Witam, mam trochę nietypowe pytanie, bo mój problem jest dość nietypowy. Mianowicie spotykam się z dziewczyną, wcześniej byliśmy znajomymi, ale pod koniec wakacji byliśmy razem przejechać się rowerami i zleciało do wieczora i skończyło się na namiętnych pocałunkach, choć już wcześniej nas coś do siebie ciągnęło. No i jak mówiłem od dwóch tygodni się spotykamy, przytulamy do siebie, pocałunki, mizianie, czyli zachowujemy się jak para, ale mimo to nie jesteśmy razem. Problem w tym, że ona jest młoda, ma 16 lat i to jej pierwszy będzie jej pierwszy związek i nie wiem co zrobić, żeby zrozumiała, że już jesteśmy parą, a widzę, że tego chcę i ją to dręczy, ale chyba czeka aż ją zapytam, albo jej to powiem. Wiem, że to śmieszne, ale mimo naprawdę nie mam pojęcia jak to rozwiązać.
Ma 16 lat ale chyba nie masz zamiaru prosic ja "o chodzenie?" takich rzeczy sie nie oznajmia ani o nie nie pyta bo... Wychodza same z siebie. Daj na luz
a po 2 oszczedzisz sobie klopotow z tlumaczeniem, ze sie "rozstajecie" bo nigdy oficjalnie nikt nie mowil, ze jestescie razem! O!
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"
To kobieta ma dążyć to zoficjalizowania związku. Całuj ją, zabieraj gdzie chcesz, przytulaj, seksij się z nią, cokolwiek na co masz ochotę. A o słowa niech ona się martwi.
Kurcze, ale właśnie ja widzę, że ona już dąrzy do tego żebyśmy byli razem, tylko ostatnio zapytała mnie co z nami i, że chyba nie jesteśmy razem, no to ja jej powiedziałem, że to są spotkania, którą prowadzą do tego, że będziemy razem. Ale ona po prostu chyba tak mam w bani, że chłopak ma zapytać dziewczynę i w dodatku jest strasznie wstydliwa, ciężko jej mówić o uczuciach, więc chyba muszę przejąć inicjatywę. Capriciosa, tylko widzisz, właśnie ja chcę tego związku oficjalnie, bo mnie takie nie wiadomo co, to nie bawi, więc jak jej pokazać, że to już związek, żeby sama zrozumiała? Mam się zachowywać jakbyśmy byli razem, a ona sama ma zrozumieć i mnie zapytać?
to powiedz jej że ją kochasz, chcesz z nią być i zależy ci na niej....
a wszystko spierdolisz
patrz co capri napisał, dobrze gada
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Opanuj sie chłopie. Spędzacie razem czas, przytulacie sie, całujecie, uwzględniacie siebie nawzajem w swoich planach, kazde z was mysli o drugim. więc co to niby twoim zdaniem jest? A słowa "jesteśmy parą" , lub "zrywamy ze sobą" to tylko pewne potwierdzenie wcześniej zaistnialego faktu.
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Ja nigdy nie definiuję. Takich rzeczy się nie mówi przecież
. Jak słyszę teksty typu, "nie zależy Ci" czy coś w tym stylu, żebym się zdeklarował jakoś to mówię, że jakby mi nie zależało to byśmy się nie spotykali, nie całowali, etc.
No okej, spokojnie, nie powiem jej, że ją kocham, ani, że mi zależy. Też, gdy czasami będąc samcem Alfa olewam ją i ona mi zarzuca, że mi nie zależy, to mówię jej, żeby nie żartowała. Ale właśnie nie jesteśmy parą, tylko się spotykamy. Nie mówimy do siebie ' kochanie', 'Kotku' itd. Chodzi mi o to, jak przysłowiowo przejść na następny poziom, żeby nie było 'jej' i 'mnie' tylko, żebyśmy byli 'my'. Mam nadzieje, że mnie rozumiecie.
Po seksie(albo którymś z kolei) ona sama zacznie mówić "my" "kochanie" itp rany...
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.