W sobote zupelnie spontanicznie zaliczylem impreze u znajomego na dzialce. Byly zastawione stoly, ognisko i co najbardziej lubie - swietna muzyka i dancefloor. Z calego towarzystwa (a bylo ze 30 osob) znalem tylko 3 osoby. (Dawniej mialem wielkie problemy, zeby sie odnalezc w takiej sytuacji ale postawilem na luz, pewnosc siebie i ze wszystkimi rozmawialem na luzie, udanie sie wkomponowalem w towarzystwo). Dobra, przejdzmy do sedna sprawy :
Przyszly pozniej 2 dziewczyny, jedna z nich nawet mi sie spodobala i wyczulem male IOI. W zwiazku z tym, ze zawsze podrywam tylko na dyskotekach to postanowilem dzialac w tancu. Ze 3 kawalki z targetem, ze 2 z jej kolezanka, pare jeszcze z innymi dziewczynami. Moim problemem byl zdecydowanie brak winga, ktory odciagnalby kolezanke, tym bardziej, ze byly troche "nierozlaczki".
Jak radzicie sobie w rozbijaniu setow ? Chodzi mi glownie o dyskoteki, bo bardzo przyda mi sie ta informacja na przyszlosc.
Oczywiscie jak bedzie duzo ludzi to kolezanka zawsze "zaopiekuje sie" jakis zupelnie obcy facet i byc moze uda sie wyizolowac target. Gorzej jak nie ma chetnych.
Macie jakies dobre sposoby jak radzic sobie bez winga ?
*Moon - jesli bawisz sie czesto w klubach studenckich w Lodzi to wlasnie proponuje uklad
(Szczegoly omowimy na wypadzie
)
no looz, za ok. tydzień, jak do akademika wróce, to się odezwe
edit: a propos rozbijania- w dziale z plikami do pobrania widziałem filmik z folderu alpha male... tam coś chyba było o rozbijaniu
Moon - mieszkasz na lumumbowie czy na osiedlu politechniki ?. Ja prawdopodobnie bede w Lodzi od 4.10 jak cos.
Gabriell - Tak w wielkim skrocie to najpierw byla dluzsza rozmowa (niestety w grupie), pozniej kilka tancow zarowno z nia jka i innymi. Nastepnie rozmowa 2X2. ( Ja, ona, jej kolezanka i kumpel ). Podcza osttaniej rozmowy troche kina. Potem trzeba bylo sie zbierac wiec wzialem nr.
Wiem, nic specjalnego ale bylo mi tak jakos dziwnie.
Nie mam konta na chomiku
...
Rozbijanie setow bez winga jest rzeczywiscie trudne...