Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zaproszenie na półmetek

5 posts / 0 new
Ostatni
Goniec
Portret użytkownika Goniec
Nieobecny
Wiek: -
Miejscowość: Koniec Świata

Dołączył: 2010-04-18
Punkty pomocy: 35
Zaproszenie na półmetek

Pomóżcie!!! Chcę podejść do jednej ładnej dziewczyny z innej klasy, która się do mnie uśmiecha jak ją mijam po to, żeby ją zaprosić ale trochę się boję ;/ !

...Żarty na bok Tongue

Broń boże nie mam problemów z podbiciem. Mój problem jest taki (cytuję bloga bo muszę schodzić z PC):
Do piątku musimy zapłacić wstępnie na półmetek i waham się
czy na niego iść. Z dwóch powodów:
a) nie mam partnerki
b)to są
jednak jakieś koszty
A, jest jeszcze trzeci powód - obawiam się, że
będę podpierał przysłowiową ścianę. No i jeśli miałbym płacić za
partnerkę (jakby np. była z I klasy) to by mnie zabolało po kieszeni, a
wychodzę z może błędnego (?) założenia, że skoro zapraszam to
płacę[Okropne 45 zł Tongue Dla mnie to dużo, bo
nie dostaję kieszonkowego itp. mam tylko to co uzbieram w ten czy inny
sposób]. Chcę zaprosić dziewczynę z pierwszej klasy ale jest problem,
którego nie przewidziałem - ona jest chora. I teraz jestem w kropce, bo
nie znam jej jakoś dobrze, nie mam numeru telefonu czy GG, czyli nie mam
się jak z nią skontaktować, a zapłacić zaliczkę(jak już pisałem) musimy
do piątku :/ Wiem tylko, że mieszka obok mojej przyjaciółki bo wyszło
to przypadkiem w rozmowie. Nie jest tak żebym myślał, że jest
jedyna wyjątkową itd. ale wpadła mi w oko, a innych "kandydatek" na jej
miejsce nie mam, czyli raczej na półmetek nie pójdę, bo nie chcę iść z
kimś zabranym na siłę, tak pro forma. Ona zna mnie z Gimnazjum, jak się parę razy przypadkiem mijaliśmy w szkole to gadaliśmy chwilę ze sobą, czyli nie reaguje na mnie alergicznie xP

Teraz jak tak myślę, to mogę wpaść do mojej przyjaciółki jutro i jednak pójść po drodze do tej dziewczyny i ją zaprosić bo co mi szkodzi? A jakie jest wasze spojrzenie na to?
I jest druga kwestia, do której moi rówieśnicy różnie podchodzą - zapłaty. Zakładam, że skoro zapraszam to płacę za nią, nieprawdaż?

MasculinePickUp
Nieobecny

Dołączył: 2009-04-29
Punkty pomocy: 5

Idź i zaproś, a jak nie to też idź i szalej. Tylko nie podpieraj ścian!

Iski
Nieobecny
Wiek: po 20
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-01-06
Punkty pomocy: 0

Stary ale nawet jak się nie przełamiesz jej zaprosić to co z tego:D Półmetek to jest chyba impreza na której najłatwiej się podrywa. Ja z kumplem szliśmy sami i ja skończyłem z 3 kiss close a on 4, więc nie przejmuj się nawet jeśli nie uda ci się zaprosić jej teraz, to przy tańcu i po 3 piwach jest twoja:D

Whisper91
Portret użytkownika Whisper91
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2010-06-25
Punkty pomocy: 27

Dasz sobie rade bez niej.

Na pewno będzie mnóstwo lasek które są warte twojej uwagi.
Nie ma co się jedną przejmować!
Jeżeli ci sie nie uda jej zaprosić to no hard luck.
Skoro nie brak ci odwagi to mogłeś wcześniej podbić ;> Podrywacze myślą przyszłościowo Wink!.
PozdrAwiam. 
Szept. 
Ps. Serio ci kolesie wiedzą co mówią nie ma co jedną sie przejmować ;d!
Ja przestałem i jest zajebiście :!

Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę... Wink

ukasz26
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Brooklyn

Dołączył: 2010-03-23
Punkty pomocy: 9

Na półmetek z os. towarzyszącą??

Myślałem, że na półmetek człowiek idzie po to żeby się zresetować (napier*olić - dla niekumatych).

Skoro ona jes sąsiadką Twojej znajomej to może ta znajoma ma do niej kontakt. Albo podejdź w szkole do kogoś z kim ona się koleguje i zapytaj o nr.

...