdę. Później ona mi mówi że mi nie ufa i nie wierzy bo jestem kłamca a ona nie chce być okłamywana. Co jest nie tak? Czy ja trafiam na jakieś iluzjonistki psychiczne czy co? czy wszystkie tak mają? Więc pytanie jak wy to robicie że wzbudzacie w kobiecie zaufanie? bo ani nie kombinuje ani nie okłamuje. Analizowałem swoje zachowanie ale nie znalazłem nic takiego by wychodziło na to że jestem kłamca. Rozmawiałem nawet z kumplami i oni też tego nie widzą dlatego mnie szanują za to że nie jestem jakiś oszust czy dwu licowy itp itd. Odpowiedzi dużo dadzą nie tylko mi ale też innym początkującym w podrywaniu. Dodam że jeśli temat juz taki istnieje to wybaczcie ale go nie znalazłem a szukałem.
Jesli już chcesz wiedzieć to ja robie mniej więcej tak:
- co robisz?
- jade z kolegą do miasta x kupic samochód
- napewno nie! jedziesz do jakieś panny!
- TAK jade do panny... Wiesz co? zastanów się nad tym co mówisz i odezwij jak ci coś przyjdzie do głowy.
Czy się obraża? Nie! Kilka min i już przeprasza za cośtam, Wtedy mówisz tylko, że nie musi przepraszać tylko niech się zastanowi kolejnym razem za nim coś pierdolnie i tyle
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"
Capriciosa własnie w tym jest problem że tak robiłem nie raz. Tylko że nie wiem czego u mnie to nie działa. Później one serio się obrażają. Dlatego poruszyłem ten temat. Naprawde moge trafiać na jakieś wraki psychiczno-emocjonalne?
Więc może inni jeszcze powiedzą jak wzbudzić zaufanie u kobiety. Jakie są wsze metody?
Moim zdaniem ona Cie testuje, musisz odbić piłeczkę (przynajmniej ja tak robię), albo potem przewieźć ją samochodem

@Capriciosa tak na marginesie Twój nick to rodzaj pizzy prawda?
tak xD
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"
a ja to wiedziałem bo to moja ulubiona pizza:) ale jeszcze do tego + kukurydza. W końcu fach ma się w ręku:)
P.s. Zakładam że to standardowa pospolita pizza szynka,pieczarki
gra z tobą
tzn jest zazdrosna i bada teren
ja bym powiedział żeby dała znać jak przestanie się zachowywać jak dziecko powiedź że ty chcesz związku na zaufaniu a nie na gierkach ... i dodaj że jeszcze raz takie coś i odchodzisz ;]
to wiem że tak w związku ale mi też chodzi jak wy to robicie przy podrywie bo przy podrywie też chyba ważna rzeczą jest wzbudzić zaufanie.
gdzie jedziesz
do kochanki jednej a potem do drugiej
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Właśnie wróciłem od kumpla. Akurat jak do niego jechałem to gadałem z laską.
ona: Gdzie jedziesz
ja: do kolegi Y będziemy wycinać katalizator z samochodu
ona: jasne nie wierze ci, jedziesz do tamtej drugiej i przyznać się nie umiesz.
ja: Oczywiście że jade do tamtej drugiej (z sarkazmem w głosie). Zastanów się co mówisz i odezwij się jak to zrozumiesz (z poważnym głosem).
(ciach rozłączam się)
Dostaje sms-a.
Jesteś oszust jedziesz do tamtej drugiej. Tylko olewać umiesz kłamać i zachowujesz się jak dziecko rozłączając się a nie jak mądry facet który umie rozmawiać do końca.
Ja olewka. Dostaje drugiego sms-a
Czego milczysz? Głuch jesteś na sms-a?
Ja znowu olewka. Dostaje trzeciego sms-a.
Twoje zachowanie tylko potwierdza to że mnie tylko okłamywałeś i miałeś mnie gdzieś(chodzi o to że nie odpisuje). Zabawiłeś się tylko moimi uczuciami.
