Pomóżcie!!! Chcę podejść do jednej ładnej dziewczyny z innej klasy, która się do mnie uśmiecha jak ją mijam po to, żeby ją zaprosić ale trochę się boję ;/ !
...Żarty na bok 
Broń boże nie mam problemów z podbiciem. Mój problem jest taki (cytuję bloga bo muszę schodzić z PC):
Do piątku musimy zapłacić wstępnie na półmetek i waham się
czy na niego iść. Z dwóch powodów:
a) nie mam partnerki
b)to są
jednak jakieś koszty
A, jest jeszcze trzeci powód - obawiam się, że
będę podpierał przysłowiową ścianę. No i jeśli miałbym płacić za
partnerkę (jakby np. była z I klasy) to by mnie zabolało po kieszeni, a
wychodzę z może błędnego (?) założenia, że skoro zapraszam to
płacę[Okropne 45 zł
Dla mnie to dużo, bo
nie dostaję kieszonkowego itp. mam tylko to co uzbieram w ten czy inny
sposób]. Chcę zaprosić dziewczynę z pierwszej klasy ale jest problem,
którego nie przewidziałem - ona jest chora. I teraz jestem w kropce, bo
nie znam jej jakoś dobrze, nie mam numeru telefonu czy GG, czyli nie mam
się jak z nią skontaktować, a zapłacić zaliczkę(jak już pisałem) musimy
do piątku :/ Wiem tylko, że mieszka obok mojej przyjaciółki bo wyszło
to przypadkiem w rozmowie. Nie jest tak żebym myślał, że jest
jedyna wyjątkową itd. ale wpadła mi w oko, a innych "kandydatek" na jej
miejsce nie mam, czyli raczej na półmetek nie pójdę, bo nie chcę iść z
kimś zabranym na siłę, tak pro forma. Ona zna mnie z Gimnazjum, jak się parę razy przypadkiem mijaliśmy w szkole to gadaliśmy chwilę ze sobą, czyli nie reaguje na mnie alergicznie xP
Teraz jak tak myślę, to mogę wpaść do mojej przyjaciółki jutro i jednak pójść po drodze do tej dziewczyny i ją zaprosić bo co mi szkodzi? A jakie jest wasze spojrzenie na to?
I jest druga kwestia, do której moi rówieśnicy różnie podchodzą - zapłaty. Zakładam, że skoro zapraszam to płacę za nią, nieprawdaż?
Idź i zaproś, a jak nie to też idź i szalej. Tylko nie podpieraj ścian!
Stary ale nawet jak się nie przełamiesz jej zaprosić to co z tego:D Półmetek to jest chyba impreza na której najłatwiej się podrywa. Ja z kumplem szliśmy sami i ja skończyłem z 3 kiss close a on 4, więc nie przejmuj się nawet jeśli nie uda ci się zaprosić jej teraz, to przy tańcu i po 3 piwach jest twoja:D
Dasz sobie rade bez niej.
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
Na półmetek z os. towarzyszącą??
Myślałem, że na półmetek człowiek idzie po to żeby się zresetować (napier*olić - dla niekumatych).
Skoro ona jes sąsiadką Twojej znajomej to może ta znajoma ma do niej kontakt. Albo podejdź w szkole do kogoś z kim ona się koleguje i zapytaj o nr.
...