Witam
Przejdę od razu do problemu z którym się spotkałem .
Chodzi o to , że próbuję już dłuższy czas poderwać dziewczynę , która
znam od trzech lat i mimo wszelkich prób nie udaje mi się nic . Jakby
tego było mało uzależniłem się od myślenia o niej , w każdej wolnej
chwili pojawia mi się w głowie obraz wspólnych chwil spędzonych razem .
Udawało mi się czasem wzbudzić odpowiednie zainteresowanie i czasem
dobrze rozegrać (udało mi się ją raz pocałować tzn . lekko musnąć w usta ale na następnym dzień rozwiała moje możliwość , że to coś znaczyła) akcję ale zdecydowanie więcej maiłem spalonych akcji . Jednak z czasem przebywania na stronie zacząłem zmieniać swoje zachowanie . Mimo wszystko zakończyłem na tym ze przez gg porozmawialiśmy o uczuciach (jakoś tak dziwnie wyszło) i przeczytałem , że "nic do ciebie nie czuje no i trudno się mówi" .To wszystko działo się miesiąc temu - trochę pary ze mnie uszło , złapałem lekką depresję , nic mnie nie cieszyło , ale dalej nie mogę o niej zapomnieć pracowałem trochę nad sobą , ale jednak nie jest to jeszcze jakiś szczyt marzeń i odpowiedniego zachowania .Jednak mam coraz wiecej myśli by się odezwać i spróbować jeszcze raz , na nowo - zgodnie z zasadami co tutaj piszecie - co wy byście na to rzekli ??
Chętnie bym spróbował jeszcze raz ... ale nie wiem czy się opłac , bo powoli zaczynam dostrzegać zalety innych dziewczyn jednak ta dziewczyna jest dalej u mnie jakoś "idelizowana" .
A jeśli to głupi pomysł to może powiedzcie czym się zająć by mniej o niej myśleć i jakoś z czasem zapominać , wiem że nie zapomnę o niej z dnia na dzień , ale tak mnie w srodku kuje jak ją widzę z innymi kolesiami , że mam dość a za razem chce na nowo spróbować ją poderwać tylko już tak jak trzeba . Sytuacja można powiedziec miedzy młotem a kowadłem.
Dziękuje za rady ....
Nie zamykaj się na jedną osobę
a jeżeli teraz Ci pisze że nic z tego daj jej czas najwidoczniej tego potrzebuje

a Ty go dobrze wykorzystaj pogłębiając swoją wiedzę o kobietach
pozdro
pieprzony Werterze olej ją.