Postanowiłem że będę jakby trenował w dwojaki sposób.
W jednej strony praktyka krok po kroku na mieście (czyli wiece najpierw pytania o godzine, potem dalej). Także w necie na czatach siedzę bo myślę że mogę się czegoś nauczyć (choćby rozmawiania albo rozpoznawania iluzji, ST, IOI).
Ostatnio znów widziałem się z ta hostessą co ostatnio wspomniałem (tą drugą) i chwilkę pogadaliśmy. Niestety mocno się orałem i wierzgałem się oraz nie mówiłem super ciekawie. Byłem też zdenerwowany bo w jak wracałem z dokumentami to mnie zaskoczyła ulewa. Tak że tylko dopytałem się jak tam u niej, jak praca oraz dowiedziałem się że na studia do Poznania jedzie (Powiedziałem że Poznań jest dobry tak jak Toruń oraz fajnie że na zachód <z żartobliwym tonem>). Po raz kolejny zapomniałem spytać się o imię. Przegoniła mnie uprzejmie bo się boi że szef zobaczy.
Jeśli znów spotkam to mam zamiar wyskoczyć min z tekstami: "U nas w akademiku mówi się "Trzeci raz i piwo" "spytam o imię oraz jakiś dowcip opowiem. Jeśli dojdzie do tego to nie będę jej tym razem zajmował dużo czasu jak ostatnimi razami.
Czat. Po dwóch dniach mam dwa kontakty.
Jeden nazwijmy N. (21-Starsza) To dziewczyna z sąsiedniego województwa ale z trudnym dojazdem. Ma chłopaka ale raczej nie jest zbyt mu wierna i lubi eksperymentować. Rozmawialiśmy o pierdołach, o muzyce, o tym że gram w zespole, zdjęcia wymiana. Generalnie padały aluzje że pomiędzy Iławą a B. jest aż(ja)/tylko(ona) 5 godzin drogi. Że nigdy tego nie robiła z muzykiem. Że nie może wytrzymać bo jej chłopak za granicą siedzi.
Generalnie pożegnaliśmy się (mamy maile swoje) lecz powiedziliśmy sobie że na tym samym czacie mamy się zgadać (to doda nutki ryzyka).
Zastanawiam się co mam z nią zrobić nie mam pojęcia na ile te aluzje do mnie się odnoszą, czy to nie są żarciki. Nawet jak jest to poważne to ja do połowy października bez pieniędzy będę, od 24 września do 15 października będę po zabiegu urologicznym i wiadomo odpada. Inna sprawa średnio mi pasuje osoba która zdradza.
Drugi to K. (18-Młodsza). Jest daaaaleko bo aż Śląsk. Rozmowa gładko idzie dużo więcej dowcipkowania z mojej strony (w tym o seksie dowcipkowania aż wyskoczyła "Co ty z tym seksem masz?"). Rozmowa dużo zainteresowania z jej strony choć mocno skryta raczej, powiedziała że ma uraz po 3 latach bycia w związku, jest bardzo emocjonalna we wszystkim szuka jak określiła "serca". Gdy doszło do wymiany maili to w pewnym momencie spytała czy na czat wchodzę często i czy dostałem wcześniej maile. Powiedziałem zgodnie z prawdą że tak. I ogień.
Wyskoczyła że jestem jakimś podrywaczem, że nie traktuję poważnie wszystkich dziewczyn, że ona jest "jedną z wielu" że wszystko spłycam. (To jest chyba ST). Ja zacząłem tłumaczyć że owszem jest jedną z wielu ale nie traktuje mechanicznie że każda i ona są wyjątkowe, każda wymaga czego. Czepiała się też tego że nie wiem czego chcę że zawsze wykręcam się tym że wszystko spontanicznie, w sensie czego oczekuję od kontaktu z daną dziewczyną. Ja mówiłem że z jednymi można porozmawiać tylko, z innymi dłuższy kontakt to zależy do tego jak się potoczy i rozwinie i nie należy planować z góry.
Rozmowa się skończyła tym że jeśli chce to niech napisze do mnie.
Wczoraj koło15 o dziwo napisała. W tym mailu wspomniała że mam coś przyciągającego i nie ma na myśli słodkich słówek, oraz że nie wie co o mnie dokładnie myśleć.
Dziś raczej odpiszę.
Obie jakby ziinwigilowałem w necie (NK, fejs, strony), ale teraz właśnie myślę że nie powinienem. A i podałem inne imię (N. już przyznałem się i realne podałem, K. jeszcze nie)
Mam nadzieję że te rozmowy na czacie dadzą mi coś w prawdziwym życiu.
Jeszcze jedna sprawa:
Kolega wspomniał mi że istnieje zasada 36 godzin, czyli od ostatniej rozmowy, stosunku, spotkania, należy odczekać do pojutrza żeby się odzywać. Wtedy to buduje napięcie i niepewność u kobiety.
Pozdrawiam.
Odpowiedzi
z ta zasada 36 godzin to
ndz., 2010-09-19 11:22 — Grzesioz ta zasada 36 godzin to prawda ? nie slyszalem nigdy o tym
Jaki kolega Ci to
ndz., 2010-09-19 12:27 — MasculinePickUpJaki kolega Ci to powiedział?
Nie opowiadaj kobietom wyuczonych dowcipów.
Akademikowy podrywacz, który
ndz., 2010-09-19 13:45 — Kinio1990Akademikowy podrywacz, który od czasu do czasu rzuci radą.
Moje zdanie. Pisanie na
wt., 2010-09-21 12:47 — Curtis90Moje zdanie. Pisanie na czacie i żarty o seksie nic nie nie dadzą w realu. Nawet jak się spotkasz z daną panną to może okazać się zupełnie inna jak w moim przypadku
Fakt dosyć łatwo zainteresować dziewczynę na czacie czy jakoś inaczej przez internet pisząc ale na żywo musisz zaczynać wszystko od nowa. Pozdro 
Spróbuj to co piszesz
czw., 2010-09-23 12:57 — lpaprotnySpróbuj to co piszesz powiedzieć w realu. Z mojego doświadczenia wynika, ze ekran zwalnia hamulce i jest prościej.