Witam. Otóż mam problem z rozgryzieniem panny. Od pewnego czasu nie możemy się normalnie spotkać. Za każdym razem albo nie pasuje mi, albo jej.
W piątek w sumie nie miałem czasu, ale jakoś się zgadaliśmy, bo się mnie pytała, czy nie ogarnął bym trochę czasu. Więc dałem jej znać o której by mi pasowało, a ona na to, że musi się zgadać, czy nie będzie się widzieć ze swoim chłopakiem w tym czasie.
Nie mogę tego rozgryźć, bo najpierw nalega, żebym postarał się trochę czasu zorganizować w dany dzień żeby się spotkać, a później mówi, że da mi jeszcze znać, czy będzie miała czas, bo nie wie, czy nie spotka się ze swoim chłopakiem. O co w ogóle chodzi?
Rób jak chcesz ale jakby ze mna panna tak zagrała więcej niz 2 razy to jest skreślona. Za głupie gierki właśnie.
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
coś śmiesznego powiedziałem ?
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Generalnie troche załamałeś te tradycje że to ty wybierasz czas i miejsce.
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
Dzięki za odpowiedzi. Doszedłem do wniosku, że nie będę się wysilał i nie będę na siłę szukał czasu. Dałem jej znać, że nie mam czasu zanim usłyszałem jakąś jej głupią odpowiedz związaną z chłopakiem.
Może jakoś ją ogarnę w innym terminie, bez jakiś głupich gierek.