Witam, najpierw w skrócie opowiem o co chodzi. Od roku znam dziewczynę,
w sumie na początku jedynie gg, i raczej koleżeństwo. W marcu i
kwietniu spotkaliśmy się kilka razy, ale wyszedłem na cipę, zero kina,
jeden buziak i w sumie nie byliśmy w związku, nie wiadomo co to było w
sumie, bo i rzadko się widzieliśmy. Potem daliśmy spokój, jednak
zrobiłem podstawowy błąd (nie byłem jeszcze na stronie) i pokazałem jak
bardzo mi zależy jak bardzo chcę spróbować, a ona stwierdziła, że woli
być sama, i tu kolejny błąd - zostalismy "przyjaciółmi" (haha) No, ale
wtedy trafiłem na stronę, a że nadal mi zależało, zastosowałem
wszystkie techniki i przez wakacje wyszedłem z tej ramy przyjaciela,
zauważyłem, że co raz bardziej jej zależy, a na koniec wakacji
spędziliśmy pół nocy razem na namiętnych pocałunkach, no i zaczęliśmy
się spotykać, teraz było okej - kino, buziaki, ręka pod stanik(bez
seksu, bo jest młoda i jeszcze nie chcę) w sumie dopiero teraz
odkryliśmy swoje prawdziwe oblicza i faktycznie nam dobrze razem,
rozumiemy się. Tydzień temu pytała mnie, jak to z nami jest, a ja jej
mówię, że spotykamy się po to, żeby być razem i to kwestia czasu,
chociaż nie wiem, czy mnie zrozumiała. No i wczoraj wieczorem pod
koniec spotkania mówię do niej, że teraz chyba nie ma wątpliwości i, że
jesteśmy parą, a no, że woli być w luźnym związku, że jest
indywidualistką, że nie lubi być zależna od kogoś i, że chcę żebyśmy
byli w luźnym związku, ehh a ja zacząłem ją przekonywać, że może jednak
spróbujemy, bo sama tego chciała, no ale zostało jak zostało. I teraz
nie wiem, czy to możliwe, że ona taka jest, czy jednak boi się
zaangażować, bo nie była nigdy w związku, jest młoda, i możliwe, że się
boi? No i też myślę, czy to możliwe, że przez tą ramę przyjaciela i
kolegi w której byłem, ona do tego się przyzwyczaiła, Czy jak raz
zostałem frajerem to już z tego nie wyjdę? Wiem, że wiekszość z was
napiszę, że to lepiej, bo luźny związek jest super itp., ale ja mówię
otwarcie, że chcę z nią być. A jeśli o nią chodzi to mnie nie
wykorzystuję, bo widzę, jak jej zależy, też się stara, nie interesuje
się innymi chłopakami, ma jedynie kolegów, no, ale nie wiem, czemu nie
chcę się związać. Myślałem, też, że może nie widzi zagrożenia, bo ja
nie podrywałem innych dziewczyn, nigdy o żadnych nie mówiłem, nawet w
gdy byliśmy przyjaciółmi i dlatego ma luz, pasuje jej taki związek, bo
się nie zoobowiązuje. Także chcę zapytać jak od dnia dzisiejszego
działać, aby z tego luźnego związku, było coś więcej, aby ona chciała
ze mną być?
Odpowiedzi
cały czas jesteś frajerem -
sob., 2010-09-18 11:17 — topolcały czas jesteś frajerem - wnioskuje z Twojego zachowania wynikającego z tego co napisałeś .
pytales o to na forum, nikt
sob., 2010-09-18 11:21 — czarny-ksiazepytales o to na forum, nikt Ci nie odpisal to wrzucasz do na bloga?
to samo wyjdzie, bedzie chciala tylko Ciebie i nikogo wiecej - to juz nie bedzie luzny zwiazek. jak nie wyjdzie to mowisz zasady - albo to i to albo z nami koniec.
