Witam, na wakacjach poznałem fajną laskę. Byliśmy na obozie w Hiszpanii 2tygodnie (tam się poznaliśmy, wycieczka na 40osób). Jest z mojego miasta i od razu mi się spodobała. Ja mam 19lat, ona 16. Na początku nie chciała ze mną gadać ale to raczej wynika z jej wychowania. Widać że jest trochę wystraszona i trzymana pod kloszem. Właściwie to tylko wymieniliśmy się mailami do siebie. Po dwóch miesiącach po powrocie napisałem do niej i odpisała. Rozmowa nawet się kleiła bo nawzajem zadawaliśmy sobie pytania no i widać było że znaleźliśmy wspólny język i w jakimś stopniu byliśmy sobą zainteresowani, wymienialiśmy po 2-3 maile dziennie. Jednak od pewnego czasu stan tej konwersacji wygląda fatalnie. Odpowiada mi po 2-3 dniach i już nie jest tak jak wcześniej tzn ja próbuję ciągnąc rozmowę zadając pytania a ona tylko odpowiada i o nic mnie nie pyta.
Jak już wcześniej pisałem widać że jest nieśmiała i być może przestraszyła się że facet(starszy) wyraził zainteresowanie jej osobą?
Nie rozumiem w co ona gra, odpowiada mi po kilku dniach i to tak bez żadnych emocji.. jakby chciała żebym przestał pisać to by chyba nic nie odpisywała albo by mi napisała żebym się zajął czym innym.
Wydaje mi się, że nie byłem nachalny bo zawsze spokojnie czekałem aż odpisze, nie ponaglałem, nie pytałem dlaczego nie odpisuje ale czuje się w bardzo niekomfortowej sytuacji gdy wymieniamy się dwoma mailiami tygodniowo i nie bardzo wiem co mam z tym zrobić...
Nie wydaje mi się. ja widziałem że ona jest troche wystraszona, brak jej pewności siebie i jest w domu trzymana pod kloszem...
Zresztą już po paru dniach rozmowa zaczęła się sypać, chyba w momencie gdy odczuła że jestem nią zainteresowany.
"Kiedy osiągasz sukces, tylko podwyższasz sobie poprzeczkę. To oczywiście dobrze, ale za każdym razem musisz raz jeszcze wszystko przemyśleć i odnaleźć na nowo motywację. Musisz mieć nowe cele. Jeśli nie idziesz do przodu, to się cofasz."
Wkurwiła się, że "facet starszy" zamiast działać jak Bruce Lee w "wejściu smoka" to kombinuje jak Macgyver.
Poczytaj lekcje i artykuły zanim wrócisz z podobnym "problemem".
Rafciu-- uprzedziles mnie. IDZIE SIE ZAJEBAC NA TAKICH TEMATACH!
Jak mozna rozmawiac mejlami bedac z tej samej okolicy? Ja jak bylem z jedna, 300km odemnie mieszkajaca to nie smsowalem ani nic, tylko DZWONILEM a i to b. rzadko. Nie uzywaj komunikatoro, to juz powineines wiedziec, ze to miejsce do niszczenia Cie przez laske.- A napewno dopoki nie masz z nia wyjebistego raportu..
it's gotta be cool, but otherwise it won't be bad for sure
Gdzie tam, do spotkania nie doszło. Próbowałem na obozie być z nią w cztery oczy, zaproponowałem spacer - odmówiła.
Tutaj jak tylko zacząłem jej kadzić to się zdystansowała..
"Kiedy osiągasz sukces, tylko podwyższasz sobie poprzeczkę. To oczywiście dobrze, ale za każdym razem musisz raz jeszcze wszystko przemyśleć i odnaleźć na nowo motywację. Musisz mieć nowe cele. Jeśli nie idziesz do przodu, to się cofasz."
Cóż chyba nie pozostaje mi nic innego jak odpuścić. Taka wymiana maili 2/tydzień jest męcząca i nie powoduje lepszych relacji między nami. Zaproponowanie spotkania też raczej mija się z celem skoro już wcześniej mi odmówiła. Myślałem, że przez internet uda mi się ją troche przekonać do siebie no ale jak widać nie wyszło.
dzięki wszystkim
"Kiedy osiągasz sukces, tylko podwyższasz sobie poprzeczkę. To oczywiście dobrze, ale za każdym razem musisz raz jeszcze wszystko przemyśleć i odnaleźć na nowo motywację. Musisz mieć nowe cele. Jeśli nie idziesz do przodu, to się cofasz."