Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Porażka

5 posts / 0 new
Ostatni
Mink
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-09-11
Punkty pomocy: 5
Porażka

Witam po prawie rocznej przerwie

Szybko streszczę swoją historię mam nadzieję że będzie to nauka dla innych na przyszłość

Byłem ze swoją dziewczyną z jakieś 5 czy 6 lat po tym czasie ona uznała że nam się nie układa i że w ogóle nie dogadujemy się, postanowiła zerwać.
Byłem zaskoczony z szokowany i tak dalej, postanowiłem poszukać pomocy w necie i znalazłem tą stronkę, po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi nauk i rad za które jestem bardzo wdzięczny (pisałem tez pod innym pseudonimem), postanowiłem działać po swojemu i okazało się to największa porażką życiową maksyma że jak zostawiła to ona musi się starać do mnie nie dotarła.
Po jej odejściu stawałem na głowie dosłownie, żeby do mnie wróciła wszystko co ona chciała spełniałem starałem się obiecywałem i itp
No i udało się zeszliśmy się z powrotem może nie byłem w siódmym niebie ale pomyślałem sobie że to co tutaj wypisywali okazało się bzdurą i da radę się jeszcze odzyskać to co się straciło.
Nasz związek potrwał 6 czy 7 miesięcy i nie pomogła moja zgoda na ślub za akceptowanie w zasadzie każdego jej zachowanie, po tym czasię ona znowu powiedziała "na razie"
Reasumując jestem dokładnie w tym samym punkcie co rok temu
Nie opłaca się walczyć.
To nie przyniesie żadnego pozytywnego skutku sami dacie sobie nadzieje a ona i tak je pogrzebie w momencie kiedy będzie miała na to ochotę
Dla wszystkich którzy chcą wracać i walczyć o powrót do swoich byłych "to nic nie da" przerobiłem absolutnie wszystkie wersję tego co można zrobić co można powiedzieć i nie zdało to egzaminu
Więc pamiętajcie jak ona coś skończyła to ona musi się strać żeby to z powrotem zacząć w innym wypadku skończycie tak jak  Ja
Zmarnowany rok, poszargane nerwy, zburzone plany.

Jestem teraz w tak wielkiej kropce nie wiem co robić jak robić moja wartość samego siebie zapikowała tak bardzo nisko że szkoda gadać

No to tyle
Pozdrawiam


 



rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

Najwyższa pora wziąć się za siebie. Właśnie po to jest ta stronka by dzięki porażkom i doświadczeniom innych facetów nie popełniać tych samych błędów co oni. Ty poczułeś to na swojej skórze.
Pozdro.
Życzę szybkiego powrotu do żywych.

zawa44
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Libiąż

Dołączył: 2010-03-30
Punkty pomocy: 8

Wiesz co zrób? Idź na imprezę i baw się dobrze, poznaj inne kobiety i jak najszybciej przestań o niej myśleć.. wiem że to jest bardzo trudne, zwłaszcza że twój związek trwał 6 lat.. Rozumiem w 110% jak się czujesz, bo jak zresztą wiele osób na tej stronie przeżywałem rozstania i to ostatnie całkiem niedawno (Fakt mój związek trwał 3 razy krócej ale emocje i myśli po rozstaniu są zawsze bardzo podobne). Wiesz co zrobiłeś źle i tu już duży plus dla Ciebie. Niezależnie czy chcesz do niej wrócić czy nie, najpierw musisz nauczyć się żyć bez niej i wyleczyć się od jej wpływu na Ciebie a wtedy ona sama wróci tylko że tym razem to TY zdecydujesz czy będziesz chciał z nią być czy nie Wink

Mink
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-09-11
Punkty pomocy: 5

Dzięki za dobre słowa i trochę otuchy

Czy bym do niej chciał wrócić ? rozum podpowiada jedno ale serce drugie i co gorszę to drugie jest o wiele silniejsze, choć dzisiaj jak by mniej to jest odczuwalne niż na samym początku.

Najważniejsze chyba teraz nauczenie się życia bez tej drugiej osoby ale z drugiej strony szkoda czasu na czekanie i odpoczynek

janek1988
Portret użytkownika janek1988
Nieobecny
Wiek: obliczcie sobie
Miejscowość: Chrząszczyrzewoszyce powiat Łękołody

Dołączył: 2009-01-11
Punkty pomocy: 2

Mink chłopie!!! Wiemy co przeżywasz!!! Ale nie ma co sie dołować, wiem, że nie masz ochoty, ale idź na impreze i poznaj nawet jedną panne. Wiem co mówie. To pomoże, idz za tydz., poznaj kolejne.... Kto wie, może wsród nich będzie przyszła partnerka. Idż do kumpli walnijcie sobie pare piwek... w parku nawet!!! Smiesznie może być, humorek podskoczy. Jedz do jakiegos centrum handlowego z kumplami, podrywajcie kobitki. Nadrabiaj stracony czas z kumplami.  Ja miałem związek 3 razy krótszy, skonczył sie rok temu, poznałem wiele kobiet, ale wciąz szukam tej odpowiedniej. Jakos daje radę. Życzę Tobie powodzenia kolego!!!