ale z drugiej strony to wez sie zastanow czy luzny zwiazek nie bedzie lepszy? robisz z nia co chcesz i z innymi laskami to samo. chyba, ze Cie gryzlo bedzie, ze ona nie jest Twoja na wylacznosc
Słuchaj, no nie chodzi o to,
sob., 2010-09-18 11:55 — velozxdSłuchaj, no nie chodzi o to, bo ja mam ją na wyłączność, to nie jest tak. Zależy nam na sobie, ale jej chodzi o to, że będzie ode mnie uzależniona, a lubi być wolna, bo chcę mieć czas dla siebie itp.
topol - Niby dlaczego teraz jestem frajerem? Co mam niby zrobić w tej sytuacji?
Pieprzenie młodej dziewczyny.
sob., 2010-09-18 12:20 — ellesar09Pieprzenie młodej dziewczyny. Jak wspomniałeś jest młoda, więc sama nie wie czego chce. Ty jesteś już całkowicie zaszufladkowany jako przyjaciel. Nie ukrywam że zależy jej na tobie, ale nic z tego nie będzie. Jesteś frajerem bo jesteś needy i ogólnie chcesz czegoś więcej niż ona.
Jakbyś był facetem z zasadami to byś powiedział że interesuje cię dojrzały związek i jak jej to nie odpowiada to adequa!
Albo się zmienisz, albo będziesz się taplał w tym gównie po uszy.
no kurwa, to nie wiem czy Ty
sob., 2010-09-18 12:00 — czarny-ksiazeno kurwa, to nie wiem czy Ty taki jestes czy ona ma takie powalone schizy,ze niby czasu nie bedzie miala dla siebie...
chyba, ze masz zamiar rozmawiac z nia przez telefon/pisac smsy gdy tylko nie bedzie obok Ciebie, kazda mozliwa chwile spedzac z nia itd. wez z nia pogadaj i to wyjasnij
jak jej chodzi o taki luzny zwiazek, ze uzalezniona od Ciebie nie bedzie to wez to skoncz, bo ja w tym sensu nie widze.
czarny-ksiaze: No sam nie
sob., 2010-09-18 12:47 — velozxdczarny-ksiaze: No sam nie wiem, co myśleć, bo właśnie to jest nie jest
luźny związek na podstawie tego, że ona chcę innych wyrywać, bo zależy
jej tylko na mnie i doskonale to wiem. Jej chodzi o to, że ceni sobie
niezależność i np. nie chcę np. takiego czegoś mieć, że ja będę jej
mówił, że mi się nie podoba to i tamto i będzie ode mnie zależna. I
teraz nie wiem, czy się na to zgodzić, czy powiedzieć, że tak nie może być
i pokazać jej, że mam zasady?
ellesar09 - nie koniecznie chcę czegoś więcej, bo było okej, a pisałem, że ona pierwsza spytała co jest między nami i widziałem, że chce czegoś więcej, a wczoraj gdy powiedziałem, że jesteśmy razem, to tak wyskoczyła jakby się faktycznie bała czegoś, że nie będzie mieć czasu, albo, że nie lubi związków, i robienia czegoś razem, więc co mam niby zrobić, żeby nie być needy? Ciągnąć to jako ten luźny związek i podrywać inne, czy powiedzieć , że albo jesteśmy razem, albo kop w tyłek?
chyba, że tak.ale decyzja
sob., 2010-09-18 13:05 — czarny-ksiazechyba, że tak.
ale decyzja należy już do Ciebie. jak Ci odpowiada to ok, jak nie to stawiaj warunki i odejdź, jeśli będzie trzeba
"Tydzień temu pytała mnie,
sob., 2010-09-18 13:48 — Guest"Tydzień temu pytała mnie, jak to z nami jest, a ja jej
mówię, że spotykamy się po to, żeby być razem i to kwestia czasu,
chociaż nie wiem, czy mnie zrozumiała. No i wczoraj wieczorem pod
koniec spotkania mówię do niej, że teraz chyba nie ma wątpliwości i, że
jesteśmy parą, a no, że woli być w luźnym związku, że jest
indywidualistką, że nie lubi być zależna od kogoś i, że chcę żebyśmy
byli w luźnym związku, ehh a ja zacząłem ją przekonywać, że może jednak
spróbujemy, bo sama tego chciała, no ale zostało jak zostało."