Dobra chłopaki. Dla mnie pierwsza opcja to szuka powodu i wytłumaczenie lub uzasadnienie czegoś (prawdopodobnie odejście, być może do innego).
Druga opcja ma coś w psychice?
Pytanie czego to ciągne? Bo laska jest fajna podoba mi się i ogólnie i mi zalezy tylko tego typu jazdy robi. Oczywiście trzymam to na dystans i nie jestem jej pieskiem bo robie to co chce a nie to co ona chce osiągnąć. Czyli żeby stał się jej pieskiem.
Tak jak to wywnioskowałem to robi mi te shi-t testy bo mi nie ufa bo nie raz to powiedziała. Ja oczywiście tekst Gracjana. To dobrze że mi nie ufasz bo znam cie na tyle że ci nie jest potrzebne zaufanie. Dodam że kiedyś ją face zdradzał i uważa że ja też taki jestem.
Daj ty sobie z nią spokoj, szkoda twoich nerwów. Mnie po przeczytaniu twojego ostatniego postu nerw szarpie, a jesli ty masz tak na co dzień to wspołczuje
no i jak na mój gust zajebiście, jeśli ma Ci truć i robić jakieś problemy to niech się powaznie zastanowi nad zachowaniem.
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"
uwierzcie mi że to dla mnie nic w porównaniu z tą dziewczyną którą tu opisywałem http://www.podrywaj.org/problem_z_artykulami_zemsta_i_samym_soba_duzo_tego
Ona to potrafiła scenariusze i jazdy robić
Chyba mam nerwy ze stali już. Zresztą co cie nie zabije to cie wzmocni:) Więc taka rada na przyszłość? Szczególnie przy podrywaniu mi teraz chodzi a nie w związku. Jak wzbudzać w kobiecie zaufanie przy podrywie oprócz tego żeby nie pajacować okłamywać kombinować. co jeszcze?
Ja bym na Twoim miejscu zrobił tak jak Bad-boy Ci mówił. Po przeczytaniu tych smsów, spotkałbym się z nią lub zadzwonił i powiedział w prost co i jak i że jeśli nadal będzie się tak zachowywać to odejdziesz i zrób to jeśli nadal taka będzie może przemyśli sprawę...
Albo zrób jak mówi Gracjan: "Powiedz, żeby Ci zaufała to zaufa".
Pozdrawiam.
mcbartek jak ja wzbudzam zaufanie? robię np test na zaufanie albo ostatnio jechałem z targetem samochodem (ja jako kierowca) przy prędkości 160 zakryłem jej oczy i spytałem czy mi ufa odpowiedziała że tak więc dodałem a uwierzysz mi że nie patrzę teraz na drogę tylko na ciebie ? to automatycznie gęsia skórka u niej się stała oczywiście patrzyłem na drogę ale to był test jeżeli by wzięła moją rękę to by znaczyło że mi nie ufa również czasem mówię często żeby mi zaufała i robię z nią coś szalonego np:spyta gdzie idziemy to nie mówię zobaczysz tylko zaufaj mi a nie pożałujesz
Bad- boy analizując twoją wypowiedz to dobre podejście masz.
Dlaczego uważam że dobre? Hmmm oprócz tego że sprawdzasz to dajesz kobiecie do zrozumienia że zaufanie jest ważne dla ciebie. Podnosisz wartość siebie w jej oczach. Przypuśćmy że później powstaje rozmowa na temat związku. Co jest ważne dla ciebie. Ty mówisz że w związku dla ciebie jest ważne szczerość, szacunek i zaufanie i tak jak Gracjan pisał w Artykule po lewej Jak utrzymać dziewczynę przy sobie. Robimy haczyk oparty o taką rozmowę gdy ona później zaczyna odwalać. W sumie wiem jak to już wykorzystać na spotkaniu:)
pod wieczór się z nią widzę wiec wieczorem dam wiadomości z frontu.
no dokładnie tak jak mówisz przyjacielu szczerość szacunek zaufanie ;] tylko pamiętaj ze ty też musisz się tego trzymać
Miałem napisać wczoraj wieczorem ale tak się stało jak się stało że pisze dopiero teraz.