- i cała nauka poszła w piz.....
Serio lepiej powiedz, że
sob., 2010-09-18 13:59 — KamuflageSerio lepiej powiedz, że oczekujesz czegoś poważnego, i czy ona jest w stanie Ci to dać. Jeżeli nie to ją zostaw i pokaż ze możesz spotykać się z kimś innym...
Historia bardzo podobna do mojej. Ja wyszedłem z ramy przyjaciela, doprowadziłem do 2letniego związku w którym rozkochałem ją na zabój ;]
A co to kurwa jest luźny
sob., 2010-09-18 15:07 — DamienXA co to kurwa jest luźny związek?Albo jest związek albo go nie ma,stawiaj sprawę jasno,powiedz jej czego oczekujesz,jeżeli ona nie chce,albo inaczej nie WIE czego chce,to ja tu nie widze problemu,zostańcie znowu przyjaciółmi,a do związku szukaj odpowiedniejszej kobiety.
nieznajoma11.42: bo ona o to
sob., 2010-09-18 16:49 — velozxdnieznajoma11.42: bo ona o to wypytywała, chciała żebyśmy to określili, bo mówiła, że to nie są zwykłe spotkania, i, że nie może być tak jak jest, no i też tak stwierdziłem, więc jej napisałem, że to są spotkania, które prowadzą do tego, że będziemy razem, żeby nie myślała, że ją wykorzystuje, a że widziałem, że tego chcę, to jej wczoraj powiedziałem, że jesteśmy parą, a ona jakby wystraszona najpierw nic nie powiedziała, a potem, gdy powiedziałem, że teraz nie ma 'mnie i jej' tylko jesteśmy 'my', to powiedziała, że ona nie potrafi, że chcę mieć swobodę, nie lubi z kimś być, nigdy nie była itp. Nie wiem, może to przez wiek, ma 16 lat, wiem, że coś do mnie czuje, w sumie to lata za mną, jak głupia, ale gdy już dochodzi do tego, że mamy być razem, to się płoszy i nie chcę, więc tutaj chyba o co innego chodzi. Teraz mi poradźcie co zrobić?
Ja się wtrące bo mam pytanie
ndz., 2010-09-19 13:08 — edpe2000Ja się wtrące bo mam pytanie w tym temacie. Nie lubie pojęcia typu "chodzić ze sobą", czy związek może polegać tylko na domysłach? Że kazde myśli sobie: "no spotykamy się często więc chyba jestem jego.." - domysły to chyba kiepska rzecz, jak to zakomunikować tak dojrzale? Bo sex to jeszcze nie związek..
No ona powinna to wiedzieć,
ndz., 2010-09-19 17:03 — velozxdNo ona powinna to wiedzieć, tak jak piszą wyżej, że Ty masz ją całować, przytulać itp. i jesteście razem, a ona w końcu zapyta, albo zacznie ją to intrygować, chyba, że jest młoda tak jak moja i sam musiałem do ją o tym uświadomić, chociaż jesteśmy w takim chuj wie czym, niby związek, ale nie związek, bo ona jeszcze do związku nie dorosła.
No ona powinna to wiedzieć,
ndz., 2010-09-19 17:04 — velozxdNo ona powinna to wiedzieć, tak jak piszą wyżej, że Ty masz ją całować, przytulać itp. i jesteście razem, a ona w końcu zapyta, albo zacznie ją to intrygować, chyba, że jest młoda tak jak moja i sam musiałem do ją o tym uświadomić, chociaż jesteśmy w takim chuj wie czym, niby związek, ale nie związek, bo ona jeszcze do związku nie dorosła.