Hoon ja to widzę ale nie rozumiem co tym chce osiągnąć. Czemu nie rozumiem? raport ze spotkania (mniej więcej).
Oczywiście cały czas mówiłem spokojnym głosem.
ja: Słuchaj..... rozmawialiśmy kiedyś na temat szczerości szacunku i zaufania w związku. Powiedziałaś że dla ciebie jest to również ważne i cenisz sobie to tak samo jak ja.
ona: ale ja ci nie ufam bo ty mnie okłamujesz....(wtrąciła)
ja: Skoro mi nie ufasz to już na samym początku mnie okłamałaś kiedy pytałem się ciebie czy jesteś mi w stanie dać związek oparty na szczerości szacunku i zaufaniu. Powiedziałaś że tak, więc to co teraz robisz oskarżając mnie i przypisując mi czyny nie szanujesz mnie robiąc zemnie szmaciarza który tylko jeździ do innych dziewczyn i się z nimi pieprzy. Jednocześnie mówiąc że jesteś w stanie dać mi taki związek a robiąc takie rzeczy nie byłaś zemną szczera. Dodatkowo wchodzi zaufanie. Jesteś piękną mądra i wyjątkową kobietą z którą chce być ale nie szanując tych cech które są dla mnie ważne nie szanujesz i mnie a ja nie będę z kimś ktoś mnie nie szanuje jeśli ja szanuje drugą osobę bo zabawką twoją nie jestem i nie będę bo mam uczucia a ponadto nie ma sensu związek w którym nie ma szacunku. Możemy być szczęśliwi jeśli uszanujesz nasze zasady ale to zależy też od ciebie. (zrobiłem to typowo podręcznikowo-artykuł-owo:))
ona: to ty chyba w ogóle mnie nie kochasz skoro straszysz mnie odejściem.......( w ogóle poleciały st typu że mam chyba w dupie jej czucia itp. Oczywiście wszystko odbiłem)
Spotkanie zakończyło się że zadzwonił jej tata i powiedział żeby szybko przyszła do domu bo coś tam( akurat byłem bardzo blisko niej więc słyszałem go w słuchawce i to nie była próba jakaś spławienia tylko naprawdę musiała iść.
Niby jej tu nie zależy i w ogóle odnosi się honorem i jakby to miała gdzieś ale w nocy napierdalała sms-ami. Oczywiście napisałem tylko jednego że o takich sprawach nie rozmawiam przez sms tylko real.
Moje odczucia i logiczne myślenie bo mam już do czynienia z manipulacją od strony kobiety że chce bym za nią latał i jak piesek się zachowywał. Może tak w prost tak jak ja to widzę. Chce zrobić zemnie frajera i mieć stery, inna sprawa zachowuje się jakby chciała to zakończyć z takim wynikiem że jaki to zemnie skurwiel że zabawiłem się jej uczuciami (mieć uzasadnienie). 3 sprawa to taka że widze że jej zależy. Hmmm chce zrobić zemnie przyjaciela?
Dlatego właśnie nie rozumiem o co kaman.
P.s. Dzisiaj mam się z nią znowu widzieć więc może jakieś rady o co chodzi?
postawiłeś sprawę jasno, zasady ustalone, teraz niech ona się dostosuje albo nie. Nie boj się odejść jeśli zajdzie taka potrzeba.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie martw się... mam już doświadczenie z poprzedniego związku. Nie dam zrobić z siebie frajera. Żebyś ty wiedział co poprzednia dziewczyna o której kiedyś opisywałem (link wyżej) potrafiła mi później powiedzieć. Że nawet jej zdrada to moja wina. Można by było napisać całkiem ciekawy blog o iluzjach kobiet jakie próbują wcisnąć facetowi.
P.s. ciekawi mnie o co jej może chodzić.